Parathormon pisze:Moje n oxy jest przezroczyste. Zrobione świadomie, a nie na zasadzie, że zdegradowało mi DMT. Macie chłopaki chujowy sort
Wczoraj w końcu zwaporyzowałem tak między 30 a 35mg tego brązowo-kakaowego proszku owej substancji i albo było za mało, albo coś spierniczyłem waporyzując ( co bardzo możliwe, bo ta droga administracji jest mi póki co obca i trochę mam z nią jeszcze problemów :P )
Naczytałem się dużo o DMT, więc coś tam w głowie mi kołacze jak powiniem mniej, więcej wyglądać lot po tym, a to co doświadczyłem wczoraj kompletnie nie przypomina pełnego lotu DMT.
Fakt, po wypuszczeniu dymu wgniotło, czy wręcz wbiło mnie z taką mocą, że nie wiedziałem co się dzieje dookoła %-) Od strony wizualnej, miałem wręcz potężny koktail kolorowej papki, ale po kilku minutach wszystko ustało i bezproblemu wróciłem.
Mam dość skromne doświadczenie w psychodelikach póki co ( od niecałego roku kilkanaście sesji 4-aco-dmt i z 10 4-ho-met, oraz kilkanaście lat temu ze 2-3 razy LSD i z 5 sesji z łysiczką ) ale wydaje mi się, że to co było z tym n-oxy-dmt to tak jakbym doświadczył tylko ładowania. Tak jakbym pędził jakąś rakietą i w momencie w którym powinno mnie po prostu wyjebać z tego wymiaru :-D wszystko ucichło, taka to moja filozofia :)
Więc pytanko, jakie dawki dla palenia i do buzi ( z iMAO oczywiście ) dla n-oxy-dmt?
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Ja bym powiedział, że n,n-oxy-DMT jest tak wydajne jak DMT, zatem okolice 30mg powinny dać przebicie. Polecam waporyzację z VaporGenie + dobra zapalniczka żarowa. Najpierw najlepiej poćwiczyć waporyzację np na 5-MeO-DMT i będziesz wiedział co i jak... Do VG polecam wepchnąć koło 10 screenów
Kurwik pisze:Co w tym godnego polecenia skoro trzeba dwa razy więcej niż przy wydajniejszych metodach wapo?
Prośba do modka: Może wyizolujcie z wątku fragmenty dotyczące N-Oxy-DMT - jest to jedna substancja, a nie mieszanina substancji (Jungle DMT).
Powtarzam: n-oxy-DMT jest przezroczystym olejem, o lekkim odcieniu żółtawym. Klepie okrutnie - moim zdaniem tak samo jak nieutleniona forma, aczkolwiek fazy wydają się trochę różnić, co już opisałem i ja i inni.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
