Jestem ćpunem z dużym stażem.. i nic.. nic.. nie wywołało u mnie takiej masakry jak ten zespól..
Bardzo kurewsko silny skręt heroinowy?? To pryszcz przy zespole pozapiramidowym..
Zespół pozapiramidowy naderwał 95% moich mięśni.. (po ich naderwaniu nadal je wykręcał.. czujecie ten ból..??) Nikomu, ale to nikomu, nawet moim wrogom radze - jeżeli przyjmujecie neuroleptyki, to tylko wtedy gdy nie walicie opio i gdy nie pijecie alko.. w innym wypadku, będziecie żałować, że nie posłuchaliście mnie.. Naprawde.. zespół pozapiramidowy.. żaden człowiek tego nie wytrzyma.. ale człowiekowi na to dadzą leki.. ale jak zobaczą, że ćpun.. umieraj............
Myślę,że ten wpis powinien być przestroga i dobrze aby tu został.
21 lat żyła na granicy wegetacji. Wszystko przez źle postawioną diagnozę, która żadnemu kolejnemu lekarzowi nie wydała się podejrzana. (...) 10 lat temu ważyła 28 kilogramów i była na granicy śmierci. W szkole podstawowej przestała chodzić. W szkole średniej - posłuszeństwa odmówiły ręce, potem opadła głowa. Nie mogła mówić, wreszcie przestała jeść. (...) Po 21 latach znalazła się lekarka, która postanowiła postawić inną diagnozę. "To nie zespół piramidowy, a zespół pozapiramidowy. Organizm nie produkuje dopaminy" - orzekła.
Ewa dostała tabletkę. Zaledwie po dwóch połówkach zaczęła wracać do zdrowia.
Jeszcze trochę mnie wykręcało, a obczaiłem skąd pigóła rolki brała. Jak wszyscy wyszli z sali, zaladowalem do pompy 10 ampulek diazepamu i jeb prosto w wenflon.
Za chwilę wraca piguła a ja taki zajebany leże, do okoła mnie pełno pustych ampułek po rolkach, kolejna pompa nabita, wenflon rozjebany, łóżko zakrwawione, kieszenie pełne ampułek
Swoją drogą, to kurwa musi być masakra, ten zespół pozapiramidowy. Xyz, co jeszcze czułeś ?
Dobrze, że mi zrobili tego strzała z rolek bo naprawde nie wiem co bym zrobił.
To jest takie gówno.. nawet jakbym miał nabitą pompe z rolka to bym nie zrobił strzała w tym stanie.
Naszczęście byłem już po 10mg i miałem wenflon wjebany w żyłe wec poszło gładko.
Ale pierwszego strzała za chuja bym nie zrobił.. kompletny brak władzy nad ciałem.
Ten stan najbardziej przypomina padaczke.. zrób se strzała mając padaczke
Do tego w dzień waliłem kode i wypiłem kilka łyków piwa. A na ulotce pisze zeby nie łączyć z alko i opio.
Po prostu w moim mózgu nie było dopaminy.
Zajebałem to bo byłem po detoxie i miałem problemy ze spaniem - myślałem, że to mnie zmuli i zasne.
Pierwsze objawy jakie miałem to lekkie mimowolne ruchy. Nogi same zaczeły mi się majtać to w jedną to w drugą stronę. Potem szło w górę. Brzuch, ręce, głowa. Cały się telepałem, jeszcze było lekko. Ale czułem, że to narasta. Nie byłem w stanie tego ukryć a mieszkam w pokoju z bratem. Poprosiłem go żeby wezwał karetkę. Jak przyjechała karetka już dosyć intensywnie mną telepało.
Telepało, czyli: KAŻDY miesień ciała zaciskał się do oporu (tak jakbym próbował podnieśc 500kg). Jak się już te mięśnie zacisneły zaczynały mocno drżęć, tak jakby chciały się zacisnąć jeszcze mocniej a nie mogły.. nie mogły bo już były zaciśnięte na maksa. Jak siedziałem to nogi same mi się prostowały i wykręcało piętami do góry, jedna ręka z przodu kosmicznie wykręcona, druga z tyłu kosmicznie wykręcona, głowe to mi tak wykręcało, że prawie widziałem co się dzieje z lewej strony patrząc w prawo. Jak te mięśnie się zacisneły to nie byłem w stanie nic zrobić. Z 15min były zaciśniete po czym z 1-2sek puszczało, to się wtedy prostowałem i potem kolejne 15-20min wykręcania. Po paru godzinach czegoś takiego miałem kompletną masakre w głowie i.. zakwasy. Już nie miałem kompletnie sił i wszystkie mięśnie bolały, ale dalej, mówiąc metaforycznie musiałem podnosić te 500kg..
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
