Poppy Seed Tea - FotoHowTo

Dyskusja na temat różnych odmian maku i ich działaniu psychoaktywnym.
Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Opioidy

Posty: 170 Strona 15 z 17
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 303 / 21 / 0


@lol, jeśli chodzi o podane przeze mnie straty, to ważne są też wzajemne proporcje wody i maku: u mnie było 250g maku i 500g wody, z tego 50g nie udało mi się z maku wycisnąć.

lol

Rejestracja: 2006
  • 2521 / 218 / 0


a to inna rozmowa :-) ale co bys zrobil majc kilo czy wiecej do obrobienia?

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

NOWA SÓL. Radny miasta podejrzany o posiadanie narkotyków. - Nie czuję się przestępcą - podkreśla

Posiadanie środków odurzających w postaci marihuany – taki zarzut usłyszał nowosolski radny z klubu PiS Jacek Stronka. – Wystąpiłem o zawieszenie mnie w partii. Nie chciałbym nikomu zaszkodzić – mówi radny.
Rejestracja: 2016
  • 41 / 16 / 0


Dzisiaj zrobiłam PST inna metoda, wrzuciłam 500g maku do takiego blendera do shakeów, zalałam wodą temperatura dokładnie 61C miksowałam 3min wyszło mi cos na wzór gęstego gorzkiego mleka, mdłe trochę słodkawe w kolorze hmm mleka sojowego/ kawy zbożowej. Działanie 10/10 mak z przeciętnego marketu Dodam ze wypiłam z pół zadziałało jak 500mg kod

http://images.tinypic.pl/i/00816/zuyzynmnn2vj.jpeg
Rejestracja: 2013
  • 424 / 10 / 0


jaki miałaś mak dokładnie ?
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 303 / 21 / 0


Skoro już stosujesz taką technologię, to możesz swobodnie próbować mielony mak pod kątem działania ( a mało kto tutaj to robił :-) )- produkt końcowy wyjdzie identyczny. A właśnie, jaki rodzaj maku tak zadziałał?
Rejestracja: 2014
  • 1724 / 389 / 0


Testowałam sporo maków mielonych, bo swojego czasu rzucili je w śmiesznej cenie u mnie - żaden nie zadziałał. Czasami kupowałam też w desperacji jak wcześniej wymiotłam już kartony działających, normalnych maków.

Spokojnie przetestowałam z 20+ mielonek i nie trafiłam ani jednej choć trochę działającej, choć trochę zwężającej choćby źrenice. Będę zaskoczona, jeśli ktoś ma tu inne doświadczenia (przy tolerancji wyższej niż te 300 kodeiny, niech to będzie taka granica działania), ale zaskoczona mile - bo widocznie są na tym świecie rzeczy o którym nawet ćpunom się nie śniło. ;)
Bunny22 pisze:
...
Dołączam się do pytania o maczek, Bunny22.

A tam nagle odpowiedź: "a, jakiś Bakalland .44, pierwszy z brzegu" %-D
Rejestracja: 2016
  • 41 / 16 / 0


mak był z tesco z data do 06.2016 ze świąt została paczka w domu XD Generalnie to lata temu robiłam herbatę tradycyjnie wyszła bursztynowa nie mleczna, robiłam ja ze 'sprawdzonego' maku, polecanego i szczerze uważam ze metoda blenderowa jest duzo lepsza. Powstaje wtedy emulsja (koloid) efekt Tyndalla takie tam i myśle ze wlasnie dlatego rozpuszczalność jest lepsza. Jako ze owe alkaloidy fenantrenowe mają lepszą rozpuszczalność w rozpuszczalnikach niepolarnych (oleje, tłuszcze)
Rejestracja: 2010
  • 2373 / 374 / 0


ok, po półrocznym codziennym waleniu PST, wypracowałem najbardziej efektywną, jak dla mnie, metodę pozyskiwania herbaty. Praktycznie przez wszystkie te miesiące, sugerując się różnymi hajpowymi wskazówkami i zaleceniami, używałem bardzo ciepłej/gorącej (w palce, nie wrzącej) wody. Głównie bardzo ciepłej. Czas 1 płukania - ok. 10min, 2 płukanie (którego długo nie robiłem, ponieważ tego mleka nie dało się pić / względnie praktycznie nie było gorzkie / czasem mi się nie chciało).
Niekiedy zmuszony byłem, płukać w plenerze, co skutkowało tym, że miałem problem z ciepłą wodą. Więc używałem chłodnej min. 10 min. Zaskoczyło mnie któregoś razu, że przepłuczka wodą chłodną była o wiele bardziej gorzka, niż ta gorącą. I odnosiłem wrażenie, że jakoś lepiej mnie robi...... Kierując się tym, że w plenerze, płukałem dosyć rzadko, oraz tym, że podobno, są serie w seriach (Bakalland) i mogą różnie działać, te rewelacje z chłodną wodą do mnie nie przemawiały. Generalnie, wolałem, kiedy mogłem, używać ciepłej/gorącej, bo wiadomo - zawsze więcej się powinno rozpuścić itp, a zawsze żal dupę ściska, żeby nie zmarnować, żadnego płukania. Ostatnio płuczę jedynie ziarna .65, które dosyć słabo na mnie działały. Pewnego razu, znowu musiałem płukać w plenerze, chłodna woda (temp. pokojowo/sklepowa - prosto z butelki) i ponownie - bardziej gorzkie, cierpkie..... i wow - mocniej - zdecydowanie mocniej. Postanowiłem przetestować to dosyć dogłębnie, szczególnie, że gdzieś przeczytałem uwagi, jakiegoś amatora PST z 10 letnim stażem, który właśnie zalecał chłodną wodę i dosyć krótko.
Korzystając z kubka/pojemnika na wodę z miarką, ziarna Bakalland II.4.1512.65 do 12.2016 przetestowałem pozyskiwanie PST, różnymi metodami, z użyciem butelki.

1. Woda ciepła/gorąca. 1 płukanie: 500g ziaren zalane 800ml wody - ok. 10min płukania. 2 płukanie: zalanie 550ml wody - ok. 5min płukania.
  • - z 800ml odzyskałem ok. 500-550ml max
  • - pierwsza przepłuczka gorzka, wyraźnie to czuć, żółta wpadająca już w mleczny kolor - konsystencja też już mleczna
  • - druga przepłuczka - praktycznie mleko, słabo wyczuwalna gorycz/gorzkość - ciężkie do wypicia
2. Woda ciepła/gorąca. 1 płukanie: 500g ziaren zalane 800ml wody - ok. 5min płukania. 2 płukanie: zalanie 550ml wody - ok. 3min płukania.
  • - z 800ml odzyskałem ok.550-600ml max
  • - pierwsza i druga przepłuczka, jak wyżej - pierwsza trochę mniej mleczna, bardziej przejrzysta, druga też mleko i mało gorzka.
3. Woda zimna/chłodna. 1 płukanie: 500g ziaren zalane 700ml wody - ok. 10min płukania. 2 płukanie: zalanie 550ml wody - ok. 5min płukania.
  • - z 700ml odzyskałem ok. 500-550ml max
  • - pierwsza przepłuczka gorzka, o wiele bardziej, niż przy ciepłej, żółta, ale ciągle wodnista - bez mleka
  • - druga przepłuczka - trochę mleka, nie tak jak z ciepłą, bardziej czuć gorzkość.
4. Woda zimna/chłodna. 1 płukanie: 500g ziaren zalane 700ml wody - ok. 3min płukania. 2 płukanie: zalanie 550ml wody - ok. 5min płukania.
  • - z 700ml odzyskałem 600ml płynu !!
  • - Gorzki smak, o wiele,wiele bardziej niż ciepłą wodą, wodnista konsystencja, zółtawy kolor
  • - druga przepłuczka - ponownie zółtawo-wodna, gorzka, zupełnie bez mleczno-tłustych elementów
Wniosek:
płucząc ziarna maku zimną/chłodną wodą, w 1 płukaniu max 3 minuty, uzyskiwałem najlepszą wydajność, tracąc jedynie 100ml przepłuczki (przy ciepłej gorącej używałem więcej wody 800ml jakoś czując, że może wsiąkać w ziarna). Jednocześnie wydaje się być w wiele bardziej gorzka, niż kiedy płukałem ciepłą/gorącą.
Ale najważniejsze: najbardziej klepie mnie sposób nr. 4 - oprócz najlepszej wydajności, ten właśnie "działa" najlepiej na mnie. I niech sobie teorie itp mówią różne rzeczy, ale przerobiłem i przetestowałem to na sobie (w czasach posuchy, kiedy każde ziarenko się liczy, i raczej nie pora na eksperymenty ;-) ) i IMHO to jest najlepsza metoda.
Wszystko robiłem metodą butelkową (wyciskając przez korek przepłuczkę), nie dodaje żadnego kwasku, bo to nie działało nigdy u mnie i szkoda żołądka. Druga przepłuczka - mniej więcej odzyskuje tyle samo płynu przy każdej metodzie, jednakże przy zimnej/chłodnej jest bardziej gorzkie, nie jest tłustym mlekiem.
Rejestracja: 2012
  • 27 / / 0


Ja pierwsze PST robiłem przy pomocy ciepłej wody, albo nie działało, albo działało słabo, ale gdzieś w czerwcu zrobiłem sobie wycieczke rowerową i użyłem letniej wody. Wtedy właśnie pierwszy raz noddowałem po PST. Od tamtej pory troche eksperymentowałem i sądze że najlepsza jest letnia woda, dodaję troche więcej kwasku i łyżeczkę lub dwie miodu naturalnego, (z pasieki pewnego starszego pana która jest koło mojego domu) nie wiem jak jest ze sztucznym. Także zgadzam się z przedmówcą, ciepła woda to marnotrastwo, nie jestem pewien dlaczego, ale chyba dlatego że w letniej nasiona nie wchłaniają tak wody (a razem z nią porządanych substancji), a morfina czy kodeina bez problemu rozpuszczają się w zimnej wodzie, najważniejsze jest kwasowe środowisko, a kwasek cytrynowy i miód to zapewniają.
Rejestracja: 2013
  • 199 / 2 / 0


Kwasowe środowisko nie jest niezbędne do rozpuszczenia alkaloidów. Ten mit został obalony.
Posty: 170 Strona 15 z 17
Wróć do „Mak”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość