Pomoc w odstawianiu SNRI (wenlafaksyna)

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 81 Strona 8 z 9
Rejestracja: 2017
  • 353 / 20 / 0


Dzięki bardzo! Próbowałem raz podzielić te kuleczki ale połowa mi się wysypała na podłogę, moze zrobię to nad jakims naczyniem to mi ewentualnie spadnie tam, a nie na podłogę. Akurat mam dutilox to będzie ideolo.
Rejestracja: 2006
  • 263 / 18 / 0


Po prostu zdejmij górne denko (puste) i delikatnie przesyp z dolnej pełnej kapsułki. Pamiętaj otwieraj kapsę pionowo to nic z dolnej części nie wyleci, a i lepiej rób to nad jakimś talerzem. Chyba już wyjaśnione wszystko co możliwe :) A i zakorkuj chlebem :P

Bonus RPK wypuścił nowy singiel. "Jestem niewinny i zdania nie zmieniam"

Bonus RPK, przekonuje, że jest niewinny. Artysta wypuścił singiel zatytułowany "Poprawa prawa", w którym porusza wszystkie swoje prawne problemy. "Zostałem skazany za narkotyki, których nigdy przy mnie nie znaleziono"
Rejestracja: 2017
  • 126 / 6 / 0


po jakim czasie od przestania brania wenli przy uprzednim braniu 225mg pojawiają się efekty uboczne?
Rejestracja: 2014
  • 1602 / 308 / 0


U mnie po niecałych dwóch dobach zaczynała się jazda. To wysypywanie kuleczek, liczenie, pierdolenie- poroniony pomysł, przerabiałem. Zjedźcie najlepiej na najniższą dostępną dawkę SNRI i poproście doktora o fluoksetynę w najniższej dawce na odstawienie. Ma bardzo długi okres półtrwania, co ułatwia bezbolesny zjazd. Tabletkę 10mg (od której można też zacząć pierwsze dni) łamiesz według podziałki na 5mg i lecisz tak z tydzień. Później te połówki kroisz nożem na 2,5mg i dalej bierzesz codziennie taką mikrodawkę powiedzmy kolejny tydzień, czy dwa i odstawiasz. W tym miejscu można użyć mojego ulubionego protipu- nawet jeśli wciąż pojawią się jakieś skutki odstawienia, robotę zrobi wypicie mieszaniny kurkumy z pieprzem- brzmi dziwnie, ale to nie żart. Ten kuchenny SRI na odstawce potrafi realnie zredukować brain zapsy i polepszyć samopoczucie. To też niezły pomysł, gdy z jakiegoś powodu braknie nam np. wenli. Paczka kurkumy, łyżeczka pieprzu i da się żyć. ;-)
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0


05 czerwca 2018NegatywneWibracje pisze:
U mnie po niecałych dwóch dobach zaczynała się jazda. To wysypywanie kuleczek, liczenie, pierdolenie- poroniony pomysł, przerabiałem. Zjedźcie najlepiej na najniższą dostępną dawkę SNRI i poproście doktora o fluoksetynę w najniższej dawce na odstawienie. Ma bardzo długi okres półtrwania, co ułatwia bezbolesny zjazd. Tabletkę 10mg (od której można też zacząć pierwsze dni) łamiesz według podziałki na 5mg i lecisz tak z tydzień. Później te połówki kroisz nożem na 2,5mg i dalej bierzesz codziennie taką mikrodawkę powiedzmy kolejny tydzień, czy dwa i odstawiasz. W tym miejscu można użyć mojego ulubionego protipu- nawet jeśli wciąż pojawią się jakieś skutki odstawienia, robotę zrobi wypicie mieszaniny kurkumy z pieprzem- brzmi dziwnie, ale to nie żart. Ten kuchenny SRI na odstawce potrafi realnie zredukować brain zapsy i polepszyć samopoczucie. To też niezły pomysł, gdy z jakiegoś powodu braknie nam np. wenli. Paczka kurkumy, łyżeczka pieprzu i da się żyć. ;-)
Dlaczego poroniony? Ja od jakiegoś pół roku mam włączoną wenlafaksynę, po drodze było trochę rispoleptu, ostatecznie mirtoru (przy czym wenla była grana cały czas, pomimo tamtych leków). Szczerze mówiąc marnie działały na mnie wszystkie z wyżej wymienionych substancji, więc gdzieś w kwietniu chciałem sobie odstawić wenlafaksynę na własną rękę (chyba z dawki 150 mg do 0, także średnio mądrze) i po dwóch, trzech dniach miałem straszne ataki histerii, ale o dziwo nie za bardzo pamiętam inne efekty uboczne.

Teraz też postanowiłem rzucić to w cholerę i po kilku dniach brania 75 mg zjechać do 0. Tak naprawdę już na drugi dzień (wczoraj) zaczęły mnie łapać lekkie brain zapsy, zawroty głowy, nudności. Dzisiaj to jednak jest już jakiś koszmar, czuję się jakbym wypił i to niemało. Przed chwilą wziąłem 75 mg, ale po otwarciu kapsułki widzę, że jest kilka tych kuleczek. Innej rady na stopniowe odstawienie niż odejmowanie kuleczek nie widzę, a w sumie sądzę, że to całkiem niezła opcja. Zobaczymy jak wyjdzie w praktyce, póki co jest strasznie.

BTW. Do lekarza nie chce mi się latać i prosić o pomoc w odstawieniu, bo generalnie sugestia była taka, żeby to jeszcze brać, a brać - a taka historia mnie nie urządza, tym bardziej, że tak jak mówię, działanie kiepskie.
Rejestracja: 2018
  • 13 / 1 / 0


Jeżeli jest to venlafaksyna o przedłużonym uwalnianiu, to tzw. kuleczki to nie tylko lek, ale też substancje spowalniające uwalnianie się tej substancji. Nie ma sensu dzielić, bo nie wiesz ile tego i tamtego jest, po podziale. Ja biorę Venla..., już jedenaście lat i dzięki niej czuję się, jak najbardziej ok. A dlaczego chcecie odstawiać, bez lekarza?
Rejestracja: 2018
  • 2 / / 0


Witam,
Od 7 lat biorę venlafaksyne 67,5mg na depresje. Od trzech lat nie miałam nawrotu, a chcielibyśmy z mężem mieć dziecko... Stąd też pomysł o odstawieniu. Próbowałam sama, miesiąc brałam połowe, potem miesiąc ćwiartke (bo boje się nawrotu i chciałam być pewna) no i odstawiłam. Na drugi dzień dopadły mnie prądy, język drętwiał, zawroty głowy, duszności myślałam, że jakoś to przetrwam, ale po trzech dniach chodziłam już taka wkurwiona jak nigdy, w pracy się darłam, w domu sie darłam, koncentracja na poziomie 0 i wróciłam do połowy tabletki.
Tydzień temu byłam u psychiatry, powiedział, że jeśli się nie da łagodnie, to pozostaje dwa tygodnie chorobowego, jakiś lek doraźny jak już będzie naprawde źle i poprostu muszę wytrzymać.
W ten poniedziałek rano już nie wezmę leku, a o 9 mam wizyte gdzie dostane chorobowe. Postaram się to przetrwać bez brania tego innego leku. Nie chce z deszczu pod rynne. Dam wam znać co i jak. Problem mam tylko taki, że w pracy mój szef się obraził bo jak to ja na chorobowe??!! Było mi głupio z tego powodu, ale praca nie jest dla mnie tak ważna jak moje zdrowie.

-----------------------------

EDIT: Jestem już w trakcie odstawiania. Jak mówiłam dostałam chorobowe od 5.11 to 4.11 już dawki nie brałam. Jazda zaczeła się ok. 3 dnia: drętwienie języka, zawroty głowy, duszności, prądy w mózgu, zerowa koncentracja, że nie dałam rady nic poprawnie zrobić i płacz z byle powodu, no i bardzo mało snu. Po tygodniu było lepiej, lżejsze objawy, ale dostałam wysypki, wszystko mnie swędziało (masakra). Na chorobowym byłam trzy tygodnie, w trzecim tygodniu doszłam już w miare do normy, jedynym problemem był problem z zasypianiem. 26.11 wróciłam do pracy i jako tako funkcjonuje. Jestem wściekła na wenlafaksyne, bo rozwaliło mi to gospodarkę hormonalną i mam za wysoką prolaktynę, a staramy się z mężem o dziecko.

Scalono. taurinnn
Rejestracja: 2018
  • 7 / / 0


Witam wszystkich. Jestem w trakcie odstawienia tej substancji. Brałem tydzień bo źle się czułem po niej. Odstawilem po tygodniu z dawki 150 do 0. Dziś mija tydzień od odstawienia i to co czuje to jest piekło. Zaczęło się po 2 dniach. Ja się zwijam i wyje z bólu poprostu, to jest ból psychiczno fizyczny, coś nie do opisania. Nie życzę najgorszemu wrogowi. Nie mam pojęcia jak wygląda skręt po opiatach ale gdzieś wyczytałem że siła skręta od odstawienia wenlafaksyny potrafi być podobna. Wcale bym się nie zdziwił bo dla mnie to najgorsze przeżycie w moim życiu które nadal trwa.
Rejestracja: 2017
  • 20 / 1 / 0


Mogę odstawić wenlafaksynę z dawki 75mg z dnia na dzień po 2-3 tygodniach stosowania? Powróciłem do niej po 2 latach ale stwierdziłem że moim problemem jest tylko bezsenność i wenlafaksyny nie chcę brać tylko bardziej usypiacze typu mianseryna czy mirtazapina.
Rejestracja: 2017
  • 1 / / 0


Dzień dobry wszystkim (to mój pierwszy post),
brałem wenlafaksynę przez 5 miesięcy w dawce 150 mg. W pewnym momencie oczywiście nie załatwiłem sobie kolejnej recepty na czas (i też chciałem z niej zejść, ale nie tak nagle). Zszedłem na 112,5 na dwa dni, potem 37,5 na jeden, potem 0.
Ogólnie jak teraz o tym myślę, to nie było bardzo źle, ale wtedy bym powiedział zupełnie coś innego. Zacząłem czuć się dziwnie już tego drugiego dnia na 112,5. Potem coraz gorzej. Mózg obijał mi się o czaszkę, mdłości itp., potliwość, uderzenia gorąca i bardzo silne poczucie, że wszystko jest nie tak. Przestraszyło mnie to trochę, bo nigdy nie miałem tak konkretnych objawów.
Wydawało mi się, że parę dni byłem na niczym, ale jak teraz patrzę na notatki, to po jednym dniu na 0, następnego wziąłem 25 mg sertraliny, której miałem resztki. Średnio pomogło, ale brałem co drugi dzień taką dawkę przez parę dni i dało mi spokój w końcu.

PS. Nie to, że ignoruję pytanie tracershy, tylko trudno mi cokolwiek radzić.
Posty: 81 Strona 8 z 9
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Fylypovsky, Qkee i 4 gości