zacytuje swoją wypowiedź z wątku ogólnego.
PsychX122 pisze:Nie posłuchałem, chciałem odstawić od ręki, po 3 dniach mnie zaczeło PARALIŻOWAĆ, przy lekkim wysiłku, stresie, nerwach czy cokolwiek czułem się jak by mi od środka ciało drętwiało i spowolnione ruchy, przy tym ataksja dość silna, następnego dnia wziełem dawke i wszystko wróciło do normy. Nie mówie już o tym jaki lękliwy się zrobiłem, kurwa mnie przestraszyć to nie trzeba się starać nawet, wystarczy czasem, że ktoś niespodziewanie sie otrze o mnie, bez benzo się nie obejdzie widze, ale da rade, jakoś może wyjde.
Kurwa nie ciekawie, nie wiem jak ja mam to odstawić nawet.
Dodam, że w tym czasie od ręki odstawiłem też Risperidon i Klorazepan, może to też się przyczyniło do tego.
Przeszedłem potem na wenlafaksyne z risperidonem i klorazepanem, czyli:
wenlafaksyne brałem i biore :/ miesiąc dawki od 37,5 mg do 75 (rano), Klorazepan z risperidonem miałem brać razem, wieczorem, jakieś 3 tygodnie brałem, odstawiłem od ręki. Risperidon dawki 1 mg.
pozdrawiam
pozdro
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG
Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
Feralny lot Air India. Dwóch kolejnych pilotów oblało... narkotesty
Ciąg dalszy rozliczania feralnego lotu samolotu Air India z Phuket w Tajlandii do Delhi w Indiach. Po tym, jak kapitan nie przeszedł testu na obecność narkotyków, przewoźnik przebadał ponad trzystu pilotów i w dwóch przypadkach testy dały wynik pozytywny.