Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
Była taka głupia sytuacja (3cia w moim życiu poprzednia ok kilkanaście lat temu). Piłem wódkę z kolegą pocieliśmy się wyszedłem od niego urwał mi się na ulicy film i trafiłem na Izbę Wytrzeźwień. Jedno kolano miałem rozbite w dwóch miejscach do krwii (wyjebałem się) no i oczywiście przez kilkanaście godzin te rany miały kontakt z ujebanymi od leżenia na ziemi i obrzyganymi spodniami. Jak wróciłem do domu to zdezynfekowałem rany ale nie chciały się goić. Dodatkowo poniżej kolana pojawiły mi się dwa pryszcze takie w kolorze ropy i po pęknięciu też zrobiła się rana. Poszedłem prywatnie do ortopedy i polecono mi rany obkładać plastrami parafinowymi Bactigras oraz przypisano antybiotyk który brałem ok. 2 tygodni. Po ok 7-10 dniach rany się zagoiły ale są jebitne po nich szramy. Ale do czego zmierzam, chwilę później zrobił mi się taki sam pryszcz ropny powyżej kolana obok niego drugi. To samo na kostce(+ mocno opuchnięta). Zrobiło mi się to samo wewnątrz nosa, strup rozrasta się do rozmiarów że blokuje całą dziurkę od nosa a na zewnątrz nosa jest stan zapalny tak że katar jak mam i smarkam nos to czuje dość mocny ból, jak strup jest za duży to w końcu go albo wyrywam czystymi palcami albo smaruje maścią witaminową strup znika ale za chwilę robi się znowu strup. No tą dziurkę od kichawy mam jakbym nakurwiał ze 2 tygodnie jakieś chujowe klefedrony. Do tego kilka takich pryszczy na twarzy. Smaruje je wszystkie miejscowo tribioticem albo inną maścią z antybiotykiem (nie pamiętam nazwy) ale na ogół rana tylko przygasa nie goi sie do końca. Jak nawet strup znika (na twarzy) to zostaje taka fioletowa plama na skórze w tym miejscu.
Dodatkowo mam jeszcze łupież no po prostu taki jakiego nigdy nie miałem i jak nie umyję codziennie włosów to na całym przedzie głowy jest łupież?
1. Co mi mogło się stać? Z tego co rozumiem musiałem się czymś zakazić na Izbie?
2. Co mam robić?
U mnie jak mnie sypało strupami to mi powiedzieli, że to jelita się buntują i wszystkie toksyny wychodzą skóra.
Zrób sobie jeszcze pełna morfologię z rozmazem, może coś faktycznie siadło. No j jak jedziesz tyle czasu na antybiotykach to pełna profilaktyka, bo będziesz w choj podatny na wszelakie choroby i infekcje.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
