Skubnąłem sobie na spacerku jedną jagódkę, delikatnie przegryzłem i zjadłem trochę soku. Wyplułem. Poczułem coś. Ale to taki nawet nie theshold. Za to oczy jakbym pół kwasa zjadł. Reakcja źrenic na światło słaba/jej brak.
Pierwsza fala była jak jakiś mega dobry nootrop a potem zadziałało jak yin psychodelików bez yang. Świetnie wjeżdżała muzyka. Podkręcony kontrast ale bez falowania charakterystycznego dla agonistów 5-HT. Ukazały mi się najmroczniejsze zakamarki swojej psyche. Światło padło na cień. Tylko dla istot o sztywnej konstrukcji psychiki. Kurewsko się zaskoczyłem. Środek nie łatwy, miły, lekki i przyjemny.
Ale ogólnie, kurde, fajnie to jest.Chyba zrobię dżem z tej belladonny.
Ciekawostka:
Amigdalina, określana potocznie „witaminą B17”, jest związkiem zaliczanym do glikozydów cyjanogennych. Oznacza to, że na skutek metabolizmu przekształcona zostaje do cyjanowodoru, czyli kwasu pruskiego, związku, który wchodził w skład Cyklonu B, śmiercionośnego gazu wykorzystywanego przez nazistów do eksterminacji ludzi w komorach gazowych.
Przy podaniu doustnym dostępność amigdaliny w przewodzie pokarmowym wynosi zaledwie 3 proc., a na domiar złego bakterie jelitowe mogą przyspieszać jej rozkład do cyjanowodoru.
Efekty to:
- pobudzenie czynności kognitywych,
- wyostrzenie zmysłow, lepszy kontrast, lepsza słyszalność.
- odchamowanie,
https://en.wikipedia.org/wiki/Amygdalin Shpongle - Tickling the Amygdala [Music Video]
https://www.youtube.com/watch?v=uOUjnJrw1yQ
https://en.wikipedia.org/wiki/Amygdala
Przypis. Artykuł jest w rozbudowie.
Z
I to dziwne, że można pomylić je z belladonną. Czeremcha to drzewo a belladonna to roślina zielna należąca do psiankowatych.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
Mój ukochany owoc. Robię z niego wszystko: soki, dżemy, kompoty, susze, wina, nalewki.
Czeremcha jako owoc jest bezpieczna - amigdalinę zawierają pestki, i to musielibyśmy spożyć ich krocie i rozgryźć, by się otruć. Moim zdaniem faza czerrmchowa to totalna fikcja. Sam miąższ jest zdrowy, aromatyczny a nawet smaczny (zależy od drzewka i stanowiska), jedliśmy to całą rodziną, wliczając przedszkolaki (oczywiście po usunięciu pestek). Zero problemów. Czeremcha to siostra wiśni.
Nalewka z czeremchy jest bezpieczna pomimo intensywnego migdałowego aromatu - jeśli macerujemy do 10 dni, to nie ma mowy o toksyczności. Genialnie wspiera odporność dzięki antocyjanom i witaminie C. A migdałowy aromat przypomina amaretto.
Kwiat czeremchy suszony, zapatrzony i dodany do kąpieli redukuje podrażnienie skóry. Leczniczo działa na AZS, wyleczyłam tym ostre łuszczenie i świąd skóry u synka. Zbiera się to wiosną (maj) w lasach, zagajnikach.
Fantastyczna roślina, polecam.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
