Nitrazepam - Wątek ogólny

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny, lub kwasu barbiturowego.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala, Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 144 Strona 14 z 15
Rejestracja: 2018
  • 1182 / 50 / 0

Ja miałem reakcję paradoksalną po 20mg klonazepamu. Miałem szajbę, biegałem, turlałem się, robiłem brzuszki. Jakbym się czegoś mocnego nawąchał. Dosłownie, żaden stim mnie tak nigdy nie pobudził.

A sam nitrazepam to dla mnie lipa totalna.
Rejestracja: 2012
  • 1774 / 141 / 0

Walnąłem sobie parę mocnych kaw i piątkę nitrazepamu ponad godzinę temu. Nawet fajnie chilluje, chociaż wydaje mi się że diazepam zarzucony w tej samej dawce działa bardziej odprężająco i nieco mniej zmula. Łączyłem nitrę z neuroleptykami w godzinach wieczornych i to był poroniony pomysł, nasilona sedacja tylko. Tak więc w celach rekreacyjnych można od biedy zarzucić w ciągu dnia jak nie ma czegoś lepszego. Czy warto się tym bawić? Raczej nie, tylko dla benzomaniaków którzy chcą poszerzyć swoje CV o cokolwiek co się nawinie. Usypia bardzo dobrze.

---------------------------------------------

EDIT: Jednak źle zrobiłem, biorąc tę piatkę z rana...
Dość wyraźna sedacja, pomimo wypitych czterech kaw.
Następnym razem wezmę połówkę po południu, powinno być lepiej, bardziej zależy mi na takim działaniu "w tle" i polepszeniu samopoczucia, może się sprawdzi, jak nie to będę stosował to benzo wyłącznie jako środek nasenny.

Scalono. taurinnn

Antynarkotykowe reality show

Festyny, kolonie i pogadanki – tak wygląda w Polsce profilaktyka antynarkotykowa. Jerzy Afanasjew rozmawia z dr. Agnieszką Pisarską z Zakładu Zdrowia Publicznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Syn jako „żywa tarcza”. Niemowlę zostało postrzelone podczas transakcji narkotykowej

Jedenastomiesięczny chłopczyk został kilkakrotnie raniony kulami, po tym jak ojciec zabrał go na transakcję narkotykową. Syn miał służyć jako „żywa tarcza”, która sprawiłaby, że kontrahenci wstrzymają się od stosowania przemocy.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 729 / 0

13 października 2018Dersu Uzala pisze:
będę stosował to benzo wyłącznie jako środek nasenny.
Bo to jest benzo typowo nasenne, wiec brane za dnia będzie powodować właśnie senność, ale z kawami możesz coś kombinować.
Rejestracja: 2009
  • 510 / 34 / 0

co jest mocniejsze diazepam (relanium) czy nitra? chodzi mi o to czy jak pare razy się brało nitra doraźnie to potem relanium zadziała ??
Rejestracja: 2018
  • 2141 / 412 / 154

[mention]rooney[/mention] 10 mg nitrazepamu odpowiada akurat ok. 10 mg diazepamu, więc wszystko powinno działać.
Rejestracja: 2010
  • 607 / 56 / 22

Po spożyciu nitrazepamu widać na mordzie, że jest się "pod wpływem", po diazepamie nie.

-----------------------------------------------------
13 października 2018UJebany pisze:
Bo to jest benzo typowo nasenne, wiec brane za dnia będzie powodować właśnie senność, ale z kawami możesz coś kombinować.
Na mnie nitrazepam działa spidująco. Raz jak go wziąłem, to dostałem takiego kopa, że wysprzątałem całe mieszkanie, a później szalałem na FB. :extasy:

Scalono. taurinnn
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 729 / 0

Co człowiek to inna reakcja.Prawdopodobnie zjadłeś dużo i włączyła się reakcja paradoksalna.
Rejestracja: 2010
  • 607 / 56 / 22

Nie, nie - ZAWSZE tak miałem.
Rejestracja: 2013
  • 1663 / 177 / 0

Standardowo ode mnie troszkę dłuższy opis dla ludzi zainteresowanych szczegółami jak i ogólnym działaniem.

Tolerancja na benzo zerowa aczkolwiek mam za sobą 2 letni ciąg na klonach w latach 2015-2017.

O 21:00 spożyto 10mg nitrazepamu, następnie spożyto kolejne 10mg nitrazepamu o 21:25 jak już poczułem, że wchodzi pierwsza dziesiątka i nie będzie zbyt srogo - mogłem sobie pozwolić na kolejne 10mg - razem 20mg.

Benzo działa bardzo słabo amnestycznie, pamięć zaburzona jedynie co do na prawdę drobnych szczegółów, dominuje efekt nasenny i miorelasacyjny, działanie przeciwlękowe jest "benzodiazepinowe". To znaczy występuje, ale nie jest na tyle silne, żeby iść w stronę "euforycznej ulgi". Bardzo szybko niweluje wszelkie dolegliwości somatyczne, jeżeli ktoś na takie cierpi. Pojawia się też "benzosowa twarz" to znaczy znika jakiekolwiek opuchnięcie i twarz staje się smukła i gładka. Zaprawieni w boju zrozumieją o co chodzi. Wartym odnotowania jest też odbiór barw. Kolory stają się wzmocnione - dzieje się to za sprawą wpływu na układ glutaminergiczny, to z kolei powoduje wpływ na akomodację oka i stąd zmiana w odbiorze barw. nitrazepam w ilości 2,5mg-5mg może nadawać się do funkcjonowania na codzień jako NA PRAWDĘ SŁABY ANKSJOLITYK na równi z pregabaliną w dawkach 150mg-225mg natomiast należy pamiętać o jego potencjale do wywołania uzależnienia psychicznego. Wydaje mi się, że fizyczne uzależnienie może pojawić się w czasie podobnym do rozwijania się takiego przy używaniu diazepamu. Nie zauważyłem też mocnego wpływu na ośrodek mowy, natomiast trudno było mi utrzymać równowagę przy szybkim poruszaniu się i gwałtownych ruchach. Nie było to obijanie się o ściany, ale było zauważalne. Czy występowało działanie prospołeczne? Możliwe, że tak, natomiast było bardzo nikłe. Osobom z fobią społeczną nie polecam. Chyba, że z braku laku.

Podsumowując: mocny lek hipnotyczny i mający mocne działanie przeciwko dolegliwościom psycho-somatycznym, słaby anksjolityk, ale wystarczający do tłumienia lękiu o średnim natężeniu. Nada się do kontrowania ataków paniki, ale jedynie tych z nie występującą agorafobią. Działanie prospołeczne znikome, ale istniało.

Całe doświadczenie było jednak przyjemne, rekreacyjnie uważam, że nada się jedynie do rozrywek nie angażujących fizycznie. Konsola, laptop, nie wymagające gry karciane i planszowe. Tego typu aktywności.

Z ostatnich doświadczeń mogę zestawić nitrazepam jedynie z lorazepamem. Ten drugi wygrywa na polu prospołeczności i jako anksjolityk. nitrazepam natomiast bije go na głowe w działaniu hipnotycznym i miorelaksacyjnym. Chociaż mogłoby się wydawać, że to lorazepam jest mocniejszym miorelaksantem.

To tyle z mojej strony, mam nadzieję, że komuś przydadzą się moje obserwacje. :korposzczur:

Edit: Jeszcze napiszę coś o dawce. Na pewno 20mg było dużą ilością. Przyrównałbym ją do 2,5mg lorazepamu lub 25-30mg diazepamu. Zdecydowanie na początek polecam nie wychodzić poza 15mg. I to przy tych 15mg proszę przygotować się na mimowolny sen. Dawka 10mg wydaje się bezpieczną o średnio-dużej intensywności dla nowicjusza. Natomiast 5mg czyli jedna tabletka pozwoli zapoznać się z substancją przy zachowaniu całkowitego bezpieczństwa związanego z funkcjonowaniem w swoim życiu.
Rejestracja: 2010
  • 607 / 56 / 22

To mój ulubiony benzocukiereczek. Robi mnie już 5 mg. Kiedyś zapodałem 35 mg i nie było to przyjemne. Niedawno byłem 3 tygodnie w szpitalu i poprosiłem o zaordynowanie mi na sen nitrusia. Zgodzili się :) Choć ten proch wcale mnie nie usypia, tylko nakręca. Czy też macie seledynowe powidoki po nim?
Posty: 144 Strona 14 z 15
Wróć do „Benzodiazepiny i barbiturany”
Na czacie siedzi 47 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Raflew i 1 gość