3 najgorsze substancje, których spróbowaliście

Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 527 Strona 2 z 53
Rejestracja: 2014
  • 2693 / 200 / 0


1.DXM(rzyganie piana najgorsze w moim zyciu,sraka i zero bomby)
2.amfetamina(3 miesiace ciagu i walenie kosmicznych dawek dalo paranoje i psychozy jakich w zyciu nie doswiadczylem,utrata 20kg masy ciala, psychiatryk byl na wyciagniecie reki)
3.Syntetyczne kanna(nie dobre w smaku, odmozdzenie,stany lekowe,schizy)

ein

Rejestracja: 2012
  • 56 / 1 / 0


1.Bielun. 2,BZP/TFMPP . 3.koda albo pseudoefka.

Posiadanie w czynie ciągłym

...czyli pół kilograma marihuany na raty okiem prawnika.

Po psychotropy i viagrę do weterynarza. NIK alarmuje: To niebezpieczna luka w prawie

Leki odurzające i hormonalne dla zwierząt wydawane na receptę są poza nadzorem. Według kontrolerów NIK to niebezpieczna luka w prawie, którą należy jak najszybciej zlikwidować
Rejestracja: 2014
  • 134 / 2 / 0


1.2CP
2.nikotyna
Rejestracja: 2012
  • 892 / 47 / 0


1.alkohol - spróbowałem jak miałem 15 lat po raz pierwszy. Był to najpiękniejszy raz. Potem zacząłem regularnie pić w wieku 18 lat. Żałuję, że w ogóle spróbowałem. Już będąc pełnoletnim, bo ten wybryk z gimnazjum się zatarł przez 3 lata w pamięci. W każdym razie - od razu zauważyłem, że jakość mojego życia się bardzo mocno obniżyła. Jakby coś we mnie umarło. Zgniło. Nie było żadnych ciągów pijackich, picia na kaca i innych takich, ale za każdym razem, za każdym, upadałem jakoś psychicznie. Czasem i fizycznie. Nie potrafię tego dokładnie opisać, ale wydaje mi się jakoby alkohol wprowadzał mnie w stany depresyjne. Był i depresantem i depresjogenikiem. Odzierał mnie ze szczęścia.
2.marihuana i inne kannabinoidy - marihuana przysłużyła się pogłębieniu odizolowania od ludzi, rozleniwieniu, zgłupieniu, popaprała pamięć, wprowadziła w świat jakiejś chorej hipochondrii, zwid nocnych i koszmarów. No nie powiem, było cudnie na początku, potem... lobotomia. Kannabinoidy rozorał ciało, psychice też nie pomogły.
3.DXM - wziąłem tylko raz, 450mg. Raz w życiu i dostałem takiego ataku astmy, że chyba mogłem umrzeć. W każdym razie problemy ze złapaniem głębszego oddechu mam do dziś. Pewnie jakaś ostra wkręta, teraz mi to nie przeszkadza.

Życie "na czysto" mnie zawsze jakoś pasjonowało. Pewnie dlatego się pogubiłem.
Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 769 / 35 / 0


1.najmniej rekreacyjne są neuroleptyki, stłumione bodźce
kilka degustowałem, najmocniej wykręca haloperidol oraz
qlimatajox pisze:
Pridinol - schizofrenia w proszku
2. synteteczne kanabinody am-2201/ab-chminaca, ciągi potęgują otumanienie, długotrwałe powroty
3. przedawkowany etylofenidat/pentedron także rozmiękcza narządy jak gąbeczke
Rejestracja: 2009
  • 1864 / 51 / 80


1. alfa-PVP
2. alfa-PVT
3. alkohol
Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 703 / 38 / 0


1. mefedron i inne ketony - pierwsza rzecz, jaką brałam w ciągach trudnych do ogarnięcia. W chuj szybko wywołują obsesję na swoim punkcie, bardzo ciężko się oderwać.
2. 2C-P - próbowałam dwa-trzy razy - zadziałało jak wirus grypy żołądkowej w proszku.
3. P-FPP - rzyganie pianą, nieogar, wyłączony błędnik, uczucie zimna.
Rejestracja: 2011
  • 1939 / 94 / 127


synt kanna
synt kanna
bielun
Rejestracja: 2009
  • 40 / 1 / 0


etylofenidat zdecydowania. nie wiem jakim cudem wzialem to tyle razy. najgorszy niekonczacy sie zjazd, pelen godzin przewijajacych sie obrazow, skojarzen i paranoi. ja jebie, az sie teraz zle czuje tylko myslac o tym.
ziolo palilem stanowczo za dlugo, dzialalo na mnie naprawde nedznie a wciaz palilem. przyspieszalo prace serca, dekoncentrowalo, odrealnialo - naprawde beznadziejny haj a palilem i tak dalej. wiecej grzechow chyba nie pamietam. moze tych dopkow sie troche za duzo obzarlem.
Rejestracja: 2013
Użytkownik nieaktywny
  • 1267 / 11 / 0


1. Syntetyczne kanna = choroba psychiczna nie zależnie od ilości spalonej, wjazd na serce, splątanie, chaos, lęk, jak traficie do szpitala po ciągu na tym to ani was znieczulić nie będą w stanie ani nic pomóc, tylko padaki dostać można po odstawieniu na bonus, potwierdzone info od dziewczyny która paliła z 2 lata w dzień w dzień.
2. mj - to co wyżej ale częściej jest śmiesznie ale cena za fazę, dziury w pamięci, schizy i generalnie 2 na 3 palenia to czekanie aż zejdzie, idiotyzm, bezsensowna faza której nie da się kontrolować ani nic pożytecznego na niej robić, na tym się nie da nawet na kompie siedzieć, jestem nadwrażliwy na wszystkie kanna
3. Wódka - głównie z powodu dolegliwości związanych z układem pokarmowym i zbyt częstej senności, ale śmiechawa i generalnie w towarzystwie z muzyką po kilku głębszych za szczyla się podobała. Szkodliwość.
Posty: 527 Strona 2 z 53
Wróć do „Substancje psychoaktywne”
Na czacie siedzi 52 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości