Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala
Pytam serio, bo będąc w ciągu narkotykowym (alkoholowym również) często łatwo zapomnieć o higienie jamy ustnej.
A poza tym jama ustna staje się ucha, nienawilżona przy dłuższych (choć przecież także przy okazjonalnych zabawach wiele osób raportuje ten objaw) meetingach z kotem (także często z innymi stymulantami). To przecież prowadzi do braku naturalnej ochrony. Taki obrót sprawy nie jest dobrą wiadomością dla szkliwa ćpuna.
Przy problemach z amerykańskimi ćpunami, ćpającymi stymulant podobnie którego prekursorem jest pseudoefedryna zauważono, że przy zażywaniu w ciągach znacznie częściej pojawia się bruksizm. To znaczy - mocne pocieranie zębami o siebie. Taka zależność nie jest również dobrą wiadomością dla szkliwa ćpuna.
No, ale może z innej beczki. Jaką masz drogę administracji kota?? Jeżeli p.o. - może to jest związane, z problemami układu pokarmowego w radzeniu sobie z takimi chemikaliami.
Choć fakt, przyznam się, że ja mam stosunkowo nieczuły nos, ale same problemy z przykrym zapachem potu, narzuciły mi w przypadku higieny jamy ustnej, trzykrotne mycie zębów dzień w dzień + płyn do ust +nici dentystyczne +ciągłe posiadanie w każdej kurtce i marynarce gum bez cukru (zajebiście przydatne podczas fazy, nie tylko efedronowej ;-) ) +w miarę lekka i zrównoważona dieta + suplementy. Wiem, paranoicznie trochę. Ale ja mam lekkie skrzywienie hipochondryczne ;-)
A w dodatku, na punkcie czystości zawsze miałem fioła (z wyjątkiem bycia w ciągach opio :-/ ). I mimo to często mam problem z zapachem potu jak za długo pokocę w tygodniu (a nie daj Bożę dorzucę do tego tygodnia czeskie piko albo (i) alkohol).
Dlatego teraz by nie zwariować od ciągłego obserwowania, co jest nie tak z higieną, po prostu już nie myślę, nie szukam itp. Bo na początku dostawałem pierdolca w głowie i zaczynało to podchodzić pod normalnie nerwicę natręctw.
Teraz po prostu wykształciłem nawyki prysznica 2 dziennie, higieny jamy ustnej - opisanej powyżej, używania tylko antyperspirantu i to bezalkoholowego (żadnych wymyślnych wód rodem z Sephory), dieta, suple i NIE MYŚLEĆ ZA DUŻO (By nie zwariować po prostu).
Pamiętam zapach potu jak odstawiałem kodeinę (taki kurwa metaliczny), znam zapach potu po czeskim piko, ale kurwa po tygodniowym ciągu na kocie to jebie się gorzej niż dworcowy menel... i to wcale nie jest zasługa braku higieny.
Teraz to albo mi się właśnie albo odzywają paranoje po stymulantach, albo tak się wyczuliłem ale jak czasem korzystam ze środków komunikacji publicznej to jestem już w stanie rozpoznać po zapachu użytkownika nadmanganianu potusu i Acataru w ciągu - tak przynajmniej miałem dziś.
A poza tym, czy tylko ja na ciągu metylokatynonowym przygryzam sobię czasem język?? :rolleyes:
Pobozny user pisze:A poza tym, czy tylko ja na ciągu metylokatynonowym przygryzam sobię czasem język?? :rolleyes:
Kto się zna, od razu wyczai. Pewien facet powiedział, że pachnie tu jak tuż po seksie. Adrenaliną, czymś takim. A właśnie kota waliłem wcześniej w pokoju.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.