0202122 pisze:Skoro efekty są tak cudowne, to dlaczego MDMA nie jest stosowane w medycynie? Spisek firm farmaceutycznych?
Każda substancja wprowadzona na rynek napędza przemysł farmaceutyczny.
Myśląc tokiem, który przedstawiłeś koncerny farmaceutyczne blokowałyby wprowadzenie np. leków z ibuprofenem, bo zarabiają na preparatach z paracetamolem. A tak nie jest.
Dlaczego ibogaina jest nielegalna?
To nie spisek tylko chłodna kalkulacja. Z jednej strony masz miracle drug w kilkunastu sesjach mogący wyleczyć większość depresji, z drugiej strony warty grube miliardy rynek antydepresantów, uspokajaczy, leków nasennych, alkoholu i innych dragów.
Autor wątku jest już zachęcony, pytał o doświadczenia. Wydaje się być ogarniętą osobą z odpowiednią wiedzą (do jakiegoś stopnia potwierdzoną przez kompetentną osobę), której brakuje odpowiedniego narzędzia. MDMA w dawkach terapeutycznych jest bezpieczne i nie powoduje bad tripów. Argument o niezdiagnozowanych chorobach możesz dopisać dla spokoju sumienia w każdym wątku na forum. Co do pseudoterapii to ze spokojnym sumieniem wrzuciłbym do tej szufladki sporą część konwencjonalnych psychoterapii z tradycyjną psychoanalizą na czele. Kilka sesji z MDMA wyciągnęło mnie z drogi na dno ciężkiej nerwicy. Po owocach ich poznacie ;]
Zieleń pisze: To nie spisek tylko chłodna kalkulacja. Z jednej strony masz miracle drug w kilkunastu sesjach mogący wyleczyć większość depresji, z drugiej strony warty grube miliardy rynek antydepresantów, uspokajaczy, leków nasennych, alkoholu i innych dragów.
Widziałem kiedyś film dokumentalny (była chyba też o nim mowa na forum) o człowieku chorym na prakinsona(?), który z trudem wykonywał ruchy. Natomiast po przyjęciu MDMA był w stanie płynnie się poruszać, a nawet skakać i wykonywać ćwiczenia lekkoatletyczne. Coś niesamowitego.
Lecz zażywanie tego środka zbyt często może prowadzić do problemów zdrowotnych, co było też wyraźnie powiedziane w dokumencie o którym mowa powyżej.
A co do przypadku forumowicza, który założył ten temat, to chyba sam musi podjąć świadomą decyzję.
Jeśli chodzi o ibogainę, o której wspomniałeś to jest to substancja też bliżej nie poznana. Przykłady potwierdzają, ze skuteczna, ale czy aby na pewno w 100% bezpieczna? Czy nie wywołuje skutków ubocznych?
Być może kiedyś trafi jako środek terapeutyczny do ośrodków leczenia uzależnień. Zanim jednak tak się stanie, jak w przypadku każdej substancji wprowadzanej na rynek farmaceutyczny muszą być przeprowadzone badania kliniczne, laboratoryjne itd.
Z przykładów z życia: kolega z ciężką fobią społeczną, niemożliwy do zrozumienia bez dekodera (czyt. min rok znajomości). Po zdropsowaniu (raczej rekreacyjnym) przez ok miesiąc wysławiał się płynnie, nie miał problemów z rozmową z mniej znanymi ludźmi. MDMA ma MOC :-D
Z ibogainą historia jest prawie taka sama, leżą gdzieś na forum artykuły o tym dlaczego USA weszło do Afganistanu i jak wyglądały wtedy zbiory maku i produkcja heroiny. Nikt nie podcina gałęzi, na której siedzi
Uważam, że opinie o cudowności MDMA i psychodelików nie są przesadzone. Mi bardzo pomogły, w zasadzie w ilości 3 razy z MDMA i około 7 razy z psychodelikami. Z zamkniętego smutnego, poschemaconego człowieka bez nadziei na przyszłość zmieniłem się w szcześliwego, otwartego optymistę korzystającego z życia jak może i dobrymi widokami na przyszłość. Trochę schematów zostało, ale radzę sobie z nimi.
x = x
And for that matter don't trust anyone.
Quit school, don't work, livin' out the music de punk.
If I could do it so could anyone.
@elvisso77: Nie próbowałem terapii za pomocą MDMA ale najogólniej i najkrócej jak potrafię, kontakty z psychodelikami na nowo nauczyły mnie żyć i cieszyć się z życia. Ukazały mi lepszy, prawdziwy świat, pozbawiony złych utartych schematów. Nowe prawdziwe spojrzenie na rzeczywistość. Sesję z MDMA przeprowadziłbym z bliską Ci osobą, co jednak nie jest konieczne to zależy to głównie od tego na ile czujesz się na siłach by zrobić to sam. Oczywistą rzeczą, jest to, że potrzebujesz odpowiedniej bazy do tripa. Jako terapia, to coś więcej niż zwykły S&S i mam tu na myśli, to co pisał Zieleń oraz John Stuart Mill – koniecznie przejrzyj wątek terapia-psychodeliczna, pomocne mogą być książki Grofa.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
