LSD - czas "wejścia", trwania tripu, efekty po tripie

Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 110 Strona 11 z 11
Rejestracja: 2017
  • 1 / / 0

wejście to, czasem do godziny, jeśli jestem w jakiś warunkach gdzie trzeba 3mać pion i poziom i nikt oprócz mnie nie ma tego w glowie co ja, to nawet dłużej, dopiero poooźniej zastanawiam się czy to już, ... na początku nie odczuwalem w ogole BodyLoad, dopiero po kilku latach, jakoś mi się to aktywowało. Często mam poczucie ucisku w klatce piersiowej, i sztywnych nogawek, od spodni, jakby były wykrochmalone. Wody w bucie, jakby stopy pływały. Trip trwa jakieś 10 godzin, potem jest delikatny animusz w głowie , przez godzine lub dwie prubuje zasnąć, i zasypiam, wstaje następnego dnia wypełnia mnie energia świata. kocham wszystko co dookoła, // najlepiej zrobić sobie miesiąc przerwy, i to niechodzi o tolerancje już do końca, ale o to co w LSD może Cie zaskoczyć, właścwie to jedyna taka substancja, która mnie interesuje, pod każdym względem, obojętnie czego w niej szukasz, przygody, ućpania się, czy chciałbyś chycić swoją świadomość za ręke i mocno się jej przyjrzeć, . kiedyś lubiałem samemu , ale zestarzałem się, :)
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 562 / 20 / 0

wejście - od 15 do 40 m
trwanie 'właściwe' - 6-8 h
efekty potripowe - 6-12 h

Wypisała tysiące recept na "heroinę w pigułce". Z małego miasteczka uczyniła stolicę przedawkowań

Daniel Schneider, bohater serialu dokumentalnego "Farmaceuta", próbuje dociec, dlaczego w jego miasteczku młodzi ludzie zaczynają masowo umierać z przedawkowania leków i dlaczego nikt nie reaguje, gdy lokalna lekarka wypisuje tysiące recept na silnie uzależniający opioid.

Dżentelmeni nie rozmawiają o narkotykach

Guy Ritchie nakręcił film o dilerze narkotyków. Niestety, o narkotykach nie dowiemy się z niego nic ciekawego.
Rejestracja: 2019
  • 2 / / 0

11.00 - przyjęcie
11.40 - wejście
13.00-14.45 - kulminacja
14.45-16.30 - powolne, przyjemne opadanie
do 1.00 (zaśnięcie) - leciutkie efekty, stopniowo zanikające
rano - zero efektów (miłe wspomnienia).
Rejestracja: 2009
  • 156 / 4 / 0

Czas wejścia 2-2,5h od zrzucenia pod język do pierwszych efektów. U kilku osób taka dynamika działania. Efekty ok. Co to może być? Raczej nie ma szans, żeby to było LSD, skoro tak długo wchodzi. Dobrze myślę?
Rejestracja: 2019
  • 33 / / 0

miałem ciekawy bodyload na setce kwasu, jedyny efekt to nakurwiały nas plecy tak że nie mogliśmy iść prosto, ale potem już z górki hehe....
Rejestracja: 2019
  • 62 / 2 / 0

04 czerwca 2019blazee pisze:
Czas wejścia 2-2,5h od zrzucenia pod język do pierwszych efektów. U kilku osób taka dynamika działania. Efekty ok. Co to może być? Raczej nie ma szans, żeby to było LSD, skoro tak długo wchodzi. Dobrze myślę?
Niekoniecznie. Ja kiedyś będąc bardzo najedzony czekałem dłużej niż wszyscy. Zjadłem tłusto i dużo. Zauwazyelm tez ze łyknięcia przed jedzeniem powoduje szybsze wejście.

Kiedyś za to wydawało mi sie ze sie jeszcze nie zaczelo ale zrobiłem tyyyyle rzeczy i minęło tak dużo czasu a gdy spojrzałem na zegarek to okazało sie ze minęło 45 minut.. co oznacza ze trip juz trwał tylko jeszcze go wizualnie nie odczułem.
Rejestracja: 2019
  • 40 / 10 / 0

Czekam juz 1:30 h od zjedzenia kartnika 1P-LSD i na razie nic. Tylko troche ciepla na klatce piersiowej.
Kartonik czekal na mnie jakos rok czasu, owiniety w folie aluminiowa i schowany w opakowaniu po perfumach. Czy mogl «stracic na wartosci»?
Dodam, ze jestem po nocce.
I aktualnie lecze sie SSRI.
Rejestracja: 2012
  • 42 / 7 / 0

SSRI i psychodeliki nie za bardzo się lubią. Może zadziała, ale będzie słabiej albo w ogóle. Nie powinieneś w ogóle brać substancji psychoaktywnej, jeśli się leczysz, moim zdaniem.
Rejestracja: 2018
  • 2427 / 524 / 155

U mnie mniej więcej tak to wygląda:
Początek: 20-30 min.
Rozkręcanie się fazy: 1,5 h
Peak: 3-3,5 h
Offset: 4 h
Koniec: 10-12 h.
Rejestracja: 2018
  • 1605 / 336 / 25

Im większa dawka, tym oczywiście szybciej wchodzi. Przy 100 mcg pierwsze wyraźne efekty poczułem po 45-60 min, natomiast przy 400 mcg już po godzinie było dosyć grubo, fraktale były prawie wszędzie, po 1,5 h nie dało rady nawet filmu oglądać, ponieważ wszystko co widziałem, to wizuale. Ostatnio jak brałem 400 mcg jakiś miesiąc temu, to aż sie przeraziłem, jak szybki był onset. Wypiłem wcześniej trochę yerby, więc ciśnienie było lekko podwyższone. Godzinę przed zjadłem dosłownie 30 mg DXM dla podbicia. Zjadłem kartony, posprzątałem lekko kwadrat i poszedłem do sklepu po piwo i przekąski. Wyszedłem ze sklepu z kraftami jakieś 15-20 min później i działanie było na tyle mocne, że bałem się wchodzić do Biedronki, Cheetosy i Liptona kupiłem w Żabce. Nigdy wcześniej LSD nie zaczęło działać na mnie tak szybko. 45 min po zażyciu już wiedziałem, że będzie mocno. Nawet jak zjadłem przed 400 mcg 200 mg DXM ze dwa miesiące wcześniej faza tak szybko się nie ładowała. Co się stało na peaku, to już temat na zupełnie inną opowieść.
Posty: 110 Strona 11 z 11
Wróć do „Lizergamidy”
Na czacie siedzi 825 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości