Kokaina + Alkohol

Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Posty: 25 Strona 1 z 3
Rejestracja: 2009
  • 432 / / 0


http://en.wikipedia.org/wiki/Cocaethylene

Jednoczesne zastosowanie kokainy z alkoholem powoduje powstanie etylenu kokainy czyli kokatylenu.
Jako, że mam z kokainą nikłe doświadczenie (pół worka, raz), chciałem spytać bardziej doświadczonych kolegów i koleżanki o to połączenie. W jaki sposób połączenie obu tych środków zmienia kokainową faze? opiszcie swoje subiektywne wrażenia z tego mixu.
Prosiłbym też o linki jeśli ktoś znajdzie jakieś ciekawe info o samym kokatylenie ;-) pozdr

 

Rejestracja: 2009
  • 1054 / 48 / 0


No z tym mixem to jest tak
- w momencie uderzenia koko po alko, jakbys pijany nie byl to i tak Cie to ogarnie. Trzezwiejesz w 10 minut.
- stan po koko utrzymuje sie dluzej niz normalnie, u mnie nawet do godziny
- mniejsze cisnienie na nastepnego snorta
- i ogolnie jakos fajniej tak :) bardziej zabawowo, jest Ci zajebiscie, wiadomo, ale wiecej masz ochote robic

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Legalizacja marihuany w Kanadzie obniżyła ceny statystyki Legalizacja marihuany

Rok po legalizacji marihuany w Kanadzie po raz pierwszy obniżono oficjalne ceny tej używki. Nadal zakupy na czarnym rynku są tańsze, ale nielegalnie sprzedawana marihuana również tanieje.

 

Rejestracja: 2008
  • 309 / 1 / 0


Podobniez jest bardzo szkodliwe dla serducha. Duze ryzyko powiklan/uszkodzen dla sercowcow.

 

Rejestracja: 2009
  • 248 / 2 / 0


Przyznam się, że nie wiedziałem nawet o powstawaniu takiego czegoś... No ale jak koks to zawsze z alkoholem. Nie wyobrażam sobie inaczej, choć zawsze euforia jest większa po alko - sądziłem że to efekt nakładania się działania. Z tego co tam piszą to koko bez wódy działa słabiej, więc lata praktyki powodowane były podświadomą wiedzą najwyraźniej. Wg mnie to nawet nie jest miks, to podświadomie łączone jest w pare, jak kawa i papieros.

@ziolozilo
Mniejsze ciśnienie? nigdy w życiu, po alkoholu dopiero przychodzą myśli i ciśnienie - "Tylko jedną pampeluche, co? Malutką..."

 

Rejestracja: 2009
  • 1054 / 48 / 0


oazaspokoju pisze:
Przyznam się, że nie wiedziałem nawet o powstawaniu takiego czegoś... No ale jak koks to zawsze z alkoholem. Nie wyobrażam sobie inaczej, choć zawsze euforia jest większa po alko - sądziłem że to efekt nakładania się działania. Z tego co tam piszą to koko bez wódy działa słabiej, więc lata praktyki powodowane były podświadomą wiedzą najwyraźniej. Wg mnie to nawet nie jest miks, to podświadomie łączone jest w pare, jak kawa i papieros.

@ziolozilo
Mniejsze ciśnienie? nigdy w życiu, po alkoholu dopiero przychodzą myśli i ciśnienie - "Tylko jedną pampeluche, co? Malutką..."
No to juz kwestia cpacza. Dla mnie np wspomniany przez Ciebie mix kawa i papieros jest nie do przyjecia :) Z reszta, sam przyznajesz, ze nie uderzales jeszcze koko bez alko. Ja uderzalem i mialem wieksze cisnienie, znacznie, znacznie :)

 

Rejestracja: 2009
  • 248 / 2 / 0


Oczywiście cecha osobnicza, nie no zdarzało się dmuchać same koko. Choć jak pomyśle, to w zasadzie i tak tylko przed alkoholem, więc fakt nie będę za wiele rokował na ten temat. Spostrzeżenia następujące, po pijaku to mógł bym co chwila dmuchać, kreska - jeb - chwila peaku i mógłbym znowu.

 

Rejestracja: 2009
  • 1052 / 4 / 0


Koko + alk = rewelacja! Najlepsze polaczenie, stare jak odkrycie kokainy.
Rejestracja: 2011
  • 63 / 3 / 0


W moim wypadku w połączeniu z alkoholem faktycznie działało lepiej i dłużej. Próbowałem poza granicami kraju, chętni niech lecą na Florydę, tam prawie każdy ma to w domu ;) Wracając do konkretów, dane mi też było spróbować mate de coca. Oczywiście działanie porównywalne do kawy czy yerba mate (choć lepsze). Zastanawiam się, czy byłby sens zalania tak z 20 saszetek wódą właśnie dla kokatylenu, jak myślicie, jest w tym jakikolwiek sens?
Rejestracja: 2012
  • 1 / / 0


Nie mam zbyt dlugiego stazu, ale od jakis 2 miesiecy siedze w tym temacie dosc gleboko (pracuje za barem w klubie nocnym tzw. burdelu^^') z moich obserwacji wiem, ze jak nie zmieszam koko z alko to jestem zamknieta w sobie bania jest fajna wprawdzie, gra na automacie jest zajebiscie wciagajaca, wycieranie pulek z alko i szklankami staje sie zarypistym zajeciem itp, ale za to strasznie unikam ludzi, probuje sie odizolowac. Jak ktos cos zamawia, albo probuje zagadac, to staram sie krotko i zwiezle wypowiedziec, zrobic co mam do zrobienia i spieprzam w kat.

Natomiast polaczenie z alko to zupelnie inny temat jak dla mnie (wtedy pozyskuje najwiecej stalych klientow dla klubu). Jestem wygadana, pomocna, daje najlepszym gosciom napoje gratis, rozkrecam najlepsze imprezy. Tylko problem pojawia sie wtedy kiedy ciagam koko calutka noc i nie mam dosc. Kreska tu, kreska tam. Banie mam ostra, ale koksu pelen wor i mimo wszystko jeszcze mam ochote na kreche zapita wodka lemon. Powoli staram sie to jakos ogarnac. To jest moim zdaniem najgorsza wada polaczenia koksu z alko- nie mam dosc...

BTW zastanawialam sie juz czy moja niechec do ludzi po samym koksie jest spowodowana tym, ze musze gadac po niemiecku i sie skupiac bardziej niz na rozmowie w ojczystym jezyku. Druga opcja to to, ze mam gume do zucia w papie i to mi przeszkadza^^'
Rejestracja: 2010
  • 1615 / 17 / 0


@up
Jeżeli po kokainie zamykasz sie w sobie, to poproś swojego sutenera o lepszy materiał, bo chyba robi cię w chuja...

A co do tematu kokaina dobrze łączy się z alkoholem. Jeśli wciagam gdzieś w klubie to zawsze pije do tego.

W przypadku bycia ujebanym, kreska koki pozwoli nieco otrzeźwieć. Ogólnie będąc nawciąganym można pić bez końca. Ale trzeba uważać, bo jak się wypije litr wódy na ryj a koka się skończy, to zgon będzie murowany.

Jak ktoś ma tendencje do robienia rozpierdolu, to ten miks może spowodować, że hamulce puszczą i sytuacja wymknie się spod kontroli. Tak więc polecam zachować ostrożność.
Posty: 25 Strona 1 z 3
Wróć do „Miksy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: dopmajk i 3 gości