4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 35 • Strona 1 z 4
  • 1 / / 0
Nie widzę takiego tematu więc zakladam. Jakie negatywne a może pozytywnse skutki zaobserwowaliscie w codziennym życiu?

Ja osobiście nigdy nie potrafiłem rozmawiać o swoich problemach na trzeźwo, za to po czasie brania mefki i rozmowy ze znajomymi nauczyłem rozmawiać się o tym co we mnie siedzi
  • 4 / 7 / 0
A jak długo bierzesz? Chyba nie zbyt długo skoro widzisz jedynie "pozytywne" zmiany.

Po pierwsze, jako użytkownik mefki nie jesteś obiektywną osobą, która powinna ocenić Twoją zmianę zachowania, od tej pory patrz na to, co przekazuje Ci otoczenie.

Po drugie z czasem zobaczysz, jak wzrasta u Ciebie agresja i jeżeli nie będziesz jej wykazywał wobec otoczenia to zaczniesz być autoagresywny - To jest u każadego mefedroniarza, kwestia tylko czasu

Po trzecie, układ limbiczny porażony - Będzie Ci coraz ciężej nauczyć się czegokolwiek, a jak się nauczysz to nie będziesz miał z tego fanu. Tak jak mają to zdrowi ludzie

Po czwarte Twój układ serotoninergiczny jest mocno porażony, zmiany będą się nasilać i są nieodwracalne, poza układem serotoninergicznym uszkodzeniu ulegają również transportery 5htp więc z czym to się wiąże? O ile jeszcze nie straciłeś możliwości odczuwania wyższych emocji to z czasem tę możliwość utracisz i tu po raz kolejny, nie pisz mi, że się nie zmieniłeś i, że jesteś taki jaki byłeś przed braniem. Niech to oceni Twoje otoczenie, ok?

Po piąte mefka ma udowodnione działanie, że jest bramą do innych narkotyków, szczególnie amfetamin. To gówno wręcz będzie Ci szeptało żebyś poprawił fetą

a teraz zastanów się gdzie na prawdę leży problem i dlaczego nie potrafisz rozmawiać o swoich problemach na trzeźwo
Ostatnio zmieniony 19 września 2022 przez Qrisso, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 311 / 43 / 0
pisalem juz w innym poscie ze wpierdalalem tego duzo mózg przestal walczyc a ja wtedy walilem jeszcze wiecej bo nie bylo euforii teraz nie czuje nic, nawet po roku przerwy po pierwszej kresce nie bylo euforii, teraz 5 zjadlem w jedna noc hehe
  • 3 / 1 / 0
Widoczna utrata wagi mnie cieszy, ale masy miesniowej zdecydowanie nie. Innych nie zauwazam.
  • 1 / / 0
Powiem tak może nie biorę codziennie czy co tydzień lub dwa ale zdarza się raz w miesiącu czasami kilka dni zależne od towarzystwa i miejsca w którym jestem.
Pierwszy raz spróbowałem jakieś 3/4 lata temu i naprawdę mnie trzepało mocno ale z czasem zacząłem brać więcej i więcej. Dziś jesteśmy na etapie 150kg masy własnej walę co 2 tygodnie mniej więcej i sam przez noc jem po 20/25g krisa chyba że ta dobre talerzyki to wezmę z 8/10 i podobnie krisa. Mój organizm odrazu wypaca to co wziąłem muszę przyjmować tak duże dawki żeby cokolwiek na chwilę poczuć. Może ktoś z was też tak miał i podzieli się swoją opinią. A właśnie zapomniałem dopisać w tym roku maiłam przerwę od maja do grudnia i cały czas to samo czyli dawka x10 i może na chwilę coś poczuje
  • 158 / 45 / 0
@LimitedAnarchy Do jedzenia takich ilości mi daleko, ale bieda ketony jedzone nawet raz na tydzień lub dwa wyrabiają tolerkę w ekspresowym tempie i niestety spada ona bardzo wolno. Pytanie też jak przez ten czas od maja do teraz się prowadziłeś tzn. dieta, aktywność fizyczna, sen, suplementy oraz czy brałeś inne używki?
  • 248 / 83 / 0
Jak mnie zmienił mefedron w codziennym życiu? O kurwa. Biorę od 11 lat i zauważyłam strasznie dużo zmian.
Przede wszystkim to się stałam tak agresywna, że sama siebie nie poznaję, cały czas chodzę zła, nic mnie nie cieszy i nie sprawia mi radości- nawet jak już jestem naćpana to nie mam z tego żadnej przyjemności.
Mam też straszne problemy z nawiązywaniem znajomości na trzeźwo, co jest dla mnie najgorsze. Na trzeźwo nie chcę mi się nawet wyjść z domu, a jak już wyjdę to strasznie mnie to nudzi i albo muszę coś wziąć albo wracam do domu. Kiedyś też zawsze się dużo odzywałam i rozmawiałam, teraz jak wyjdę do znajomych i jestem trzeźwa to siedzę w kącie i się nie odzywam- nie mam pojęcia czemu tak mam. Dopiero jak przyćpam to zaczynam się dołączać do rozmowy. Nie mam też kontaktu z większością swoich znajomych, bo odwrócili się ode mnie, a zostały tylko osoby, które też biorą.
Poza tym pogorszyły się strasznie moje relacje z rodziną i bliskimi osobami.
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać... :) Teraz pytanie, czy było warto?
Uwaga! Użytkownik nieoszukujsiee nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 18 / 5 / 0
Agresja, stany depresyjne, fobia społeczna , anhedonia, lęki, - boje sie żyć dosłownie
  • 726 / 436 / 0
19 września 2022Qrisso pisze:
A jak długo bierzesz? Chyba nie zbyt długo skoro widzisz jedynie "pozytywne" zmiany.

Po pierwsze, jako użytkownik mefki nie jesteś obiektywną osobą, która powinna ocenić Twoją zmianę zachowania, od tej pory patrz na to, co przekazuje Ci otoczenie.

Po drugie z czasem zobaczysz, jak wzrasta u Ciebie agresja i jeżeli nie będziesz jej wykazywał wobec otoczenia to zaczniesz być autoagresywny - To jest u każadego mefedroniarza, kwestia tylko czasu

Po trzecie, układ limbiczny porażony - Będzie Ci coraz ciężej nauczyć się czegokolwiek, a jak się nauczysz to nie będziesz miał z tego fanu. Tak jak mają to zdrowi ludzie

Po czwarte Twój układ serotoninergiczny jest mocno porażony, zmiany będą się nasilać i są nieodwracalne, poza układem serotoninergicznym uszkodzeniu ulegają również transportery 5htp więc z czym to się wiąże? O ile jeszcze nie straciłeś możliwości odczuwania wyższych emocji to z czasem tę możliwość utracisz i tu po raz kolejny, nie pisz mi, że się nie zmieniłeś i, że jesteś taki jaki byłeś przed braniem. Niech to oceni Twoje otoczenie, ok?

Po piąte mefka ma udowodnione działanie, że jest bramą do innych narkotyków, szczególnie amfetamin. To gówno wręcz będzie Ci szeptało żebyś poprawił fetą

a teraz zastanów się gdzie na prawdę leży problem i dlaczego nie potrafisz rozmawiać o swoich problemach na trzeźwo
Po pierwsze jest tak samo obiektywną osobą jak inni. Nie wiem skąd bierzesz takie filozofię. Jest świadomy swoich zmian i ma prawo o tym mówić. To, że bierze nie znaczy, że nie może mieć trafnych wniosków na swój temat.
Po drugie nie każdy reaguje agresją, u niektórych w tym mnie pojawia się bierność i apatia zamiast impulywnosci. Zalezy od charakteru.
Po czwarte zmiany są odwracalne. Potrafię odczuwać wyższe emocje i szczęście po 12 miesiącach abstynencji, a przerobiłem jakieś połtora kilo.
Po piąte nie ma mocniejszego narkotyku niż mefedron, więc w ogole nie wiem o co Ci chodzi. Nie widzę sensu poprawiania mefedronu ametaminą skoro ten pierwszy wykurwia tak, ze feta nawet nie klepie. Jako użytkownik katynonów nigdy nie wpadłem na tak durny pomysl.
  • 16 / 3 / 0
Nie wiem czy to mefedron czy co innego, jakis kryształ, biorę od konca wrzesnia (prawie co tydzien) - bardzo małe dawki (poza pierwsza ktora byla zbyt duza), cos wielkosci dwoch tabletek przeciwbolowych, efekt to pobudzenie, duzo wiecej sily, radosc, czasem trwa to 3 czasem 4h, potem jest lekki zjazd, trzeba troche odczcekac i znowu mozna sie bawic na parkiecie chociaz juz zdecydowanie z mniejsza sila, ale nadal fajnie

Czy mnie to zmienilo? Otworzylem sie bardziej na ludzi, gdzie normalnie bylem w cholere zamkniety w sobie, uwierzylem w siebie, stałem się bardziej empatyczną osobą. no i mam duzo fajnych wspomnien, wiec zyje sie jakos tak lepiej

Te skutki o ktorych piszecie to chyba u osob ktore biora 10 lat czy cos. Nie wyobrazam sobie poczucia agresji po czyms takim, jest wrecz odwrotnie, dla wszystkich się jest miłym i wszystkich się lubi, szuka się kontaktu z innymi, gdzie normalnie mam odwrotnie

Podejrzewam
ODPOWIEDZ
Posty: 35 • Strona 1 z 4
Artykuły
Newsy
[img]
Turcja: Całe miasto na haju po spaleniu 20 ton marihuany przez policję w centrum miasta

W tureckim mieście Lice 25 000 mieszkańców zostało nieumyślnie odurzonych dymem z marihuany po nieprofesjonalnej akcji spalania 20 ton marihuany. Sprawdź, co się wydarzyło.

[img]
Alkohol a rak: Każdy łyk może zwiększać ryzyko nowotworów

Alkohol jest jednym z najczęstszych czynników ryzyka rozwoju raka, odpowiedzialnym za około 100 tys. przypadków rocznie w USA. Naukowcy odkrywają coraz więcej mechanizmów, przez które alkohol uszkadza komórki i przyczynia się do powstawania guzów. Choć spożycie alkoholu jest powszechne, niewielu z nas zdaje sobie sprawę z powiązania między alkoholem a rakiem.

[img]
Czy psychodeliki mogą wspierać praktykę medytacyjną? Analiza nowego badania

Czy psychodeliki mogą poprawić jakość medytacji? Nowe badanie opublikowane w PLOS ONE sugeruje, że tak! Aż 73,5% uczestników (634 osoby z 863) uznało, że doświadczenia psychodeliczne miały pozytywny wpływ na ich praktykę medytacyjną.