Inhalanty - wątek ogólny

Najprostsze substancje odurzające, m.in. eter dietylowy i podtlenek azotu (N2O).
Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 117 Strona 12 z 12
Rejestracja: 2018
  • 297 / 42 / 0


04 stycznia 2019zaqzax pisze:
Możecie mi nie wierzyć, ale ćpanie inhalantów zrobiło mi mniejsze kuku niż ćpanie syntetycznych kannabinoidów oraz benzodiazepin.
Szare komórki się regenerują, organizm się oczyszcza.
Wszystko zależy od intensywności ćpania inhalantów.
Ja w międzyczasie kończyłem studium informatyczne i trenowałem kolarstwo, więc nie zrujnowało mi to zdrowia.
A jakich substancji używałeś jeżeli można zapytać, z jaką częstotliwością? Czy odczuwałeś jakiś zjazd/kaca czy jakiekolwiek rozbicie na drugi dzień po używaniu?
Rejestracja: 2009
  • 512 / 22 / 0


[mention]04pain[/mention] Było to wieki temu, używałem sporadycznie kleju Butapren opartym prawdopodobnie o toluen, czasami może ksylen.
Częstotliwość to 2-3 razy raz na kwartał.
Zaś gazu do zapalniczek marki Ronson używałem częściej, zdarzały się krótkie ciągi np. 3x w tygodniu przez okres 2 miesięcy,
potem przerwa około 1-2 miesiące i znowu krótki ciąg.
W końcu ciągi po Ronsonie mi się znudziły i to rzuciłem. Generalnie po około/max tygodniu abstynencji umysł wydawał się już klarowny.

Znałem osoby które jechały długo na Ronsonach i o dziwo dzisiaj są już przykładnymi ojcami, mężami którzy uczciwie pracują i żyją jak normalni ludzie.

Moje wspomnienia po Ronsonie są niesamowite, jakie miałem po tym odloty to wszystkie dopalacze razem wzięte się chowają.
Nikogo nie zachęcam ale to bardzo niedoceniany środek odurzający, łatwo dostępny i tani.

Odpowiadając na pytanie w sprawie zjazdu/kaca to powiem że nie, tutaj po jednorazowym kiraniu nie ma żadnego kaca czy zjazdu.
Po Ronsonie człowiek dochodzi do siebie bardzo szybko, generalnie po 3-4h jest się trzeźwym.
Po każdym inhalancie dochodzi się do siebie w miarę szybko, co zauważyłem po sobie jak i innych co to zażywali.

Nie cytuj posta bezpośrednio nad swoim. taurinnn

Narkotyki nigdy nie miały się lepiej

Na wojnie z narkotykami bez zmian. Wygrywają narkotyki.

Kościół Anglii chce zainwestować w medyczną marihuanę. Ma na ten cel 16 miliardów dolarów

Kościół Anglii poparł użycie konopi do celów leczniczych i powiedział, że chętnie zainwestuje w ten sektor.
Rejestracja: 2019
  • 1 / 2 / 2


Witam, od ponad roku mam lekki problem z inhalantami, po prostu mnie ciągnie przez łatwą dostępność i euforie. Nie radzę nikomu zaczynać od tego, pierwsza puszka i uzależnienie gotowe, to uczucie jakie daje pucha jest przyjemne, ale ta przyjemność kosztuje nas około dwa miesiące rehabilitacji, przez ten okres zyskujemy:
- problemy z pamięcią
- spadek sprawności umysłowej
- duszności
- bolesne poparzenia
- bardzo obniżoną zdolność koncentracji
- łatwość wpadania w psychozy i coś co przypomina zaburzenia obsesyjno-kompulsywne.
- otumanienie
- derealizacja
Walczę z samym sobą od roku, pierd....a puszka potrafi zabrać nam kontrolę nad nami samymi, potrafiłem się przyssać do puszki, po 3 buchach potrafiłem wkirać caly dezodorant, później to co napisałem wyżej,i człowiek cierpi że żyje, ze trzeźwość jest jaka jest., prawda jest taka, NIE SPRAWDZAJCIE TEGO, jedna decyzja potrafi zmienić całe życie, ale później cale życie nie możemy zmienić efektu decyzji. Ten wpis jest moim paktem i możliwością do wspólnego wyjścia z tego.
Deklaruję że już NIGDY w życiu od tego momentu (03:54, 09.01.2019) nie skorzystam z inhalatorów typu butan/propan,.
Trzymajcie kciuki za mnie i za tych którzy chcą wyjść lub są w uzależnieniu albo braku świadomości tego co sobie robią aby przestali.
Rejestracja: 2017
  • 49 / 9 / 0


Wytrwałości życzę, od siebie mogę dodać że spróbowałem inhalantow dwa lata temu około, do tego czasu myślę że poszło okolo 60 puszek gazu(?) zazwyczaj w ciągach i późniejszych przerwach, z jakiego powodu? Ten stan był dla mnie czymś pomiędzy dysocjantami a synt kanna od których byłem uzależniony, i nie powiem że na początku bardzo się wkrecilem, na plus był dla mnie czas działania, brak mocnego zjazdu (czasem ból głowy od niedotlenienia zapewne) nawet po ciągach nie poczułem zauważalnych zmian w sensie odklejenia ubogiego słownictwa etc, mimo to staram się być czysty i myślę że skończyłem z tym przygodę definitywnie, myślę też że propan butan (dezodoranty i gaz do zapalniczek) jest uzależniający, fizycznie nie aczkolwiek psychika po czasie będzie chciała poczuć ten stan, przeżyłem spróbowałem i ani nie polecam ani nie ostrzegam, osoba która będzie chciała spróbować i tak to zrobi %-D
Rejestracja: 2015
  • 1549 / 36 / 0


Rejestracja: 2015
  • 405 / 58 / 0


Takie sytuacje trzeba wliczać w konsekwencje brania narkotyków i nie ważne czy są to inhalanty, stymulanty czy depresanty. Zawsze może pójść coś nie tak, ktoś może mieć słabszy organizm, słabszą głowę w danym dniu i tragedia gotowa.

Trochę mi jej szkoda bo miała całe życie przed sobą, a zakończyła je w tak idiotyczny sposób.
Rejestracja: 2015
  • 1549 / 36 / 0


Tylko pytanie gdzie jest granica, to znaczy ile gazu maxymalnie można wciągnąć oczywiście XD
Posty: 117 Strona 12 z 12
Wróć do „Środki wziewne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość