GHB/GBL/1,4-butandiol - wątek ogólny II

Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: GABA

Posty: 3416 Strona 1 z 342
Rejestracja: 2007
  • 867 / 2 / 0


Haj, miłośnicy czyszczenia felg i wszechobecnego spamu. Niniejszym zakładam nowy wątek ogólny (a tamten zamykam).
Z racji tego, że w tamtym było dużo spamu - ten będzie zdecydowanie surowiej moderowany a nieprzestrzeganie regulaminu gorliwie nagradzane warnami.

Tutaj macie knajpę która będzie służyć do tych luźniejszych rozmów: http://talk.hyperreal.info/knajpa-pod-y ... 36538.html

Miłej dyskusji dziubaski.
Rejestracja: 2011
  • 52 / 2 / 0


Ahhh, giebel:)
Podzielę się z wami moimi wrażeniami z użytkowania GBL. Początek przygody to styczeń tego roku.
Pamiętam pierwsze 100ml to było coś wspaniałego. Polewka i świat stawał się piękny. Entuzjazm do wszystkiego, radość z życia, pewność siebie. Stawałam się duszą towarzystwa. Poznałam na nim wiele fajnych ludzi, z którymi utrzymuję dalej kontakt.
Wtedy GBL zdawał się być dobry na wszystkie moje problemy, na nie radzenie sobie z niektórymi życiowymi sytuacjami, z niektórymi osobami. Był (i nadal jest) idealny do pracy, na imprezę, na uspokojenie, na zjazd po stymulantach, na kaca, na przeziębienie, w sytuacjach stresowych, na zakwasy. Co ciekawe nigdy po gieblu nie czułam jakiejś szczególnie większej ochoty na seks oraz gastrofazy (a zawsze piję na pusty żołądek).
Pierwsze kilkadziesiąt mililitrów dawało mi niesamowitą euforię (energia i radość z tego stanu pozytywnego najebania rozsadzała mnie). Z muzyką i wśród ludzi była ona gwarantowana. Zawdzięczam gieblowi masę niesamowitych przygód.
Czytałam cały poprzedni wątek ogólny i nie chcąc żeby GBL mi się za szybko znudził, piłam początkowo raz na 1-2 tygodnie robiąc podczas sesji 1-4 polewek (start od 1,6ml i dolewki po 1,2ml). Zdarzały się też przerwy 3 tygodniowe.
Po czasie gdy przywykłam do działania giebla, to zniknęła również euforia (wydaje mi się że po prostu dla mózgu to już przestało być coś wyjątkowego, nie ma tego szoku). Przestałam też zwracać uwagę na pewność siebie i towarzyskość, bo w zasadzie giebel nauczył mnie być taką również na trzeźwo. A sama świadomość tego że w razie czego mogę sobie polać pomaga sobie radzić ze stresem.
W momencie kiedy GBL zatracił swoje działanie euforyczne i przestał być aż tak wyjątkowy to zaczęłam polewać częściej. Teraz jest to raz na tydzień, czasem 2 razy na tydzień. Ale nie robię więcej niż 2 polewki w trakcie sesji.
Ze względu na to co opisujecie (wjebywanie się) postaram się nie pić giebla częściej niż raz na tydzień.
alkohol też jest fajny ale niestety w większych ilościach pozostawia po sobie wypranie, senność, czasem ból głowy i inne znane skutki uboczne.
Inna sprawa że odkąd mam giebla to bardzo żadko piję większe ilości alkoholu.

Z ciekawostek:
1. Przesadziłam z GBL 3 razy, kiedy jeszcze nie byłam pewna swoich optymalnych dawek. W tych przypadkach dochodziło niestety do łączenia z alkoholem. 2 razy skończyło się na bardzo męczącym wymiotowaniu. I 1 raz na nie dającej się opanować senności na imprezie w klubie (nie dało się ustać na nogach, chwila bezruchu i zasypiałam). Miałam niesamowite szczęście że nie narobiłam sobie tymi wpadkami przypału bo jakoś udawało mi się uciec od ludzi zanim zaczęło się najgorsze. Te niechciane przedawkowania zdarzyły mi się tylko na początku przygody z GBL, kiedy nie byłam jeszcze tak obeznana z nim.

2.Euforia jeszcze czasem się przytrafia, zwłaszcza kiedy poleję mając dołek psychiczny (np. na zjeździe po stymulancie). Wtedy jest ta wielka różnica pomiędzy samopoczuciem "przed chwilą" a "teraz" po polewce.

3. Tylko raz miałam popieprzony realistyczny sen pogieblowy, połączony z chwilowym paraliżem po przebudzeniu. Było to chyba po drugim albo trzecim razem jak napiłam się GBL (o godz. 21:00 a poszłam spać o 24:00). Nigdy więcej to mi się nie przytrafiło. Co prawda na sen nigdy nie polewam ale często zdarzało się iść spać 2h po wzięciu giebla.

4. Zdarza mi się mieć w trakcie działania GBL głębokie przemyślenia i tęsknię za niektórymi osobami z mojego życia, z którymi urwał się kontakt. Zwłaszcza ostatnio...


Jestem świadoma że to dopiero początek mojej przygody z GBL i nikt w tym stadium nie widzi minusów. Dlatego będę się starała nie polewać coraz częściej. Może się uda:)

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Bezpieczna dawka alkoholu nie istnieje – eksperci alarmują

„Bezpieczna dawka alkoholu” nie istnieje. Niemal każda może być toksyczna dla naszego organizmu – uważają eksperci różnych specjalności, powołując się na różne badania z ostatnich lat.
Rejestracja: 2012
  • 333 / 1 / 0


4. Zdarza mi się mieć w trakcie działania GBL głębokie przemyślenia i tęsknię za niektórymi osobami z mojego życia, z którymi urwał się kontakt. Zwłaszcza ostatnio...
Rówież mi się to zdarza ;] Nawet całkiem często. Generalnie Gebels sprawił, że znacznie bardziej związałem się z wieloma ludźmi. Nawet po odstawce. Wiele zostaje z gieblowego myślenia na długo po skończeniu butli.
Rejestracja: 2011
  • 199 / 2 / 0


....mnie najbardziej zniechęca do niego ten dziwny wpływ na skórę/włosy ,przetłuszcza mi się cera strasznie/ do tego jak bym miał po przesuszane włosy ,masakra ...2-3prysznice nic nie pomagały; /
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 29 / 1 / 0


/cut/ - na forum obowiązuje zakaz rozmów o sprzedawcach, nawet w zawoalowany sposób - miu

- zapach chemiczny?
- konsystencja po wlaniu taka jakby gęsta woda, czyli pewnie ok
- smak bardzo dobry, tylko trochę podrażnia język, coś w stylu małego poparzenia jak wypiciu zbyt ciepłego napoju na szybko

Teraz co do działania:

1. Pierwsza dawka testowa godzina 11 ( 75 minut po posiłku ) ( ogólnie pierwszy raz ) 0.8ml, poprawiony lekko nastrój i mały luz coś jak po pół piwa.
- po godzinie 1 zjazd, czyli pogorszenie nastroju, coś takiego jak mam po wypiciu jednego browara gdy zejdzie i w pewnym momencie oczy aż łzawiły...
- libido i inne efekty brak

2. godzina 16, 1.2ml ( posiłek 85 minut wcześniej ) zlikwidowanie zjazdy, czyli niby działa :huh:
- inne efekty ? Zwiększone wydalanie moczu, coś jakbym zażył jakiegoś diuretyka

3. Godzina 18.20 dowalone 1.0ml i co? I gówno...
- efekt szczania nasilony :scared:

Co o tym sądzicie? Wałek, czy jakaś reakcja osobnicza i jak zacząć następnym razem?
Od tej osoby to raczej wałka się nie spodziewam i nikt inny się nie żalił odnośnie tego źródła :huh:
Dodam że alk i benzo działają na mnie gówniano i rzuciłem na zimnego wczoraj kofeinę, ale kofeina nic do tego mieć nie może ( inny kaliber ) :gun:
Rejestracja: 2011
  • 199 / 2 / 0


kofeina ma właściwości diuretyczne
wypij 1,5ml+ ,wtedy coś pisz ,bo 0,8 przy braku - już obecności GHB to nieporozumienie
opis organoleptyczny ok , ale by sprawdzić czy to GBL najlepsza jest konfrontacja kropelki; GBL z tworzywem sztucznym/lakierem/farbą etc. ,rozpuszcza? > GBL
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 29 / 1 / 0


Rozpuszcza i po godzinie ponad od wzięcia tego 1ml coś tam poczułem?

Lepsza wersja jednego browara ? Jak wstałem to taki chód trochę jak po alku, poprawiony lekko nastrój, lepiej się słuchało muzy, żadnych namiastek euforii i trochę większa gadatliwość? Fakt faktem, jak zeszło to było wyraźnie czuć że różnica w porównaniu z trzeźwością była wielka.

To musiało być to i zastanawiam się, czy muszę startować od tych powiedzmy 1.6ml, czy jestem ten typ co może jednak potrzebować większej dawki.
Oby tylko ten stuff był euforyczny, bo jednak co niektórzy pisali o euforycznych i nie :rolleyes:

Z tą kofeiną to wiem, tylko tego dnia brałem/piłem 0 kofeiny w jakimkolwiek wydaniu :huh: Najlepsze że lać mi się chciało i mogłem siedzieć i siedzieć, a jak wstałem to jakbym nie lał cały dzień %-D

@miumin - Ok rozumiem, tylko jak ktoś gdzieś tutaj pisał że brał od gwiazdy i było ok, to czy jest to jakaś znacząca różnica w szyfrowaniu?
Rejestracja: 2012
  • 1345 / 4 / 0


Nie wiem, co ktoś pisał kiedyś, nie śledzę tego wątku.
Rejestracja: 2011
  • 199 / 2 / 0


euforyczny... hmm ja bym raczej to błogostanem nazwał ,ale nie samo wypicie i czekanie na nie wiadomo co , jak ma cię euforia ogarnąć dajmy na to w momencie w którym nic jej nie odpala ? ten etap" mógł bym porównać do jazdy samochodem(GBL) gdzie bez GBL-a 'idziesz' ...fajnie jest - ok ,teraz włącz NOXa ) ..nim może być jakieś pyszne jedzenie ,najlepiej na ostro; a równie dobrze zajebista partnerka i bzyku) ...imo wtedy dopiero GBL pokazuje ,że jest klasą samą dla siebie. ...spokojnie ,błędne' porównywanie do alko to na początku zabawy jest;
i zamiast kombinować z dawką i rozkminkami wypij jak mówię 1,5ml i po ok 1h dodaj 1ml.

a z tymi problemami to może tak być z tego co pamiętam ,czasem dziwne odczucia pęcherza itp.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 29 / 1 / 0


A więc dzisiaj test drugi i z racji drzemki 90 minutowej z własnej, no może trochę wymuszonej woli ;-) Nie mogę usnąć i picie specjalnie sen zamiaru brak, to ta jedna z podstawowych zasad odnośnie tego szatana :old:

Miałem opisać tripa :emo: Lecz to bez sensu, dlatego opiszę to w sposób ( +,- ) z dodatkiem małego komentarza:

+ Podniesiony nastrój
+ lepsza wersja alko i będę się tego trzymał
+ myślenie o kobietach w sposób bardziej seksualny, lecz nic poza tym
+ jedyne na co miałem ochotę przez ogromną senność po wypitych 1.6ml w 4 godziny po dawce 1.4 to zmiana utworów na Ju Tiubie i czytanie pierwszy raz Hajd Parku na Hajpie, tak apropo to niektórzy poważni userzy ( moderatorzy i kompetentni ) prezentują tam poziom gimbus :emo:
+coś śmiesznego to micha się cieszy :cheesy:
+ takie odłączenie się jakby całkowite od problemów na czas działania
+ Ma bardzo dobry smak i to jest podejrzane :scared:

- zbyt duża senność, żeby robić co innego
- odwadnia gorzej od alku
- brak euforii i dobrze nie wjebię się w niego :nuts:

Jak dla mnie to nadaje się wyłącznie na zamulenie przy kompie i jakieś drętwe imprezki, gdzie schlani alkiem pieprzą głupoty nie do ogarnięcia...

To by było na tyle, chociaż... Mam dziwne podejrzenia odnośnie zejścia podobnego do alkoholowego i dużych różnic w stosunku do opisów GBL na H, dlatego jak ktoś spożywał 1,4-butandiol to proszę o opis działania, GBL od GHB jednak się różni jakoś i różne gible od siebie też :old:
Posty: 3416 Strona 1 z 342
Wróć do „GBL, GHB”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość