Muszkatołowiec korzenny (Myristica fragrans) – metody podania, opisy działania, przepisy kulinarne
Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 60 • Strona 5 z 6
  • 2235 / 8 / 0
Nie wiesz o czym mówisz.

Działanie deliryczne to nie przewidzenia czy powidoki a kompletne odklejenie, fala urojeń i autentycznych halucynacji, gdzie nie wiesz co zewnętrzne a co Twoje.

4x4=16
Ostatnio zmieniony 21 kwietnia 2012 przez ..::Abli::.., łącznie zmieniany 1 raz.
  • 253 / 5 / 0
Nie dostrzegam chyba żadnych cech wspólnych w działaniu mirystycyny do działania benzydaminy, dimenhydrynatu, difenhydraminy. Do psiankowatych nie mam porównania, bielunia nie jadłem, ale z opisów też raczej nie widzę wiele podobieństwa.
Natomiast podobieństwo do kannabinoidów jest powszechnie zauważane. A czy marihuanę mamy zaklasyfikować do deliriantów? Co jest w takim razie wyznacznikiem tej grupy substancji psychoaktywnych?

Gałkowy bad trip być może można nazwać stanem delirycznym (choć nie ma szans na żadne zaburzenia percepcji, wszystko "dzieje się w głowie"), ale niemal takie same "deliryczne" efekty można osiągnąć po przepaleniu się, zwłaszcza syntetycznymi kanna.
METAFIZYKA BETA-KETONÓW
  • 3732 / 45 / 0
Ostatnie trzy strony maja tyle wspolnego z galkowymi rozkminami, ile ja z deliriantami. Delirium w galce trudno sie doszukac, chyba ze chodzi Wam o drgawki przy odstawieniu alko - czasami mam po galce dygotanie mozgu.

WRACAJAC DO TEMATU galka (w miksie z DXM) jest dla mnie jedna z substancji, po ktorej ´rozkminki´ biore sobie bardziej do serca i staram sie wcielic je w zycie, bo inaczej umre. :cheesy: I swiat sie skonczy. Doszlam do tego, ze swiat sie nie skonczy, ale ludzkosc jak najbardziej, jesli nadal bedzie tak spierdolona i nie dokonamy skoku kwantowego, no, kiedy buduje sie tak wysokie wieze na fundamentach z gowna to raczej nieuniknione. Zdaje mi sie tez, ze zerwalismy tak bardzo kontakt z natura, ze potrzeba ogromnie duzo do odwrocenia tego procesu, zdaje mi sie tez, ze tak (w te strone?) rozwinieta kultura jest destrukcyjna dla jakosci zycia i samego mozgu, od natloku bodzcow spalamy sie jak swiece i rozwoj glupoty przypomina fraktal. Co nie znaczy, ze ja jestem madrzejsza, czy ponad to, ale widzialam plastycznie wyrysowane schematy i motywy mojego postepowania w pewnych momentach i tez kilka rzeczy sobie przypomnialam, mimo to nie powiesilam sie na strychu zamiast prania, tylko staram sie to zmienic, ze skutkiem roznym. Polecam do galki muzyke Indianow, oni byli prosto genialni. :cheesy:
osobisty kawalek internetu
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:
Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
  • 5 / / 0
gałka w ilości 15-20g zafundowała mi masę abstrakcyjnych, pozornie odległych od siebie skojarzeń. Wyszedłem z zamiarem stworzenia czegoś ciekawego językiem pisanym, skończyło się na zapisaniu 10 stron A4, niestety 3/4 to nic składnego - pokręcone fragmenty zdań, wyłącznie zabawa słowem. Mimo wszystko siedzi w tym potencjał.
Uwaga! Użytkownik dzikidzik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 422 / 3 / 0
dzikidzik pisze:
skończyło się na zapisaniu 10 stron A4, niestety 3/4 to nic składnego - pokręcone fragmenty zdań, wyłącznie zabawa słowem. Mimo wszystko siedzi w tym potencjał.
Autor był by skłonnym podzielić się? Niektórzy dobrze wspominają okres "gałkowej twórczości".
Uwaga! Użytkownik zWidzian nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5 / / 0
zdawalo mi sie ze wszystko jest jednym! czulam wiez z fotelem na kturym siedzialam, to było niesamowite!!! naprawde czulam ze jestem fotelem!!! :-)
Uwaga! Użytkownik Fluttershy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3732 / 45 / 0
Galkowa tworczosc, przynajmniej pisana jest malo przystepna dla osob nie bedacych pod wplywem galki, przynajmniej moje proby. ;-) Kompletnie abstrakcyjna skladnia i gramatyka. Przy kolejnym galczeniu planuje wlaczyc dyktafon i nagrywac swoje rozmowy z CosmoDo, zawsze mam wrazenie, ze udziela mu sie moj stan, z reszta mysli po galce zdaja mi sie bardziej ciagle i mniej sprzeczne ze soba, latwiej mi przeskoczyc ograniczenia w swiatopogladzie, ktore sobie nalozylam. Sprobujcie rysowac, wychodzi niezle i skupienie na wykonywanej czynnosci sie zwieksza, nie rozpraszam sie tak.
osobisty kawalek internetu
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:
Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
  • 3964 / 150 / 0
ja raz cala noc siedzialem zgalczony i produkowalem jakies dzwieki, ktore wydawaly mi sie genialne. na nastepny dzien nie bardzo moglem dojsc co autor mial na mysli ale kazdy utwor mial w sobie pewna ciekawa glebie.
  • 3732 / 45 / 0
Podziel sie. Prawdopodobnie trzeba sluchac tego na galce, moge sprobowac. :cool:
osobisty kawalek internetu
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:
Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
  • 3964 / 150 / 0
nie znajde tego :/ nawet nie wiem gdzie zaczac szukac, jest opcja, ze owe projekty byly na dysku ktory mi sie spalil jakis czas temu. w kazdym razie usiadlem o polnocy do kompa z intencja poklepania jakichs tam bitow rapowych a siedzialem do rana klepiac okolo-ambientowe rzeczy. pamietam, ze zlapalem jazde aby robic nietypowe perkusje, uzywac niestandardowych dzwiekow czy tworzyc nieregularne rytmy itd. :D
Ostatnio zmieniony 02 lutego 2013 przez eso, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 60 • Strona 5 z 6
Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.