fajka klasyczna

Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 14 Strona 1 z 2
Rejestracja: 2012
  • 119 / / 0


Mam na myśli typową drewnianą fajkę, z której pykało się przed upowszechnieniem papierosów. Czy ktoś posiada jakieś doświadczenie w paleniu Marysieńki w ten sposób? Istnieje wiele rodzajów fajek, chodzi mi przede wszystkim o materiał, robi się je z wrzośca, wiśni a także z gruszy. Ostatni surowiec to nasza polska specyfika. Czy z szanownych forumowiczów miał ktoś kontakt z gruszkową fajeczką? Zapytuję, ponieważ w sieci krążą o nich niezwykle zróżnicowane opinie. Od skrajnie negatywnych, do pozytywnych. Jak przygotować wysuszony materiał do nabicia fajki. Sądzę, że szeleszczący susz zwyczajnie może się zapalić płomieniem i fajkę zniszczyć dokumentnie. Stąd moje pytanie odnośnie odpowiedniego przygotowania go.
Rejestracja: 2012
  • 573 / 6 / 0


ja sobie popalam, kupuję tytoń fajkowy i tyle, ale nie rozumiem o co ci chodzi ze susz by sie zajął ogniem
przecież ogień się kieruje do środka fajki, nawet mocna zapalniczna żarowa jej nie nadpali
kiedys bylem w sytuacji ze nie mialem gdzie dostac lufki i probowalem na ciśnieniu jarac z tego skuna
oczywiscie nie dało rady bo cybuch duży, powietrze leci bokiem a zielsko sie nawet nie smaży
nawet gdyby nabic duzo to ciezko by sie palilo bo jest mniej palne niz tyton
palenie zielska z drewnianej fajki to chuj i ciota, a palenie specjalnego tytoniu jest bardzo przyjemne

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.
Rejestracja: 2012
  • 119 / / 0


Chodziło mi właśnie oto, czy skuna można zapalić w fajce. Wnioskuję, z twojej odpowiedzi, że jest to trudne, praktycznie niewykonalne.
Rejestracja: 2013
  • 204 / / 0


Praktycznie wykonalne :) Wszystko zależy od wielkości cybucha i ilości mj. Wbrew pozorom nie były do tego potrzebne jakieś ogromne ilości. Paliłem parę razy z takiej fajeczki, dupy nie urywało, więc i też zbytnio się tym nie interesowałem. Nie jestem w stanie stwierdzić z jakiego drewna była to fajka, bo się po prostu na tym nie znam. Znając właściciela to domyślam się, że była to jakaś jedna z tańszych fajek zakupionych w pierwszym lepszym sklepie z wyrobami tytoniowymi.
Rejestracja: 2011
  • 801 / 3 / 0


januszgarlacz pisze:
[...] bo jest mniej palne niz tyton[...]
A wypraszam sobie, zależy jak wysuszone.
Rejestracja: 2013
  • 5 / / 0


Ramowy pisze:
januszgarlacz pisze:
[...] bo jest mniej palne niz tyton[...]
A wypraszam sobie, zależy jak wysuszone.
Raczej zależy jak rozdrobnione, niemniej jednak - próbowałem i osobiście nie polecam, za duża średnica główki fajki i kiepsko się ciągnie - strata materiału trochę. ^_^
Rejestracja: 2012
  • 119 / / 0


Nie podzielam opinii o gorszej palności skuna od tytoniu. Osobiście jestem zwolennikiem fajki wodnej a niniejszy wątek założyłem, ponieważ byłem zwyczajnie ciekaw, czy klasyczna przedstawia sobą realną alternatywę.
Rejestracja: 2010
  • 705 / / 0


Oczywiscie, ze da sie spalic z fajki, co za niemadre pytanie.
Jednak trzeba cos zasugerowac.
Ja kiedys mialem taka mini fajeczke za 20zl, drewniany cybuch i wyjmowany plastikowy ustnik.
Ustnik mial za maly przelot i momentalnie sie zapchal - wezcie na to wzglad podczas zakupu, chyba, ze chcecie codziennie to przeczyszczac.
I bardzo wazna rzecz - w cybuchu musi byc luz i swoboda w dostawaniu sie ognia pod spod, susz nie moze byc upchany, bo spali sie, a nic nie poczujecie.
Pamietam jak kiedys cieszylem sie, bo mialem fajnego, malego kokonka, a potem sie wkurwilem, bo za mocno go upchalem i sie normalnie spalil na popiol, a ja nic nie poczulem, NIC KURWA. Nie wiem dokladnie dlaczego tak sie dzieje, bo na przyklad w bongu mozna upchac paluchem naprawde mocno i sie spali normalnie. Obstawiam wlasnie ten maly przelocik, ktory potem dodatkowo przypchany zaciaga za malo powietrza do cybucha. Wystarczajaco zeby spopielic sam susz ale za malo zeby spalic go nalezycie i "wycisnac z niego soki". Po prostu jest za malo powietrza, za malo luzu i takie spalanie na sile tak sie wlasnie objawia.
Zreszta, tamta fajeczka byla zjebana.

I swoja droga ja mam taka jakby zasade: Jak jaram i nie gryzie w gardlo albo gryzie za slabo, to znaczy, ze cos jest nie tak ;)

Czasami nawet jak zwykla kioskowa lufke sie zbyt mocno ubije, to mozna cos takiego zaobserwowac. Wypada wtedy taki twardy, czarnawy popiol w bryle :) Ma to najczesciej miejsce gdy palenie nie jest zbytnio suche.
Ostatnio zmieniony 06 grudnia 2013 przez AE86, łącznie zmieniany 6 razy.
Rejestracja: 2010
  • 126 / 1 / 0


Kiedyś się z twego paliło, pamiętam jak byliśmy na wycieczce w Zakopanym i podchodzę do jakiegoś bazarku i pytam: Macie tam baco coś do kopcenia. A on mi wyciąga całą kolekcje fajeczek, wziąłem jakąś taką średnią z jasnego drzewa(nie wiem dokładnie jakiego) i sporo czasu z tego paliliśmy ale potrzebna była odpowiednia technika zapalania i przechylania fajki, jak się zapaliło to można było już spokojnie lecieć w kółeczko. Niestety raz zostawiłem ją na miejscówce i po dwóch dniach jak wróciłem to jej nie było :/
Rejestracja: 2012
  • 119 / / 0


Czy jakoś przygotowaliście towar przed paleniem? Mam na myśli modyfikacje typu, lekkie skroplenie wodą.
Posty: 14 Strona 1 z 2
Wróć do „Sposoby konsumpcji”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: adstrun i 0 gości