Tak (55 głosów · 69%)
Nie (9 głosów · 11%)
Nigdy nie brałem (16 głosów · 20%)
Temat ciekawy ale niestety jeszcze nie moge zaglosowac bo od lipaca zaczalem sie na tym bawic. Moze niedlugo wpadne, zglosuje i powiem czy bylo warto czy nie ale na 80% bedzie to TAK. Mielm zjesc sobie tylko 1 raz czy 2 i wrocic do ziola ale za drugim razem jak sie z kolezanka zdropsilem to mnie pocalowala (dlugo) i to bylo tak piekne ze pocalunek na trzezwo byl zupelnie nie porownywalny i dla samych takich wlasnie doznan powiem ze BYLO WARTO! I najbardziej nie rozumiem ludzi ktorzy kojarza bioracych dropsy od razu z jakas patologia ktora nie wie co sie dzieje i macha bialymi rekawiczkami.
Na domowce jak pilismy wodke ze szklanek i robilismy "dzyń" to troche mnei nosilo i urwalem sobie polowe szklanki i wodke przelalem do sloika i chcialem pic to 4 obce osoby (zdropszone) zrobily misje rendgen i pod swiatlem sprawdzali czy nie ma tam szkla i sie nie pokalecze i az sie wzruszylem ;-) Dla takich doznan WARTO!
__,-=[ edit ]=-,__
Dodam jeszcze dla jakich doznan NIE warto. Zjazd na baze z domowki o 5:05 rano. Pobodka o 8:00 AM do roboty w momencie kiedy zaczynalem zasypiac. 0.5l kawy, fajka, prysznic do roboty na 12h.
Pracuje w centrum handlowym gdzie ludzie zalewaja mnie pytaniami czesto. Po kilku pytaniach bylem juz zmiazdzony i przytloczony totalnie ale podszedl anglik i sie pyta gdzie moze kupic "basketball" a ja zrozumialem ze pilke do bejzbola i tak 12min gadalismy az ogarnolem temat i mu powiedzialem to co chcial.
Oczywiscie do 15:00 nie jadlem nic i juz wszystko sprawialo problem. Czułem jakby mózg wpadl mi w jakas maszyne rolicza albo dostal smiglem od betoniarki i zaraz sie rozleci niczym gotowany kalafior rzucony o beton.
DLA TAKICH DOZNAN NIE WARTO! Narazie mialem wiecej pozytywnych a takie negatywne n drugi dzien tylko raz ale zobaczymy za jakis czas....
Alexander Shulgin, PiHKAL
TripulDevil pisze: Nic zlego sie nie moze wydarzyc na pixsiorkach.
Alexander Shulgin, PiHKAL
TripulDevil pisze: Dropsy to nie kwas wiec palemka nie odbje. Czilald, milosc, delikatnosc, harmonia to sa cechy, ktorymi rzadzi sie mdma. Wiec ciezko zeby sie cos nie dobrego wydarzylo. Nawet ciezko sie wywrocic tanczac z zamknietymi oczami, bo i tak sie wszystko kontoluje. Alez sie nakrecilem- a tu weekend niedlugo. Ajajaj....
Alexander Shulgin, PiHKAL
pilleater pisze: TripulDevil mi po mdma pare razy odbiło. Nie dopaliłem sie jak trzeba i jakaś tępa agresja wobec całego świata mi się włączyła.
Alexander Shulgin, PiHKAL
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
