No chyba, że już gdzieś jest taki poradnik.
Doświadczenia mam jedynie z Changą z lufy metalowej i bongo, a szukam jakiejś wygodniejszej, łatwiejszej formy podania.
Jak chcesz informacji od kogoś doświadczonego, to uderz to magików z grupy DMT na Reddicie.
Wyczucie istot też nie musi oznaczać przebicia się. Nie każdy je wyczuwa, a nawet jeśli wyczuwa, to nie za każdym razem. Moim zdaniem kolega nie przebił się, bo pisze, że się usiadł w fotelu, coś zrozumiał. Przy prawdziwym przebiciu kontrola nad ciałem jest praktycznie żadna, świadomość miejsca i czasu też. Bodźce z ciała są co najwyżej jakimś dalekim echem z innego świata, zwykle niezrozumiałym.
Piszę na świeżo, bo w nocy osiągnąłem pełne przebicie. Na tyle dalekie, że pamiętam tylko niewielkie urywki. Jednocześnie nie doświadczyłem amnezji, po prostu było tak, jakbym próbował zapamiętać drobne szczegóły krajobrazu z pędzącego samolotu. We wcześniejszym etapie wizji zanim wszystko przyspieszyło poczułem też obecność elfów. Takich jakby dzieci z innego świata zaskoczonych i rozbawionych moją obecnością.
21 września 2023GOD pisze: @mlander przydała by się konkret instrukcja jak przygotować DMT freebase do palenia w e-papierosie.
https://sites.duckduckgo.com/view/mintylove ... authuser=0
Brak obecności jakiegokolwiek bytu myślę, że można łatwo uzasadnić tym że jestem stuprocentowym ateistą i jedyne co widzę w tych substancjach to chemie działającą na mój mózg, a nic paranormalnego.
Też jestem stuprocentowym ateistą. Na tyle w swoim ateizmie posuniętym, że nie mam nawet potrzeby tworzyć sobie jakichś alternatywnych systemów wierzeń czy zastanawiać nad powodami, dla których wierzenia odrzucam. Dla mnie rozważanie kwestii wiary jest równie sensowne jak rozmowa o nieistniejących kolorach. Do niczego nie jest mi to potrzebne. A obecność bytów czasem jednak wyczuwam.
zamierzam w przyszłości doświadczyć tzw. breakthrough, ale nie jestem fanem wapowania. Słyszałem, że DMT można przyjmować doustnie w połączeniu z IMAO, ale nie mogę znaleźć dokładnych informacji na temat dawkowania i innych szczegółów. Mam więc nadzieję, że pomożecie mi wyjaśnić kilka rzeczy:
1. Czy gdybym zażył moklobemid, jakikolwiek rodzaj DMT zadziałałby? Mam freebase DMT; czy to będzie skuteczne, czy potrzebuję fumaranu lub chlorowodorku?
2. Jeśli freebase DMT zadziała z moklobemidem to czy są jakieś szczególne kroki, które powinienem podjąć, aby zapewnić prawidłowe wchłanianie go przez mój organizm? Np. czy powinienem spożywać określone rodzaje jedzenia przed lub po zażyciu wolnego DMT dla lepszego wchłaniania?
3. Zakładając, że na godzinę wcześniej wezmę 300 mg moklobemidu, czy 100 mg przyjętego doustnie DMT w postaci wolnej zasady zapewni breakthrough? Ciekawi mnie, jaka jest lekka dawka doustna, umiarkowana i breakthroughowa dawka doustna w połączeniu z 300 mg moklobemidu. Niektórzy ludzie w Internecie twierdzą, że 80 mg było zbyt intensywne, a niektórzy zalecają przyjmowanie aż 200 mg.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
