4,4'-DMAR

Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. 4-MAR i BZP.

Moderator: Stymulanty

Posty: 715 Strona 1 z 72
Rejestracja: 2009
  • 1862 / 50 / 80


[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]


4,4'-DMAR / 4,5-dihydro-4-metylo-5-(4-metylofenylo)-2-Oksazolamina

Inne nazwy: 4,4´-dimetylo-aminorex, Serotoni (ST), Dimar, 4-­metyl-­5-­(4-­metylofenylo)-­4,5-­dihydro-­1,3-­oksazol-­2-amina

Wstępne dawkowanie p.o.: 60-200mg
Czas działania: 5-6h

Jak na razie w internecie jest mniej niż 10 opisów działania w tym tylko jeden TR dostępny tutaj:
http://www.bluelight.ru/vb/threads/676724-Serotoni-%284-5-dihydro-4-methyl-5-%284-methylphenyl%29-2-Oxazolamine%29

Z opisów wynika że działanie to coś pomiędzy metamfetaminą a 6-APB. Większość osób porównuje do łagodnego MDMA niektórzy wspominają też coś o mefie. Działanie podobno jest głównie euforyczne, spidujące i wywołuje zmiany wizualne w stylu tych po 6-APB.

Dostępne od niedawna w EU, w PL też już są sample, ciekawe co z tego wyniknie.
Rejestracja: 2009
  • 507 / 9 / 0


60mg to według mnie za mała dawka. Znowu 200mg wydaje się, może być za duża. Wszelkie opinie które znalazłem wspominają, że 120mg już jest wystarczająco.

Mój mózg jest już nieźle przepalony i nie odczuwałem działania euforycznego (tak samo jak nie odczuwam go po 6-APB i MDMA niestety). Średnio więc można się kierować moją opinią. Przy 140mg jest się już nieźle zakręconym. Jak pisałem gdzie indzie, rodzaj ućapania jest podobny do tego po 6-APB (kto spróbuje powinien wiedzieć o co mi chodzi). Ketony zawsze kojarzyły mi się z taką jakby łagodniejszą fazą, Serotoni przypomina mi właśnie już takie mocniejsze uwalenie.

Efektów wizualnych przy tej dawce nie porównałbym do 6-APB ( a przynajmniej nie całkowicie). Występuje migotanie obrazu (zdaje się, że każde oko niezależnie). Np. całkowicie uniemożliwiło mi to obsługę laptopa - znalezienie kursora od myszki trwało bardzo długo. Po chwili i tak znikał. tego po 6-APB niegdy nie odczułem.

Testowałem dwukrotnie tego samego dnia
- koło 14 sniff 60mg (piekło dosyć mocno ale ostatnie 2dni przyjmowałem krople do nosa i zakończyło się zatkaniem na jakąś godzinę). Dawka za mała, po 15min wystąpiła tylko stymulacja z tych co ja mam ze sobą zrobić. Szybko nabrała pełną moc i opadała. Chyba do 17, o 18 już nic nie czułem. P
- po 22 oral 140mg zapity soczkiem - szczerze nie wiem ile trwało zanim coś zacząłem czuć - strzelam, że koło 40min- 1h. Mimo braku euforii już znacznie lepiej. Bardziej wkręcająco. APB się od razu kojarzy (edit: nie mam tu na myśli przysypiania po apb ;p). Najbardziej dziwi mnie fakt, że nie miałem problemów z zaśnięciem. Zasnąłem przed 4 więc raczej nawet nie 5h rozpoczęciu działania. Następny dzień - zmęczenie i lekkie niedojebanie, pewnie w dużej mierze spowodowane niewyspaniem. Pewnie koło 14 -15 nie było śladu. Pikuś w porównaniu do APB.
Z jedzeniem też nie było problemów dnia następnego. Z tego co pamiętam to nawet podczas fazy dokończyłem paczkę chipsów.

edit: po 140mg mam lekkie dziury w pamięci. Po apb też takowe występowały.

testerr - to co pisałeś o klatkowaniu - u mnie pierwszy raz wystąpiło to w takim nasileniu . Próbowałem wielu rzeczy, ale nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek nie potrafił winampa ustawić.

btw: "definitely around 100 mg, i was completely f*cked on 120! great mood lift, crazy eye wiggles, but just too much at once really.
good luck with it!" z forum topix nie wiem co to za forum ;0
Ostatnio zmieniony 07 czerwca 2013 przez dejvis, łącznie zmieniany 1 raz.

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Specjalna aplikacja wykryje osoby pod wpływem narkotyków i powiadomi odpowiednie służby

Specjaliści zauważyli, że oddech osoby będącej pod wpływem opioidów ma na tyle unikatową charakterystykę, aby czytelnie zniekształcić infradźwięk wysłany w klatkę piersiową z odległości mniejszej niż 3 stopy (około 91 cm).
Rejestracja: 2010
  • 989 / 15 / 0


Szkoda, liczyłem na stymulant bliższy metamfetaminie. APB w moim mniemaniu to nic specjalnego, a jeżeli to ma być coś w ten deseń to zawiodłem się.

Można spekulować, że wejdzie teraz do uk bo jest delegalizacja.
Rejestracja: 2009
  • 507 / 9 / 0


Wildzen pisze :
Szkoda, liczyłem na stymulant bliższy Metamfetaminie. APB w moim mniemaniu to nic specjalnego, a jeżeli to ma być coś w ten deseń to zawiodłem się.

Można spekulować, że wejdzie teraz do uk bo jest delegalizacja.


Mety nie próbowałem. Koko również. MDMA wielokrotnie, szczególnie za dawnych czasów. I wiele RC.

Nie jest to 6-apb, ale najbardziej mi przypomina rodzaj ućpania z tych rzeczy, które testowałem - nie wiem jak to lepiej opisać.

P.s.: Dla mnie to co łączy 6-apb i MDMA to euforia i jej siła (kiedyś :(), natomiast odróżnia rodzaj czy jakość ućpania. Na obu niby mocna faza jednak inna.
I właśnie ta faza najbardziej z 6-apb mi się kojarzy. No - lepiej nie potrafię opisać.
Rejestracja: 2010
  • 2961 / 72 / 0


Tylko nie nazywajcie tego Serotoni, idiotyczna nazwa wprowadzająca niepotrzebny zamęt.
Rejestracja: 2010
  • 989 / 15 / 0


No właśnie, ale skąd kurwa taka nazwa? To prawie tak samo idiotyczne jak eric-1 eric 2 :D
Rejestracja: 2011
  • 426 / 11 / 0


dejvis pisze :
testerr - to co pisałeś o klatkowaniu - u mnie pierwszy raz wystąpiło to w takim nasileniu . Próbowałem wielu rzeczy, ale nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek nie potrafił winampa ustawić.

no to tylko dowodzi, ze to naprawde mocny shit i nie ma co szarżować z dawkami.
Rejestracja: 2009
  • 1862 / 50 / 80


Nazwe Serotoni wymyślili właściciele sklepów w stylu naszych dawnych dopalaczy. Tak jak u nas były Kokolino exclusive lub amph-I-BIA tak u nich jest Serotoni i NRG-1 %-D
Rejestracja: 2009
  • 507 / 9 / 0


z tego co pamiętam to ten szit pochodzi od twórcy 6-APB aka benzo fury i to on raczej wymyślił sobie tą nazwę (w obu przypadkach)

Znowu wszelakie ngr-y pochodzą chyba od niesławnego ERICA - tak mi się kojarzy, mogę się mylić,

to chyba powinno trochę rozjaśnić sprawę nazewnictwa
Ostatnio zmieniony 09 czerwca 2013 przez dejvis, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2013
  • 1526 / 128 / 0


No to póki co wiemy, że 140mg oral to już za dużo jak po tylu winamp był za trudny. %-D

Imo wrzucanie tam na pozycję para tego metylu i aktywowanie przez to działania na serotoninę to trochę nieudany zabieg, przyćmi stymulację i powstanie kolejny, krótko trzymający(patrz metabolizm mefedronu), euforyczny pseudostymulant. Wolałbym MD w tamtym miejscu, może byłoby coś w deseń MDPV... :gun:

Tak czy siak na dniach przyjdzie do mnie próbka tego wynalazku. Jak będę miał tam z 200mg to pójdzie na początku 70mg oralnie, i jak zadziała dobrze to później 80mg oral i 50mg sniff na wejściu. Raport zdam tutaj.
Posty: 715 Strona 1 z 72
Wróć do „Oksazole, piperazyny”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości