...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
  • 1931 / 318 / 0
Czego się spodziewać? 19.05. uderzam do Eleuterii w W-wie. Z tego co wiem z www
Etapy realizacji zadań:
Diagnostyczny – diagnoza problemowa i nozologiczna
Motywacyjny
Poznawczy, modyfikujący zachowania, sposób myślenia i postrzegania
Rehabilitacyjny (Profilaktyka nawrotów, Rozwój osobisty)

Formy realizacji zadań:
Diagnoza i konsultacje psychiatryczne, farmakoterapia
Porady i konsultacje terapeutyczne
Kierowanie do innych placówek lecznictwa odwykowego (oddziały szpitalne detoksykacyjne, programy substytucyjne, oddziały psychiatryczne, ośrodki dzienne lub stacjonarne rehabilitacyjne)
Kwalifikacje osób do korzystania z określonych form terapii w ramach struktur organizacyjnych placówki.
Psychoterapia indywidualna
Grupy psychoedukacyjne
Grupy terapeutyczne
Trening asertywości
Interwencje kryzysowe
Pomoc pracownika socjalnego
Ale jak to wygląda w praktyce, opowie ktoś, coś? (Żadnego doświadczenia z OLU/Detoksami/Monarami itp.).
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 72 / 29 / 0
Ja tam bywam od pewnego czasu. Standardowo wygląda to chyba w ten sposób, że pierwsze spotkanie jest z terapeutą, który zbiera wywiad (co, jak często, jak długo i w ogóle po co tu jesteś) i stawia wstępną diagnozę. Kolejne spotkanie jest z psychiatrą i ma na celu postawienie diagnozy, dobranie ew. leków i decyzję o dalszym leczeniu.
Mnie (jak chyba większość) wysłali na grupę wstępną, motywacyjno-psychoedukacyjną: 12 spotkań po 2 godziny, raz w tygodniu. Co się dzieje później to nie wiem, bo jeszcze się tym nie zainteresowałam ;) Prymusi, którzy utrzymują abstynencję już w czasie grupy wstępnej, mogą po jej ukończeniu iść od razu na kolejną, nawrotową.
Poza tym każdy dostaje terapeutę, z którym spotyka się indywidualnie (jakoś raz na miesiąc) i psychiatrę. Obie terapeutki, które tam spotkałam, są bardzo w porządku. Co do psychiatry nie jestem przekonana, ale chyba dlatego, że przegapiłam moment, kiedy laski w moim wieku stały się paniami doktor od uzależnień ;). Tyle, jeśli chodzi o poradnię. W każdym razie nie jest to jakoś bardzo niemiłe miejsce.
  • 201 / 64 / 0
Na poczatku spotkania z terapeuta ktoremu sie wygadujesz. Potem mozesz isc na grupowa. Ja sie nie odwazylem bo bym polapal kontakty na jakies mefedrony i rzeczy do ktorych nie mam dojsc. Wychodzilem z zalozenia ze raczej trzeba sie odciac od tego srodowiska a nie innym cpunom opowiadac.
HERBU BAKALI vel NACIĘTA MAKÓWKA
  • 1931 / 318 / 0
07 kwietnia 2017nieprzysiadalna pisze:
Ja tam bywam od pewnego czasu. Standardowo wygląda to chyba w ten sposób, że pierwsze spotkanie jest z terapeutą, który zbiera wywiad (co, jak często, jak długo i w ogóle po co tu jesteś) i stawia wstępną diagnozę. Kolejne spotkanie jest z psychiatrą i ma na celu postawienie diagnozy, dobranie ew. leków i decyzję o dalszym leczeniu.
Mnie (jak chyba większość) wysłali na grupę wstępną, motywacyjno-psychoedukacyjną: 12 spotkań po 2 godziny, raz w tygodniu. Co się dzieje później to nie wiem, bo jeszcze się tym nie zainteresowałam ;) Prymusi, którzy utrzymują abstynencję już w czasie grupy wstępnej, mogą po jej ukończeniu iść od razu na kolejną, nawrotową.
Poza tym każdy dostaje terapeutę, z którym spotyka się indywidualnie (jakoś raz na miesiąc) i psychiatrę. Obie terapeutki, które tam spotkałam, są bardzo w porządku. Co do psychiatry nie jestem przekonana, ale chyba dlatego, że przegapiłam moment, kiedy laski w moim wieku stały się paniami doktor od uzależnień ;). Tyle, jeśli chodzi o poradnię. W każdym razie nie jest to jakoś bardzo niemiłe miejsce.
Dzięki! No z tego co ostatnio rozmawiałem telefonicznie z nimi potwierdzając rozpoczęcie terapii/pomocy/leczenia whateveryoucallit dowiedziałem się własśnie, że wpierw będzie z pewnością:
* wywiad - rodzaj narkomanii z jakąś mam do czynienia, klasyfikacja stopnia uzależnienia
i w zależności od tego:
- terapia indywidualna (na tym mi zależy)
- psychiatra plus psychoterapia (na tym mi zależy, gdyż znalezienie i zrozumienie potrzeby tudzież problemu, a przede wszystkim jego świadomość jedyną drogą, ku walki z nim - tudzież zniwelowanie nawyku i zastąpienie go innym :)
- w zależności od potrzeb
- terapia grupowa - skierowanie do odpowiedniej grupy wsparcia
- treningi asertywności
- skierowanie do lekarza - ogólny wpływ narkotyków na organizm, możliwe choroby zakaźnie związane z ryzykiem brania dragów plus std's: klasyfikacja wyniszczenia organizmu :>?
- skierowanie do psychiatry - to pewnie jakiś wstęp (?)
08 kwietnia 2017oralnydzikus pisze:
Na poczatku spotkania z terapeuta ktoremu sie wygadujesz. Potem mozesz isc na grupowa. Ja sie nie odwazylem bo bym polapal kontakty na jakies mefedrony i rzeczy do ktorych nie mam dojsc. Wychodzilem z zalozenia ze raczej trzeba sie odciac od tego srodowiska a nie innym cpunom opowiadac.
no ja właśnie tego się obawiam, terapia indywidualna mnie znacznie bardziej interesuje niźłi terapia grupowa. Tym bardziej jak sam zauważyłeś istnieje prawdopodobieństwo toksycznego wpływu, plus zgarniania kontaktów użytkowo-biznesowych, o których już dobrych kilka razy wspominali o tym użytkownicy hajpa trafiający na takowe, bądź podobne.


PLus oczekująć teraz na terapie schodze z opioidów na niemalże cold turkey (we własnym zakresie), także zamierzam do całości podejść całkiem poważnie. Opiatów nie zamierzam zażywać kiedykolwiek, jak i z własną politoksykomanią zamierzam walczyć. Bądź raczej nie walczyć, tylko zrozumieć i przeciwdziałać :)
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
Artykuły
[img]
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób

Newsy
[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.

[img]
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar

Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów

[img]
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę

Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.