W dodatku powoduje jebitnego mindfucka w większych dawkach, a bodyload jest przejebany dla większości użytkowników.
Przeczytaj temat cały i się dokształć.. Bo ktoś zrobi sobie krzywdę i potem Ty poniesiesz konsekwencje, bo się okaże, że Ty doradziłeś komuś ;-) to nie są zabawki.
Akurat w kwestii body bym nie był taki stanowczy - to kwestia wielce osobnicza, z której nawet u tej samej osoby ta sama substancja i ilość może mieć sporą wariancję efektów i natężenia - w zależności od stanu ciała, zmęczenia, chorób i masy innych czynników.
Scone pisze: Akurat w kwestii body bym nie był taki stanowczy - to kwestia wielce osobnicza, z której nawet u tej samej osoby ta sama substancja i ilość może mieć sporą wariancję efektów i natężenia - w zależności od stanu ciała, zmęczenia, chorób i masy innych czynników.
Owszem, ale i tak ho-det jest cięższy od np: ho-met'a, i nie mówie tu tylko o wlasnym doświadczeniu, ale przynajmniej 8 osób :-P
obie pozbawione 'ja'.
To było umiarkowanie zahaczające o nieprzeciętność."
Najpierw masa, potem kwasa
Bardzo miło wspominam, że zadziałał na nas niczym serum prawdy i pozwolił lepiej się zrozumieć :D
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
