Klonazepam - wątek ogólny

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny, lub kwasu barbiturowego.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala, Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 8236 Strona 808 z 824
Rejestracja: 2014
  • 2719 / 325 / 0


27 sierpnia 2019rodozz313 pisze:
klony mnie tak zamulaja.
Wzialem dziś rano 2mg przed pracą, do wenli i Pregaby i pije Juz 6 kawę i nie adal nie mogę nic robić.
Po robocie zarzuce druga dwójkę i piwo i spać.
Mam paczkę klonów i po czasie już nie widzę wgl rekreacji w nich.
Mnie tak samo, najgorsze bzd jakie testowałem, zamula, czasem i jeszcze gorszy nastrój niż bez klonów, ból mięśni nóg + mega ekstremalnie rosnąca tolerka, nigdy już tego nie kupię.

Ajj gdzie te stare rcki.
Rejestracja: 2019
  • 171 / 13 / 0


Mnie fascynuje jedna rzecz, o której nikt nigdy nic nie wspominał. Jeśli w ciągu dnia brałem klony to kiedy leżę aby zasnąć słyszę jakieś abstrakcyjne glosy/dzwieki, nie potrafię tego nazwać. Jest to całkiem miłe, w żadnym przypadku straszne. Dziwi mnie, że nikt nigdy o czymś takim nie mówił. Ja jestem jakiś inny? Co ciekawe mój kolega również mówił, że mial coś takiego po alprazolamie a potem po klonach :cojest:

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Brat prezydenta pomagał przemycać narkotyki. Grozi mu dożywocie

Brat prezydenta Hondurasu Juan Antonio "Tony" Hernandez został w piątek uznany przez sąd w Nowym Jorku za winnego przemytu narkotyków do Stanów Zjednoczonych.
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 413 / 17 / 0


04 września 2019kanda pisze:
Chyba z klonami zostanę przy tradycyjnym podaniu. Nie ma co, tylko majce IV zostanę wierna :pacman:

Btw ktoś tutaj pisal, ze biodostępność przy klonach niezaleznie od podania (po, iv) jest taka sama, dlaczego przy innych substancjach (np. przy morfinie właśnie) wchłanianie p.o. jest taka niskie?
Hmm ja probowalem klona ( p.o i IV ) i nie powiedzialbym ze biodostepnosc jest taka sama ... ale coz kazdy organizm jest inny
Rejestracja: 2019
  • 171 / 13 / 0


04 września 2019Codeine420 pisze:
Mnie fascynuje jedna rzecz, o której nikt nigdy nic nie wspominał. Jeśli w ciągu dnia brałem klony to kiedy leżę aby zasnąć słyszę jakieś abstrakcyjne glosy/dzwieki, nie potrafię tego nazwać. Jest to całkiem miłe, w żadnym przypadku straszne. Dziwi mnie, że nikt nigdy o czymś takim nie mówił. Ja jestem jakiś inny? Co ciekawe mój kolega również mówił, że mial coś takiego po alprazolamie a potem po klonach :cojest:
EDIT:A, no i do tego dochodzą czasem jakieś kilka sekundowe wizję, czy kilku ulamkowo sekundowe, jakieś sytuację z życia i takie różne.
Rejestracja: 2018
  • 32 / 4 / 0


A ja sobie wczoraj zarzuciłem 4 mg clona w dwóch oddzielnych dawkach , pierwsze 2 mg około godziny 14.20, a następne 2 mg gdzieś po 16.00ej. Nie powiem sklepało mnie bardzo fajnie,aktywizowało mnie, nie spałem prawie cała noc coś dopiero po 3 rano przy kimałem na chwile.
Dzisiaj tez zapodałem 4 mg, jest nieźle, dołożę jeszcze 2mg do kawy i tyle jak na razie,przerwa.Ok to idę parzyć kawkę i trutke 2 mg pod język zapodać :))
Rejestracja: 2014
  • 1725 / 390 / 0


klon z kawą to bardzo dobry miks, ja b. długo żyłam na 4mg+naprawdę szatan kawa+alpra czasem, do 4mg też (nie muszę nadmieniać, że tolerka raczej z wyższych) i idealnie mnie to motywowało, lepiej od działki speeda. Potem motywacja była mniej nachalna, ale wypychało mnie do ludzi. I to było niesamowite. Bez lęku.

Niestety, nie trwa to na zawsze...
Rejestracja: 2018
  • 234 / 32 / 0


A mnie to w ogóle nie jara, ba, bez tolerki biorę 2mg i nie rozumiem fenomenu. Po prostu idę spać.
Rejestracja: 2014
  • 1725 / 390 / 0


Na niektórych nie działa. Co ciekawe, osoby, które mówią że "nie czują", i tak dalej jedzą.
I to jest dla mnie fenomen. %-D

Napisałam wiele razy... Dla osoby z zaburzeniami lękowymi to będzie jak zdjęcie ciężaru, wielkiego jak syzyfowy kamień, z barków.

CHOĆ NIE JEST TO LEK NA LĘKI, TYPOWO.

Dla osoby niezaburzonej - ot, taki topór w łeb na sen, coś jak kwetiapina powodująca chore akcje. A i tak do tych akcji nie wszyscy mają tendencję, niektórzy zasypiają, inni odpierdalają. I odpierdalającymi mogą być ci, którzy "nic nie czują", ale przekroczyli próg x mg. :-) Ogarniałam już dwa razy takiego kolesia w Żabce, kleptomania 10000%, poczucie bezkaralności, typowe. %-D
Rejestracja: 2018
  • 32 / 4 / 0


@Jamedris rdis " idealnie mnie to motywowało, lepiej od działki speeda. Potem motywacja była mniej nachalna, ale wypychało mnie do ludzi. I to było niesamowite. Bez lęku."

Dokładnie się pod tym podpisuje, feta wymięka hehehe, z tym że ja ciągami nie lecę 2-3 dni max i tyle, przerwa 3-4 tyg, nie liczę czasu, kiedy znów wezmę, nie mam ciśnienia pod tym kątem. Nie chcę się znów wjebać w te clony jak dawniej, a tak jest czasami przyjemnie i bezpiecznie. Zwłaszcza teraz zapodać,w ciepły popołudniowy wrzesień, to jest to :))) Powiem Ci Jamerdis iż w życiu przerobiłem tych clonów bardzooo dużo i miewałem różne stany psychofizyczne,od typowego początkowego otumanienia, po różne działania tego leku, np: nasuwały mi się do głowy różne pomysły, nie raz zrobić coś , co miał bym zrobić na trzeźwo to było błahostką po clonach.
Dawniej też luminal jak zapodawałem było bardzo podobnie do clonów, ale głębiej to wszystko było odczuwalne,większe otumanienie i w ogóle. Po kilku dobrych latach spróbowałem tego luminalu raz jeszcze ,ale już tak na mnie nie działał, bardzo mnie tulił do snu.
Rejestracja: 2014
  • 1725 / 390 / 0


Typowe odpierdalanie, kleptomania, różnie się ludziom włącza. :P Ja w miarę nie odpierdalałam, nawet na dawkach bliskich 30mg łącznie przez dzień podlanych inną chemią, ale nie jestem z nich dumna; musiałam wejść na takie monstrualne dawki typu pół blistra dziennie po tym, jak Klonazolam się skończył, a przerobiłam go... sporo. Zaczęło się od 500ml w stęzeniu 1ml/1mg, więc możesz sobie wyobrazić. Ten ercek jak alpra plus klon w jednym, siekiera straszna. Na poczatku pół insulinówki i zapierdalałam zygzakiem po mieście. Potem doszło do naciągania do 5ml pukawki już i sru, do soczku czy herbaty. Potem 10tka i nowa dostawa. I tak dalej, i tak dalej. Niestety też siekiera dla progu drgawkowego, więc grand MAL. A tak było dobrze. ;-) I to coś lepszego od fety za 3,20, hah, no 9,60 jak trzy opka wypisane na jednej bibule.
Na tej klonowej manii, nie wiem jak to nazwać, zwiedziłam trochę świata zza granicy, poznałam wielu ludzi, pojechałam na festiwale; jestem osobą z fobią społeczną, to mówi samo za siebie. Obecnie chyba nie byłoby mnie na to stać psychicznie, nawet gdybym wzięła teraz 10mg zamiast 2/4mg klona. Chociaż nie mówię "na pewno"... To najlepsza i najgorsza substancja, to jedyne krzyże w moim życiu i przez nie byłam martwa półtorej minuty po jednym z ataków, ponad, obecnie się uspokoiły na szczęście. Ale nigdy nie wiem, kiedy "jebnie"... To moje kajdany o miętowym smaku, na szczęście tanie.

@BodTram
Posty: 8236 Strona 808 z 824
Wróć do „Benzodiazepiny i barbiturany”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Chomik i 2 gości