Syndrom był po raz pierwszy opisany w 2004 roku, uproszczone kryteria diagnostyczne sformułowano w roku 2009.
Rozróżniamy 3 fazy CHS:
1. FAZA PRODROMALNA (prodromal phase) - charakteryzuje się umiarkowanymi objawami występującymi wspólnie z użytkowaniem marihuany jak nudności, wymioty, umiarkowany ból brzucha, lęk i strach, zwiększone pragnienie oraz potliwość. Objawy są zazwyczaj najbardziej zauważalne o poranku, szczególnie nudności. Faza może trwać miesiącami a nawet latami.
2. FAZA WYMIOTÓW / FAZA OSTRA (hyperemetic phase) - charakteryzuje się pełnymi nasileniem powyższych objawów - występują zazwyczaj nieprzerwane nudności, refluks, wymioty, silny ból brzucha, niestrawność, jadłowstręt. Ostre epizody trwają zazwyczaj do 3 dób i pojawiają się CYKLICZNIE. Wysoce prawdopodobne odwodnienie, potencjalnie ekstremalne, a także utrata wagi. Cykliczność epizodów polega na tym, że pojawiają się one i znikają w sposób nieprzewidywalny, mogą pojawiać się nawet co parę tygodni lub miesięcy, natomiast u osób które już przez to przeszły i nie zachowały kilkuletniej abstynencji zazwyczaj powraca po zażyciu substancji. Niewiele sposobów pomaga. Najczęściej stosowane są gorące prysznice i kąpiele, przy czym poziom ulgi wzrasta wraz z temperaturą. Jest to związane z receptorami TRPV1. Ulga zazwyczaj znika niedługo po takiej kąpieli. NIERZADKO PACJENCI PRZECHODZĄCY PRZEZ TĘ FAZĘ WYMAGAJĄ SZPITALNEJ OPIEKI MEDYCZNEJ! MOŻE DOJŚĆ DO NIEWYDOLNOŚCI NEREK I ZACHWIANIA GOSPODARKI ELEKTROLITÓW!
3. FAZA POPRAWY (recovery phase) - występuje po zaprzestaniu korzystania z substancji, ale nie można jasno określić ram czasowych, najczęściej pacjent wchodzi w nią po paru tygodniach, a nawet po paru miesiącach. W tym okresie pacjent powoli wraca do życia, odzyskuje wagę i energię. Nadal pomagają gorące prysznice. Najczęściej po spożyciu marihuany podczas trwania tej fazy pacjent wróci do fazy nr 2.
PRZYCZYNA - istnieje wiele hipotez na ten temat, przy czym nie są one ze sobą sprzeczne:
- zachwianie normalnej funkcjonalności receptorów kannabinoidowych przede wszystkim w rejonie podwzgórza, m.in. poprzez desensytyzację CB1
- kumulacja kannabinoidów zależna od dawki i intensywności korzystania
- bezpośrednia stymulacja receptorów kannabinoidowych znajdujących się w układzie pokarmowym
- chroniczne spożycie kannabinoidów może prowadzić do zachwiania gospodarki GABA, dopaminergicznej orazy serotoniny, przy czym np. układ serotoninowy odpowiada za wymioty
POSŁOWIE
Stworzyłem ten wątek z powodu wzrastającej narracji jakoby marihuana była nieszkodliwym środkiem który nie może doprowadzić do śmierci. Autor tego wątku przeżył niejeden epizod opisanej przypadłości, miał 40-stopniową gorączkę i był blisko niewydolności nerek. Jeżeli znajdą się osoby zainteresowane tematem, poszerzę go o m.in. o opisanie środków pomagających przetrwać to piekło. Na ten moment zapraszam do dyskusji i ostrzegam wszystkich którzy przez to przechodzą lub przeszli, nie radzę próbować ponownej konsumpcji. Niektórzy twierdzą, że po 1,5-rocznej lub dłuższej przerwie byli w stanie wrócić do sporadycznej, czyli RAZ NA MIESIĄC LUB RZADZIEJ konsumpcji marihuany, inni absolutnie to odradzają. Czy warto ryzykować życiem?
Na NCBI piszą głównie o żołądku i wymiotach w kontekście CHS.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7599351/
Tu jest to ciekawiej i lepiej opisane.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
