Syntetyczny opioid, będący jednocześnie agonistą oraz antagonistą receptorów opioidowych.
Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 182 • Strona 19 z 19
  • 9 / / 0
Siema wszystkim, którzy jeszcze korzystają z tego umierającego serwisu. W listopadzie się dostałem na program, więc może coś tam Wam opowiem. Kto wie, może się to komuś okaże przydatne. W wielkim skrócie, jestem z Krakowa, mieszkam pod Krakowem, mam w tej chwili 21 lat i jestem na programie w Chorzowie. Na program w Krakowie próbowałem się dostać z 4 razy przez ostatnie 2,5-3 lata. Ale kierownik programu, szanowny doktur Anżej Grymek, nie chciał mnie przyjąć. Ogółem rzecz biorąc, każdy z jego pacjentów, kiedy pytałem ich o ich zdanie o Grymku, nazywał go "skurwysynem" (tak, każdy z nich go tak nazywał) i rozumiem ich. Chłop zapisuje 20 osób na godzinę 8 rano. Zaczynają przychodzić o 7, bo kto pierwszy ten lepszy. A on przychodzi o 9, o 9:30, o 10. Nawet wtedy, kiedy sie umówiłem na 14 to schemat był taki sam. A sam Grymek mówił mi, że po co mi metadon (chociaż pytałem go o buprę), że ja za młody jestem i tak dalej. Ostatnim razem przychodziłem go niego po 4-5 miesięcznym ciągu na oksy, przez ostatni miesiąc żyłem na 480 mg oksy + paczka Acodinu dla wzmocnienia rano, a po południu kolejne 400 oksy kiedy poranna dawka schodziła. I dla niego nie nadawałem się do programu. Uderzyłem wówczas do Chorzowa, przyjaciółka tam się dostała na program i go ogólnie chwaliła. No i umówiłem się na kwalifikację na za 5 dni, przyjechałem, wypełniłem papierologię, porozmawiałem z psychiatrą, potem porozmawiałem z kierownikiem programu, dr Beniowskim. I przyjęli mnie na buprenorfinę. Ogółem rzecz biorąc to złego słowa o chorzowskiej poradni powiedzieć nie jestem w stanie. Nie robili mi problemów o nic, personel jest profesjonalny, da się z nimi rozmawiać jak z ludźmi. Dzięki buprze zakończył się dla mnie trzy-/czteroletni okres apatii, depresji, rozpaczy i ciągłych myśli samobójczych. Poczułem się normalnie, powróciła mi siła i chęć do życia, i nawet też do robienia rzeczy w tym życiu. Jestem tam pod opieką terapeutki, bardzo sympatycznej i miłej pani, i w końcu mogłem zacząć żyć "normalnie", chociaż moim rodzicom się to nie podoba i chcą mnie przymusem wysłać do kolejnego ośrodka (nawet twierdzą, że "jakiś czas temu złożyli w sądzie wniosek o nakaz leczenia", co równie dobrze może być prawdą albo kolejnym ich kłamstwem, którym mają nadzieję "przekonać mnie" do pójścia do ośrodka). Mamy styczeń, we wrześniu byłem w monarze na detoks i 2 dni na ośrodku, ale z powodu lęków, paniki, mnóstwa niepowodzeń, odstawienia, które zaczęło mi się dopiero po przejściu na ośrodek oraz zespołu terapeutów, którzy to wszystko mieli głęboko w dupach, zdecydowałem się na wypis. No i no cusz, chyba tyle. Na jakiekolwiek pytania, czy to tutaj, czy przez wiadomości prywatne, odpowiem tak, jak tylko będę mógł. Trzymajcie się tam ćpuniątka kochane i postarajcie się nie zasilić armii piekielnych zbyt szybko. 👉👈
  • 240 / 83 / 0
Od 2 miesięcy jestem na buprenorfinie, prowadzę substytucję we własnym zakresie korzystając z plastrów, a przy okazji czerpię korzyści z działania analgetycznego. Biorę najczęściej 4mg dziennie rozłożone na 2 dawki po 2mg i to w zupełności wystarcza żeby zabić głód i wprowadzić w stan lekkiego, przyjemnego odurzenia które po czasie przechodzi do tła. Przeciwbólowo też daje radę, nie mam się generalnie do czego przyczepić - wreszcie odbiłem się finansowo od dna a to był główny powód dla którego zdecydowałem się przejść na buprę. Opakowanie plastrów 20mg kosztuje 9zł na ryczałt więc tyle co i nic a starcza na długo.

Ale nie nazwałbym tego wychodzeniem z nałogu, to dalej ćpanie tylko stabilniejsze. Mimo, że subiektywnie przestaje się z czasem czuć tę buprę to ona nadal działa i wpływa na nastrój. Próbowałem redukować dawki żeby to finalnie odstawić, ale kiedy wracał do mnie lęk i depresyjne myśli które bupra skutecznie tłumi to szybko wracałem do poprzedniej dawki. Więc generalnie te same mechanizmy co przy pełnych agonistach, różnica jedynie jest taka że zamieniłem euforię na spokój i stabilność. Ale z drugiej strony i tak nie wierzę że kiedykolwiek uda mi się wyjść z tego nałogu, więc z dwojga złego lepsza buprenorfina niż oksykodon.
ODPOWIEDZ
Posty: 182 • Strona 19 z 19
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176

20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.