Niestety nie ma na to lekarstwa, w jej wieku to raczej niemożliwe żeby się ustawić. Albo nauczysz się z tym żyć albo spierdalaj z dziećmi. Jak już nagrywasz rozmowy to klimat jest chory. Wiem co mówię - been there, done that, dosłownie.
Chyba najważniejsze jest uświadomić sobie, że taka osoba robi co robi, bo kurwa chce, a nie bo “mama bila, tata zostawił ojojoj”. Jest wiele osób z traumami, a nie każda jest sadystą, Twoja partnerka jest. Więc niech Ci jej przestanie być żal, to jest podstawa. Bo jak znajdzie lepszą opcję, to sama spierdoli.
Wybacz, że Cię nie pocieszam, ale taka jest prawda i lepiej dostać takiego Szlaga w ryj na forum, niż nożem w szyję w domu.
Jedyne co mogę zaproponować to terapia par. Poobserwuj sobie tam jak ona próbuje wejść w dupe terapeucie a Ciebie przestawić jako tego złego. Ale większość terapeutów złapie momentalnie jak to wygląda w rzeczywistości. Moze wtedy albo się jakoś ogarnie i sama spierdoli, albo w inny sposób związek nabierze dynamiki i sam się rozjebie. Ewentualnie 1% szansy, że pójdzie do psychiatryka, dostanie leki ale takie prawdziwe dla pojebow (stabilizujące nastrój, neuroleptyki), a nie ssri dla “biednych dziewczynek” plus terapia (jedyne co działa na rdzeń psychiki imo to psychoanaliza lacanowska ale proces jest pojebany, doraźnie CBT). I może za kilka lat znormalnieje. 1%.
Z mojego doświadczenia wynika, że takie osoby nie dostrzegają swoich problemów. Jeśli ona bezpośrednio twierdzi, że to Ty jesteś wszystkiemu winien, to niestety, już dawno wlazła Ci na głowę. Czy jest ratunek? Zastanów się najpierw, czy ma sens dalsze zaangażowanie i czy faktycznie dla dobra dzieci nie będzie lepszym rozwiązaniem odpuścić.
Postaw sprawę jasno. Przy okazji, weź się w garść, bo od tego zależy, jak sytuacja się rozwinie. Niestety, nie widzę tutaj ratunku, a jeśli już, to będzie to długotrwały proces, który może ciągnąć się latami (10+), bez żadnej gwarancji, że przyniesie poprawę.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
ta lekarka ostatnia jedynie normalna, kazała pierw rzucić zioło (chyba, że tamtym nie mówiliście...)
pregabalina szkoda, że nie zadziałała, mówisz że nie była wtedy spokojna? może za mała dawka
nadzieja jest, że zgadza się czasami na leczenie
ale jak Ci wyjebała nożem to już grubo
problem jest, że szantażuje Cię i ty nie możesz być stanowczy, nie dziwię Ci się, jeśli miała próby samobójcze to nie żartuje
naprawde jest w stanie się zabić czy tylko tak pierdoli, bo to ważne wg mnie... nauczyła się szantażować innych samobójstwem, ale jakby stchórzyła to by to wiele zmieniło, ale czaję, że to niebezpieczne
ciezka sytuejszyn
no można jarać, ale 5 gieta przy takich predyspozycjach to jest chujnia
dużo osób Ci powie, że zioło po jakimś czasie jeszcze bardziej "powiększy" juz istniejące w człowieku ukryte schizy/traumy z przeszłości
z grzybami nie wiem, przy takiej aptece i THC to nie wiem co powstanie z tego za roztwór
ale w innym przypadku może by coś pomogły, ludzie tak piszą ja nie wiem, nie próbowałem
A na terapię par możecie iść tak czy siak, najlepiej to ze swojej terapii jej się nie spowiadaj, zachowaj treści dla siebie i wróć tu za parę miechów. Niestety nie damy szybkich recept.
05 czerwca 2024Allbandits92 pisze: Ale teraz weź wytlumacz to osobie uzależnionej która Ci powie ,że nie szkodzi i nikt jej nie będzie mówił czy ma palić czy nie ?
05 czerwca 2024Allbandits92 pisze: Pregabaline to dostała na ból pleców i właśnie wtedy to już wogole zaczęło sie aż tak bardzo ,że poszliśmy do psychologa który stwierdził depresję wypalenie kazał jej robić "więcej dla siebie" w między czasie dostaliśmy termin u psychiatry pogadaliśmy 20 min powiedzieliśmy co się dzieje stwierdziła borderline , depresję , nerwicę i przepisuje nam tylko leki w między czasie znaleźliśmy innego psychoterapeutę bo ta co stwierdziła wypalenie była no nie od tego.
05 czerwca 2024Allbandits92 pisze: a to ADHD stwierdziła zadając kilka pytań czy zawsze patrzy 10x po kieszeniach i jakieś inne śmieszne pytania które by można było przypisać większości osób które x lat regularnie palą trawę i inne używki hehe
Te metylofenidaty mają kilkanaście razy mniej substancji niż zwykła kreska i uwalniają się stopniowo, więc to tez nie jest tak jak narkotyk ale...
05 czerwca 2024Allbandits92 pisze: też do mnie pasują to powiedziała żebym przyszedł to mi też ADHD swierdzi ale jak pytałem czy mogę przyjść żeby mi chociaż troszkę podpowiedziała jak mam z nią postępować to powiedziała ,że nie... Ale ADHD to chciała mi zdiagnozować i mogłem przyjść
No ta
05 czerwca 2024Allbandits92 pisze: Niestety na kolejną wizytę już nie poszła wyjebała się na odwyk i terapie. Jaranie mam wrażenie że wygrało z fluoxetyna bo znów dramat.
Pregabalina ma fchuj jeszcze inne właściwości. Fajnie się na niej odstawia te lżejsze używki, ale ten jej nałóg się srogo broni widzę.
Trudna sytuacja trza ją zniecuzlić tabletkami i na terapie. Musisz zapierdolić jakąś bombą (niestety np. dziećmi) tylko tak aby ona sobie krzywdy nie zrobiła. Najlepiej to skonsultować z lekarzem.
Ssri tu nie pomogą tu trzeba zajebać pregabaliną większą dawką albo jakimś benzo, (pregabalina tak nie uzależnia jak benzo).
Tu pytanie, jakie leki oprócz lamotryginy, sertraliny, wenflaksyny mogę jeszcze spróbować? Wszystkie wymienione przez całe swoje życie wypróbowałem, sertralina mnie wystrzeliła i czulem się niezdrowo pobudzony z gonitwa myśli włącznie, lamotrygina zrobiła ze mnie warzywo bez emocji, opinii, chęci do czegokolwiek, wenflaksyna przestała działać po roku stosowania chociaż też nie był to jakiś super lek. Próbowałem też wielu innych ale większość z nich to neuroleptyki, przeciwpsychotyczne i przeciwmaniakalne. Obecnie biorę tylko chlorprotixen i ketrel na sen od kiedy ustawili mi tak w psychiatryku.
aha no i ps. jedyne używki jakie stosuje to kofeina, papierosy i czasem alkohol. Miałem problem z benzo przez 3 lata ale odstawiłem w styczniu 2023, poza tym oxycodon przez krótki ale intensywny okres czasu, amfetamina przez krótki czas, beta ketony ale obecnie zdarzają mi się wpadki rzadko, raz na pol roku i nigdy w ciągach nie dłuższych niż 3 dni.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

