Bieluń dziędzierzawa (Datura Stramonium) - Wątek Ogólny

Dyskusja na temat rodziny roślin (Solanaceae) z rzędu psiankowców.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Magiczny Ogród

Posty: 430 Strona 1 z 43
Rejestracja: 2005
  • 157 / 4 / 0


No właśnie...próbował ktoś bielunia? Ja próbowałem. Oto moja historia: Była jesień 2004. Kumpel powiedział mi, że taka ładna roślinka koło bloków to bieluń. Nazrywaliśmy po kilka kasztanów a ja jeszcze wziąłem liście. A dalej, co następuje:

Dzień I:
Zjadam zawartość (nasionka) jednego kasztana. Po jakimś czasie wchodzi. Efekty: dziwny klimat, dziwnie widzę, niepokój, rozjebane źrenice, sahara w gębie i gardło tak suche, że boli i trudno cokolwiek przełknąć (nawet płyny), trudno się mówi, urywa się końcówki wyrazów.

Dzień II:
Rano: w budzie - jak czytam/piszę z bliska to rozmywa mi się obraz, musiałem jak debil mieć głowę bardzo daleko od książki/zeszytu; bardzo szerokie źrenice

Wieczór: zawiedziony brakiem ciekawszych efektów poprzedniego dnia, nie wytrzymuję i zjadam dużego kasztana (i to był błąd bo składniki aktywne bielunia (atropina, skopolamina, strychnina i co tam jeszcze) krążą w organizmie około 3 dni i jeśli dojesz to się kumulują). Efekty: Najpierw zasnąłem. Obudziłem się po północy jakoś i zacząłem grzebać po szufladach, przestawiać coś, robić rozpieprz na biurku, robiłem dużo hałasu i wogóle wszystko leciało mi z rąk (widziałem jak rzeczy przelatują mi przez ręce). Przebierałem się, trochę łaziłem nago (!) wjebałem do zlewu pastę i szczotkę do zębów, postawiłem buty pod lodówką i pomazałem prześcieradło markerem... Ogólnie na bieluniu nie wiesz co robisz, nie masz kontroli nad sobą, steruje Tobą ta diabelska roślina...

Jeszcze próbowałem ze dwa razy herbatki z liści (gorzka jak cholera) i efekty takie jak dnia pierwszego. Reszę liści oddałem kumplowi...

UWAGA: Odradzam próbowanie bielunia bo to jest ścierwo, które nic nie wnosi no chyba, że ktoś tak ja lubi zaliczać różne substancje :)

PS Aviomarin - IMHO taka sama faza i tak samo do dupy jak bieluniu...

 

Nof

Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 291 / 12 / 0


datura i inne psiankowante, benzydamina, Aviomarin, ogólnie wszystkie delirianty są ciężkie, nieprzyjemne, niebezpieczne i nie warto ich brać 'dla zabawy'.

"Straszenie narkotykami nie przynosi efektów". Co przynosi, opowiada Piotr Tubylewicz z SIN

Społeczna Inicjatywa Narkopolityki (SIN) zajmuje się edukacją. SIN wychodzi z założenia, że lepiej uczyć, jak nie zrobić sobie krzywdy, niż zakładać, że ludzie przestaną ćpać od pogrożenia palcem.

Matka, która straciła 2 synów, ostrzega innych rodziców

Becky Savage z prosi rodziców i uczniów, aby wyobrazili sobie siebie siebie na jej miejscu w dniu, w którym straciła dwóch ze swoich czterech synów, którzy zmarli z powodu przypadkowego przedawkowania alkoholu i oksykodonu na imprezie

 

Rejestracja: 2005
  • 157 / 4 / 0


Nof pisze:
Datura i inne psiankowante, benzydamina, Aviomarin, ogólnie wszystkie delirianty są ciężkie, nieprzyjemne, niebezpieczne i nie warto ich brać 'dla zabawy'.
Zgadzam się a szczególnie mnie wkurwia jak widzę jak małolaty po 10-12 latają za bieluniem czy innnymi specyfykami...

 

Rejestracja: 2005
  • 314 / 1 / 0


A ja opowiem historie rodem z Bodkowych opowieści. W sąsiedztwie mieszka znajomy. Był dilerem sprzedaważ gandze. Pewnego razu zjadł bielunia. Nawet mu to zagrało. Spróbował go jeszcze kilka razy. Potem 3 krotnie zażył potrójną dawkę śmiertleną. Płukanie żołądka, rekonwalescensja. Wilizał się. Na dzień dzisiejszy ma żółte papiery. Idzie sie z nim normalnie dogadać jest spoko kolesiem ale ma kisiel we łbie. Czasami gada o rzeczach nie związanych z rozmową, zachowuje się jak 12 letnie chłopak. I tak oto bieluń zniszczył jedno istnienie. :)
Koniec historii. Powyższy tekst niech przeczyta każdy kto zamierza wziąść bielunia i niech jeszcze raz dobrze sie zastonowi czy naprawde chce sie to zrobić. Peace
Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 7 / / 0


TEn Bielun za ktorym tak strasznie szaleja malolaty to okropne scierwo sam sie przekonalem będąc małolatem nie panujesz nad sobą przez dzień i tylko tyle

 

Rejestracja: 2005
  • 97 / 2 / 0


Kiedyś miałem zamiar wziąć Bielunia ale jeżeli większość testerów mówi że chujstwo to wam wierze. Popełniłem kiedyś błąd z gałką i mi wystarczy. Więc Ćpunki Jeżeli 80 procent osób mówi że żałuje że brało i w ogóle nie poleca to zastanówcie się 3 razy, czy warto?
Ostatnio zmieniony 31 stycznia 2006 przez Merida, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2005
  • 1639 / 192 / 0


Warto, w wakacje mam zamiar spróbować bielunia.

 

Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 185 / 6 / 0


drag pisze:
Warto, w wakacje mam zamiar spróbować bielunia.
Wcześniej spisz testament i pożegnaj się z rodziną i znajomymi...

tak na wszelki wypadek... :rolleyes:

 

h0b

Rejestracja: 2005
  • 114 / / 0


drag pisze:
Warto, w wakacje mam zamiar spróbować bielunia.
drag, nie warto próbować substancji, która nie daje żadnej przyjemności, ani nie wprowadza niczego nowego w nasze życie. To jest świadome trucie swojego organizmu. Stanowczo odradzam bielunia.
Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 9 / 1 / 0


Hm, Witam wszystkich - 1st raz
Bieluń, najdziwniejsza ze znanych mi jak dotąd roślin.
Zacząłem experymenty parę lat temu zachęcony lekturą ksiuążek o szamanizmie.
Wali, bracia i siostry, o, jak wali!

Ale - może wyda się to dziwne - nie polecam - pod żadnym pozorem!

Chciałbym pogadać o innych, którzy - jak ja - mają swoje doświadczenia związane z bieluniem.

Na razie nie będę pisał o swoich, żeby niczego nie sugerować.
Tyle tylko:
to nie było zabawne w żadnym razie!

ta

datura wprowadza i to mnóstwo w życie, ale absolutnie nie polecam!!!

Nie na darmo jest to tzw. roślina szamańska - służy(ła) do przeprowadzania bardzo poważnych obrzędów.

Nie jest w żadnym sensie zabawna, ale poważna!

Daje: nowe postrzeganie, halucynacje (głównie ludzie, rzeczy) znikające przy dotknięciu.
Pamięć o halucynacjach pozostaje, całkowicie zaburza poczucie czasu do jakiego przywykliśmy - tj. na drugi lub trzeci dzień może się okazać (tak było ze mną) że nie wiedziałem jaki jest dzień tygodnia!!! ani która godzina - miałem zegarek ale nie wiedziałem czy jest to np. poranek czy zmierzch.

zmienia całkowicie odczuwanie swego ciała i sposób poruszania się!
Zadaje pytania, których sobie nawet nie bylibyśmy w stanie wyobrazić.

ja do kumpla co przyjechał do mnie jak byłem w transie podałem dwa razy rękę bo byłem przekonany że jest ich dwóch (był jeden) - przyznał się później z zawstydzeniem do podejrzewanej u niego schizofrenii.

Otrzymuje się potężną porcję informacji - UWAGA!!! - jeśli nie chcecie do końca żyć być szamanami i transować gdzieś w dalekiej syberii czy innych niedostępnych górach czy pustyniach - nie POLECAM!!!

jeśli chcecie być szamanami - powinniście być z tym bardzo poważnie ostrożni!!!
Ostatnio zmieniony 14 lutego 2006 przez Sterylny Marcin, łącznie zmieniany 1 raz.
Posty: 430 Strona 1 z 43
Wróć do „Psiankowate”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość