Bieluń dziędzierzawa (Datura Stramonium) - Wątek Ogólny

Dyskusja na temat rodziny roślin (Solanaceae) z rzędu psiankowców.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Magiczny Ogród

Posty: 439 Strona 42 z 44
Rejestracja: 2017
  • 1505 / 315 / 0

ach ta pindyrynda cholerna, ilu to ludzi przez nią koszmarów nie przeżyło...

sobie przypomniałem o niej, bo u mnie na wiosce na placu po budowie, na jednym z nasypów to gówienko sobie rośnie. w przeogromnej ilości. nie mylić z powojami, tam akurat jest bieluń.

nigdy tego gówna nie wziąłem, nawet gdyby mi zapłacili, to bym nie wziął. czytałem jednak, że mikrodawki powodują ułatwienie zasypiania i podnoszą jakość snu. mówię tu o naprawdę małych dawkach rzędu maksymalnie pięciu nasion. wtedy można odczuć "terapeutyczny" efekt substancji.

ten efekt bym chętnie wypróbował, z drugiej strony jednak wstyd nawet to gówno zbierać, bo jeszcze ktoś zobaczy i sobie pomyśli, że mnie opętało. %-D

na anglojęzycznych forach dużo o takim jego zastosowaniu piszą, takie coś akurat niebezpiecznie nie jest, bo do dawki aktywnej jeszcze daleko.

i na koniec powtarzam, żeby jacyś gówniarze się nie napalili, że będą mieć super sny i zjedzą trzy szyszki, CHODZI O KILKA NASION. :kotz:

tak w sumie napisane jako ciekawostka, kiedyś chyba gdzieś wspominałem o tych właściwościach nasennych jego.
Rejestracja: 2017
  • 10 / 3 / 0

Witam serdecznie,z rośliną mam styczność od wielu lat, łykam jako antydepresant codziennie rano i wieczorem. Moja rodzina również wyciąga ręke do natury. Rano pije herbatkę z niewielkiej części listka, a dzień koncze 3 nasionkami i wywarem. bieluń jest dobry dla każdego, komu zależy na dobrej formie, oczywiście wszystko z umiarem.

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Udane polowanie „Łowców cieni”. Dopadli m.in. „Małpę” i wietnamskiego hurtownika narkotyków

W ciągu trzech dni ujęto wietnamskiego hurtownika narkotykowego, gangstera z Chełma, szefa gangu organizującego nielegalnych hazard i bossa gangu narkotykowego.
Rejestracja: 2017
  • 1505 / 315 / 0

czytałem, że regularne branie bielunia, nawet w niskich dawkach potrafi dać o sobie znać w najmniej oczekiwanym momencie. i nawet, gdy cię to uderzy, to tego nie będziesz w stanie kontrolować, bo bieluń działa tak, że gdy już jest z tobą fatalnie, to czujesz się trzeźwy.

z tego co kiedyś wyczytałem, regularnie przyjmowane dawki bielunia się kumulują. bieluń w niskiej dawce potrafi utrzymywać się całkiem długo w organiźmie, a systematyczne zwiększanie stężenia skopolaminy i atropiny we krwi może mieć fatalny skutek. kiedyś na reddicie przeczytałem sobie historię o mikrodozowaniu tego ustrojstwa codzień i po pewnym okresie czasu skumulowana dawka była już na tyle duża, aby wywołać kilkudniowe oderwanie od rzeczywistości.

gdyby ktoś potrzebował bardzo szczegółowych informacji na ten temat, to mogę poszukać.

natomiast ja sam zrobiłem eksperyment i przyjąłem jednorazowo pięć nasion przed snem. nie wywołało to żadnych efektów pozytywnych, ani też negatywnych. zasnąć się dało normalnie, czułem, że bieluń nic wtedy nie pomógł. żadnych realistycznych, barwnych snów nie uświadczyłem. jak dla mnie to pic na wodę. mogę do CV sobie jedynie atropinę i skopolaminę dopisać, ale niczym z czego można być dumnym te substancje obie nie są.

na tym jednorazowym eksperymencie zakończe swoją przygodę z tropanowcami. sama datura jest przynajmniej ładną rośliną i chciałem przesadzić krzaki na działkę, ale czytałem, że jest niebezpieczny dla zwierząt, a dokarmiam tam koty.

podsumowując - rzecz niewarta uwagi.


Rejestracja: 2017
  • 10 / 3 / 0

Również zostałem ostrzeżony przed kumulacją, ale w moim w przypadku nic sie nie wydarzyło od kilku lat. Nie pamietam dnia bez bielunia, uwielbiam jego aromat.. rozkszuje sie nim i powoli wypijam herbatke. bieluń pomógl mi wyjsc z wielu problemów, według mnie dzień bez tej roślinki bogów to dzień steacony.

Adm

Rejestracja: 2006
  • 347 / 9 / 0

5 nasion to za mało żeby coś poczuć,trzeba co najmniej 15.
A herbata z bielunia jest niezła,ale zaparzona ze zwykłą herbatą,najlepiej z chińską czerwoną.
Rejestracja: 2017
  • 10 / 3 / 0

02 października 2018Adm pisze:
5 nasion to za mało żeby coś poczuć,trzeba co najmniej 15.
A herbata z bielunia jest niezła,ale zaparzona ze zwykłą herbatą,najlepiej z chińską czerwoną.
Z tym ze ja nie stosuje tego po to, zeby sie odurzyc, tylko w celach zdrowotnych.
Rejestracja: 2017
  • 12 / 1 / 0

@Guttural
Ciekawe rzeczy piszesz ziom, mógłbyś napisać coś więcej jakie efekty uzyskujesz.
Rejestracja: 2017
  • 10 / 3 / 0

To wszystko może mieć mocno abstrakcyjne brzmienie, ale bieluń mi pomógł. Dzięki niemu stałem się spokojny, nie mam stanów lękowych ani nerwicowych, wszystko natrafia w mózgu na pewną barierę. Jak kiedyś miewałem problemy ze snem, tak ich nie mam, nie rozmyślam po nocach o wszystkim co przydarzyło mi się minionego dnia, natrętne myśli natrafiają na ścianę i tyle. Zaczynam i kończę dzień z bieluniem, od rana dodaje mi sił na cały dzień, nie rozpiera mnie energia, ale nie stresuje się i dzięki temu staje na wysokości zadań jakie mam danego dnia przydzielone.

Wieczorem sięgam po bielunia, nasionka popijam wywarem z niego i rozkoszuje się nim oglądając różnej maści filmy i seriale.

Roślina bogów i tyle moi drodzy :)
Rejestracja: 2018
  • 18 / 1 / 0

^ coś mi ciężko uwierzyć bo w końcu się skumuluje i tak jak pisali wyżej możesz mieć kilka dni out albo się otruć
Rejestracja: 2016
  • 503 / 53 / 0

Pamiętam jak zjadłem kiedyś około 100 ziaren czarciego ziela,efekty to straszna suchość w ustach,źrenice tak duże jak po dobrym kwasie,nadwrażliwość na kolory i swoiste uspokojenie,do tego wazo jak po przedawkowaniu amfy.Najgorzej jak moja mama poprosiła mnie o nawleczenie igły nitką,ni pyty :cool: obraz był tak nie ostry że poddałem się po chwili.Stan ten utrzymywał sie 3 dni,najlepiej wspominam wywar z korzenia datury plus parę ziarenek,wypijałem taką herbatkę i miałem bardzo realistyczne sny,tylko ze tematyka tych snów zazwyczaj jakaś absurdalna,a to ciała bez głów ,głowy odcięte od reszty ciała które dawały mi zyciowe porady,baseny przepełnione krwią ,martwi żołnierze i ogólnie piekielno czyścowe klimaty. Kilku moich przyjaciół zawitało na sor po daturce.Najlepsze ziele rośnie ponoć na cmentarzach :diabolic:
Posty: 439 Strona 42 z 44
Wróć do „Psiankowate”
Na czacie siedzi 61 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości