Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
alkohol nie działa tylko na gaba-a, działa również (a może przede wszystkim) na nmda, jak również an dopaminę. Podczas gdy benzodiazepiny działają (prawie) tylko na receptory gaba-a (różne benzo na różne podreceptory gaba-a).
Przy odstawianiu alkoholu częstszym od diazepamu jest klometiazol, w związku z destrukcujnym działaniem alkoholu na gospodarkę witaminy b1 i podobną strukturą klometiazolu do witaminy b1 właśnie.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Chodzi o 2 benzodiazepiny Midazolam i estazolam
Po 1. Wględem działania nasennego (ogólnie) nie biorąc pod uwagę czasu trwania, konkretnych dawek
Po 2. Pod względem działania nasennego (nie licząc czasu trwania) w przypadku porównania maksymalnej dawki w 1 tabletce na rynku czyli 2mg estazolamu/15mg midazolamu
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
08 stycznia 2026kamex pisze: Zastanawiałem się nad tym od dawna, ale może ktoś wie to z autopsji - nie chciałbym żebyś ktoś odpowiadał według przeliczników, teorii a praktyki z doświadczeniem.
Chodzi o 2 benzodiazepiny Midazolam i estazolam
Po 1. Wględem działania nasennego (ogólnie) nie biorąc pod uwagę czasu trwania, konkretnych dawek
Po 2. Pod względem działania nasennego (nie licząc czasu trwania) w przypadku porównania maksymalnej dawki w 1 tabletce na rynku czyli 2mg estazolamu/15mg midazolamu
Poza tym na wiele osób- może nie wiele, ale przewijały się opinie o tym, że estazolam powoduje u niektórych pewnego rodzaju euforię i jest to ich ulubiona benzodiazepina.
alpra działa dużo silniej przeciwlękowo, ale krócej i duuużo mocniej uzależnia.
klon działa też dość krótko, przeciwdrgawkowo przynajmniej, ale jego działanie czuć cały dzień, uspokojenie i efekt przeciwlękowy i miorelaksacyjny.
Z dwojga złego klon lepszy, ale jak jesteś wjebany w benzo i w kokę to jesteś w czarnej dvpie. Sory, zrób coś z tym bo nie pożyjesz raczej długo. Taka moja rada.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
