- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Czy ktoś brał kombinację leków:
- lamotrygina 50 - 200 mg
- duloksetyna 30 mg
- pregabalina 150 - 300 mg
Będę wdzięczny za opisanie wrażeń.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Najpierw escitalopram×lamotrygina×pregabalina, później to samo tylko zamiast esci fluwoksaminę, i finalnie duloksetynę. Lamotrygina na mnie nie działała, więc zamieniono mi ją na karbamazepinę, ale ten stabilizator nastroju to dzieło szatana, bardzo ciężki lek. Lamotrygina jest lajtowa.
W/w antydepresanty również musiałam zmienić na duloksetynę, gdyż nie działały.
Jestem przypadkiem z lekooporną depresją, więc się nie sugeruj, ale kombinacja leków identyczna jak Twoja.
W każdym razie to standardowy zestaw dla ludzi dotkniętych ChAD'em. Jak zaczynasz, to uzbrój się w cierpliwość, aż antydepresant i normotymik się rozkręci. Ta początkowa faza jest ciężka, bo paradoksalnie objawy się nasilają... Na szczęście masz pregabalinę, ona załagodzi ewentualne anomalia.
Raczej lekooporna depresja i nerwica. Ale działamy teraz już niestandardowo. Zresztą, moja pani doktor jest wspaniała i przychyla się do moich propozycji.
Stąd lamotrygina, bo jeszcze nie próbowaliśmy normotymików, a jest dość łagodna i dobrze tolerowana. Jest dużo doniesień, że może pomagać w epizodach depresyjnych.
Jeśli chodzi o sigma, to brałem już opipramol i nie było ani pozytywnych, ani negatywnych efektów.
Dulo z kolei to jedyny lek, który dobrze tolerowałem i coś tam działał. I co dla mnie ważne, nie miałem po nich żadnych zaburzeń seksualnych, więc SSRI odpada całkowicie, bo akurat sfera seksualna jest dla mnie ważna i mam wrażenie, że to jedna z nielicznych spraw, która u mnie działa prawidłowo.
Zresztą, zobacz na listę leków, które już brałem:
⁃ sertralina
⁃ wenlafaksyna
⁃ Trazodon
⁃ Agomelatyna
⁃ Wortioksetyna
⁃ bupropion
⁃ Rasagilina
⁃ Duloksetyna
⁃ Buspiron
⁃ Propranolol
⁃ Pregabalina
⁃ Flupentyksol
⁃ Moklobemid
⁃ metylofenidat
⁃ Tianeptyna
⁃ alprazolam
⁃ diazepam
⁃ Piracetam
⁃ Opipramol
- Selegilina
Od jutra wchodzę na memantynę, ale to raczej z ciekawości, a potem właśnie wchodzę na lamotryginę.
No i Afobazolu (Fabomotizol) nie będę brał, bo to wynalazek, do tego ciężko dostępny i produkowany w Rosji. Skończyłem już z terapiami alternatywnymi, a miałem ich kilka, na własną i rękę i efekty były mizerne, nie warte świeczki.
@CATCHaFALL ja właśnie też lekooporna depresja i gad. Lamotrygina ma być, bo jeszcze nie próbowaliśmy normotymików. A, że jest łagodna i dobrze tolerowana, to warto spróbować. Będę wchodził standardowo 25 mg/2 tygodnie. Jeśli nie zadziała, to na pewno nie będę próbował takich szatanów jak karbamazepina.
Duloksetynę już brałem. Za pierwszym razem zadziałała niemal od razu.
Pregabalinę też już brałem, ale miałem wrażenie, że nie działa u mnie na gad, ale mogłem być zbyt niecierpliwy.
I tu dochodzimy do tego, dlaczego chcę brać taką kombinację. Lamotryginę będę próbował pierwszy raz, więc zobaczymy czy zostanie ze mną czy nie.
Stwierdzono właśnie (w MRI) u mnie ucisk na rdzeń kręgowy i w C5-C6 i C6-C7 obustronnie i mam mocne nerwobóle, bóle głowy i drętwienia rąk. Standardowe leki NLPZ nie działają, a na nic mocniejszego nie chcę wchodzić (typu tramadol itp.), ale wziąłem ostatnio doraźnie pregabalinę i było lepiej z bólem. I takie są też doniesienia naukowe o pregbie, że pomaga w tych sprawach. To samo z dulo, stąd chcę wrócić. (co ciekawe, są też prace, że lamo także może pomagać w nerwobólach)
A na razie czekam na konsultację neurochirurgiczną, bo prawdopodobnie czeka mnie operacja i trzeba sobie jakoś radzić do tego czasu. (plus depresja i gad cały czas)
Lekoopornosć to moje drugie imię (lekarze przez ostatnią dekadę wypisali mi dosłownie każdy neuroleptyk, każde benzodiazepin, SSRI/SNRI...), ale żaden z moich poprzednich zestawów leków, nie działał tak świetnie.
Mój obecny koktajl lekowy składa się z:
- moklobemidu 2x300mg
- lamotryginy 2x100 mg
- pregabalin 150 mg
- alprazolamu 2mg
Moklobemid czyli bardzo sympatyczne iMAO-A, lamotrygina stabilizująca nastrój, pregabalina - w teorii miała być nasennie, w praktyce poprawia jakość snu; oraz alprazolam, którego nikomu raczej nie trzeba przedstawiać.
2-3mg buprenorfiny będąc nasączonym (od biedy może być iv) + 600mg pregabaliny iv (ale w osobnych pompkach, bupra musi wejść najpierw) też jest si.
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
