Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 4042 • Strona 404 z 405
  • 80 / 10 / 0
witam
Czy sertralina albo lamotrygina mogą działać "od pierwszej tabletki"? SSRI potrzebuje długo na rozkręcenie, ale w jakimś stopniu? Choć myślę, że to raczej stabilizator już się rozbujał. Czuję totalne wyciszenie i brak lęków a jednocześnie odstawiam pregabalinę więc byłyby poważne. Uboczne są nieciekawe, potliwość plus rozstrojone żołądka, czasem lekki ból głowy, brak apetytu. Idę do apteki po pakę Xanaxu i rozumiem, że to można spokojnie sobie jeść i nie psuje terapii?
  • 263 / 87 / 0
@dlaczegojaja SSRI od pierwszej tabletki można poczuć jak najbardziej, tylko nie ma to nic wspólnego z leczniczym efektem końcowym. Ale tak, zdarzało się że przez pierwsze tygodnie na sercie wjeżdżał mi niekiedy taki specyficzny, błogi spokój - tylko że szybko to mijało, a na jego miejsce pojawiały się srogie lęki. I tak od jednego końca do drugiego aż się nie ustabilizowało. Co do lamotryginy to nie mam pojęcia, miałem tylko jedno podejście do tego leku i nie wpłynął on na moje samopoczucie w żaden sposób.

alprazolam (Xanax) możesz brać na SSRI i nie psuje efektu, a przez pierwsze 2 tygodnie w niektórych przypadkach benzo są wręcz wskazane ze względu na nasilenie skutków ubocznych. Tylko że to jest tylko na początek, jak miną najgorsze skutki uboczne i będziesz w stanie wytrzymać bez wspomagania to nie bierz alpry - to cholerstwo bardzo mocno uzależnia i jest to nałóg naprawdę paskudny, o ile nie najgorszy jaki tylko może być.

Powodzenia!
  • 694 / 314 / 0
@dlaczegojaja
Mam spore doświadczenie w leczeniu depresji, stanów lękowych itp. brałem już chyba wszystkie leki dostępne na rynku, minęło 16 lat odkąd leczę depresję, lęki, huśtawki nastrojów itd. sertralina - zaczynałem od dawki 50 mg raz dziennie, obecnie jestem na dawce 100 mg rano. Pierwsze efekty pozytywne poczułem po 2 tygodniach stosowania, leki z tej grupy antydepresantów nie działają od pierwszej tabletki. To nie są benzodiazepiny. Jeżeli chcesz sprawdzić działanie tego leku to nigdy nie przerywaj leczenia po kilku dniach czy tygodniu stosowania nawet pomimo złego samopoczucia na początku stosowania, to normalne, organizm się musi przyzwyczaić, pierwsze dni bywają bardzo trudne. Po 2-3 tygodniach regularnego stosowania poczujesz się lepiej, być może to będzie idealny lek dla Ciebie bowiem każdy organizm jest inny i różnie może reagować na różne substancje na początku leczenia. Nie zniechęcaj się ! Stosowanie benzodiazepin... to pakowanie się w kłopoty.. sertralinę jak i inne leki z grupy SSRI zaczynami brać od najniższych dawek aby zminimalizować początkowe tylko skutki uboczne wprowadzania nowej substancji do organizmu.
Lamotrygina - brałem ten lek, to tzw, stabilizator nastroju, tu działanie lecznicze zobaczyłem szybciej bo po tygodniu stosowania, zaczynałem od dawki 25 mg x 2 razy dziennie, po 2 tyg. doszedłem do dawki 2 x 50 mg dziennie i dobrze wspominam to leczenie.
Odstawienie Pregabaliny całkowicie do zera nie jest łatwe. Stosowałem 4 lata codziennie dawki max 450 mg na dobę. Udało mi się ją odstawić całkowicie ale to trwało bardzo długo, ok 2 miesiące stopniowo zmniejszając dawki. "Leczenie" benzodiazepinami to proszenie się o kłopoty niestety i to nie jest żadne leczenie ! Mam nadzieję że jesteś leczony u psychiatry i stosujesz się do jego zaleceń.. choć ciężko mi uwierzyć.. że lekarz proponuje ci Xanax na rozwiązanie twoich problemów. Antydepresanty to nie są leki doraźne, czy tabletki szczęścia po których z dnia na dzień będziesz szczęśliwy, potrzeba czasu na efekty leczenia. Trzymaj się z dala od Benzodiazepin Przyjacielu. Depresja czy stany lękowe to nie jest ból głowy że weźmiesz tabletkę i poczujesz się dobrze. Potrzeba cierpliwości, systematyczności, zająć czymś głowę, wypełnić wolny czas pracą albo jakimś hobby czy wysiłkiem fizycznym. Codziennie przyjmuj leki jakie ci lekarz przepisał i zaufaj, nie kombinuj sam i nie baw się w żadne benzodiazepiny. Pregabalina ma swoje zalety ale również uzależnia lecz jej odstawienie moim zdaniem nie powinno się leczyć w żadnym wypadku benzodiazepinami !
Życzę ci wytrwałości, cierpliwości oraz.. nie lecz się sam, codziennie wykonaj do kogoś telefon, rozmawiaj o swoich problemach, wygadaj się komuś, wypłacz jak trzeba ale wyrzuć z siebie wszystko co leży ci na sercu i siedzi w głowie.
Trzymaj się !!!
Bóg rozdaje karty.. diabeł je miesza...
  • 80 / 10 / 0
Tak tak ja wiem o tej alprze. Chodzi w moim przypadku o odstawienie pregabaliny (miałem od niej paraliżujące lęki już pomimo brania nawet, bez brania- byłem na wycieczce w piekle). Która u mnie ma o wiele większy potencjał uzeleżniający, ponieważ w przeciwieństwie do benzodiazepin daje mi potężną euforię czyli po prostu czuje rekreacje. Po alprze zero, jedynie wyciszenie (tylko i aż w sumie). Domyślam się, że stosując przewlekle (jak ja właśnie pregę) - uzależnienie jest 100x gorsze. Ale dostałem tej alpry nie wiele, jem po 1-2mg dziennie dziś 7-my dzień i zamierzam zrobić przerwę.

Dzięki za słowa otuchy, przyda się. Bo o ile stany lękowe wywołane niestabilnym dawkowaniem pregabaliny (i dużym - miesiąc na dawkach 600 zdarzały się 900 wcześniej 200-300 z pół roku) minęły po wdrożeniu antydepresantów (bo posiłkuję się też lamotryginą, czyli stabilizatorem jak pregabalina - polecam na odstawkę). Ale momentami czas się ciągnie niesłychanie, całe dnie praktycznie leżę w łóżku i słucham muzyki po 7-8 albumów dziennie. Nuda jest groźna, pod wpływem tej nudy wczoraj wypiłem dwa piwa (typu Urquell 4,4% ale zawsze). Myślę, że zrobiłem to pod wpływem alprazolamu właśnie ("nic się nie stanie, a nawet jeśli to tylko tydzień i tylko 2 piwka od początku terapii").
Przepraszam za wyrażenie, ale pierdole alkohol całkowicie nawet jak lek się rozkręci. Od niedawna dostaję niewielkie ilości nocnych odmian medycznej trawki, ale to biorę na klatę a wapuję okruchy na sen i tę nudę/depresję (bardzo pomaga na depresję - w moim przypadku po-pregabalinową).
  • 694 / 314 / 0
@@dlaczegojaja
Jeżeli zamierzasz odstawić pregabaline to leczenie się alprazolamem (Xanaxem) w dodatku mieszanie go z alkoholem nikomu jeszcze nie pomogło i nie jest to wyjście z Twoich problemów lecz może skutkować w niedalekiej przyszłości dużo większe problemy od tych które masz na dzień dzisiejszy. Pregabalina daję ci euforie.. raczej dawała euforie w dużych dawkach ewentualnie na początku leczenia w niewielkich ilościach. Tolerancja rośnie bardzo szybko i cały ten czar pryska po jakimś czasie, to tylko kwestia czasu. Mam nadzieję że jesteś pod opieką dobrego lekarza specjalisty który poprowadzi Cie przez ten trudny dla ciebie czas i pomoże odstawić Pregabaline, zmniejszy jej dawkowanie, wdroży ewentualnie inne leki. Lecz zapamiętaj że pakowanie się w alprazolam to bardzo niebezpieczna gra, po której możesz skończyć w dużo gorszym stanie aniżeli jesteś teraz. Lekarzowi zawsze mów prawdę. Co do leczenia depresji czy lęków za pomocą marihuany.. w moim przypadku trawa medyczna nasilała moje lęki więc odrzuciłem bardzo szybko takie leczenie. Pomaga mi stosowanie się do zaleceń lekarza oraz rozmowa, również z innymi ludźmi, nie pozostawaj nigdy sam, zawsze miej odwagę do kogoś zadzwonić, spotkać się, to moim zdaniem najlepsza terapia oczywiście koniecznie połączona z leczeniem, rozmową i stosowaniem leków przepisanych przez psychiatrę. Człowiek sam, skazany tylko na siebie ma bardzo trudny okres w życiu, w leczeniu, bardzo mu ciężko stanąć na nogi. Wiem to z własnego doświadczenia.
Mam nadzieję że uda ci się. Unikaj alkoholu Przyjacielu.
Wszystko będzie dobrze !
Bóg rozdaje karty.. diabeł je miesza...
  • 80 / 10 / 0
Jedyne substancje psychoaktywne na jakie sobie pozwalam, to kofeina w dzień i marihuana na noc plus odstawiana pregabalina (2x150mg). 1 paczki Xanaxu 0.5 nie wliczam bo się skończyło błyskawicznie a dostępu nie mam za co jestem wdzięczny. Tamten jednorazowy wybryk pewnie miał swoje skutki, bo następnego dnia czułem się gorzej.
Ogólnie jest to bardzo ciężki okres, bo jednocześnie odstawiam pregabalinę i wchodzę na nowy antydep, który się dopiero rozkręca i daje różne uboki. Obniżanie dawek pregabaliny to jest jakiś koszmar z piekła.
  • 6 / / 0
4x podchodziłem do SSRI, jestem po odstawieniu rolek i pregi, 5 lat przyjmowania. Po tygodniu-dwoch odczuwam silne pobudzenie, jestem okropnie przybity, wystraszony, i stan ten nie mija nawet po 2 miesiącach przyjmowania małych dawek, miałaś ktoś podobnie? Preparatem była Wella i Mazarin
  • 694 / 314 / 0
@Mateusz9109
Rozumiem że przyjmowałeś długo rolki i prege, tak ?
Napisz dokładnie jakie leki i jakie dawki tych leków przyjmujesz obecnie.
Czy udało ci się całkowicie odstawić relanium oraz pregabaline ?
Czy obecnie przyjmujesz nadal Mozarin i Wenlafaksyne ?
Wybacz, ale troszkę chaotycznie napisałeś tego posta i nie końca wiem jak Ci mogę pomóc, a bardzo chciałbym.
Pozdrawiam
Bóg rozdaje karty.. diabeł je miesza...
  • 80 / 10 / 0
Już prawie pełen miesiąc jestem na antydepresantach i medycznej konopi (Sourdough - indica 29% THC). Zero używek typu alkohol czy wiadomo ćpanie czegokolwiek. Dodatkowo odstawiłem już praktycznie na 100% pregabalinę jednocześnie. Ciężki miesiąc mam za sobą. Popełniłem jednak jeden błąd - zacząłem brać zbyt dużo benzo, w kilka dni poszła cała paczka Xanaxu 1mg. Nie brałem z potrzeby a raczej z nudów. Bo leki (SSRI + lamotrygina) działają perfekcyjnie - potężne popregabalinowe lęki (paraliżujące) zniknęły jak ręką odjął. Pregabalinę obcinałem i teraz 5 dni nie brałem jej wcale. Do dzisiaj.
Mianowicie skończył mi się przerobiony szybko alprazolam i wieczorem ewidentnie poczułem że już wyparowało. Głupota bo kompletnie niepotrzebnie to brałem. I dzisiaj po raz pierwszy poczułem silny lęk depresję i poczucie bezsensu jakbym odstawił pregabalinę na sucho, ogólnie ciężko przejebane. Na szczęście miałem jeszcze trochę pregabaliny więc bez zastanowienia 3 tabletki wsypałem w gardło (450mg). Oczywiście pomogło, po godzinie poczułem się tak jak wcześniej.
Reasumując, jak się leczymy to nie wolno przesadzać absolutnie z niczym - nawet z benzodiazepinami (które nie mają interakcji i lekarz pozwala itp). Dzięki Bogu miałem jeszcze pregabalinę (zresztą mam całą opaczkę 150 jeszcze którą jutro oddaje staremu) - ewidentnie uratowała mi dupę. A ja poczułem namiastkę co może zafundować człowiekowi benzo. Strasznie współczuję osobom uzależnionym i na tym kończę przygodę z tymi tabletkami. Kilka dni wyjętych z życiorysu a potem jeszcze stan lękowy po raz pierwszy od miesiąca.
Ale już jest git, jeszcze miesiąc temu 450mg pregabaliny bym nawet nie poczuł. Co mnie natomiast interesuje, to dzięki czemu mój stan tak się poprawił odkąd biorę SSRI+lamotryginę (stabilizator). Czy to SSRI czy to raczej lamotrygina. Bo dokładnie od 12. dnia kuracji poczułem się dobrze. Lekko spłycone uczucia i potliwość to jedyne uboki jakie odczuwam.
I już nigdy, przenigdy, żadnego "leczenia" na własną rękę. Dodam, że wspaniale od 2 miesięcy nie ruszyć żadnego alkoholu ani nie walić pregabaliny. Jedyne czego naużywam, to kofeina. Potrafię wypić 3 monstery zero + 2 mocne kawy w ciągu dnia, ale to ograniczę bo wiem że mega niezdrowe.
  • 277 / 37 / 0
Kurde, mam problem który dla części z was może wydawać się błachy ale w moim przypadku na prawdę nie jest przyjemnie xD W końcu mam stack leków który sprawił że czuję się dobrze (sertralina 100 + mirtazapina 30 + chlorprotyksen 15), leki się dobrze rozkręciły a razem z tym wyjebało mi gały jak 5zł co jest dość irytujące biorąc pod uwagę że wykonuje poważny zawód w którym mam kontakt z ludźmi xD skoro są krople na przekrwione oczy, na poszerzenie źrenic tak samo (atropina) to może są krople na skurczenie się źrenic?
Świat się zmienia, słońce zachodzi a wódka się kończy.
ODPOWIEDZ
Posty: 4042 • Strona 404 z 405
Newsy
[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).