Co ci jeszcze ksiezunio naopowiadal ciekawego ?
zrytyłeb pisze:Własnie do tego doprowadziła mnie nałogowa masturbacja
Do osłabienia zmysłów dochodzi w depresji, schizofrenii i generalnie wtedy, gdy człowiek porąża się we własnych myślach i przestaje żyć w świecie rzeczywistym. Wtedy, naturalną koleją rzeczy jest to, że zanika wymiana informacji między nim a otoczeniem. Kubki smakowe nie ulegają destrukcji, ale zanika jakby połączenie między kubkami smakowymi a mózgiem, ponieważ pogrążony w myślach mózg nie wymaga informacji o smaku spożywanego jedzenia.
Można to poprawić po prostu koncentrując się na jedzeniu, wąchaniu, patrzeniu. Kiedy jesz, to tylko i wyłącznie jedz, smakuj, a nie np. czytaj w mięczyczasie gazetę. Oczywiście tradycyjnie polecam terapię kwasem lub 4-AcO-DMT (mi poprawił się po nim wzrok i ogólnie bardziej ogarniam otoczenie).
W ogóle jak u Ciebie z masturbacją? Dalej walisz konia czy już zaprzestałeś? Możesz jeszcze patrzeć w ogóle na swojego fiuta mając świadomość, co on zrobił Ci z głową? Nie myślałeś o tym, żeby zlikwidować źródło swoich problemów?
gynoid nie masturbuje sie od dłuzszego czasu jednak efekty nałogu nadal odczuwam...wiesz dobrze ze 2 tyg po orgazmie poziom dopaminy spada ,wzrasta zas poziom prolaktyny..u mnie dopamina chyba wogóle nie wystepuje
jesli szukasz orgazmu, to nie z wlasna reka i pornolem na monitorze ale z ladna panna
nie zebym bym wielki ruchacz, raczej slaby ze mnie, ale ja to tak widze :)
tyle w temacie
Po pierwsze powiedz ile razy waliles dziennie. Bo jak kurwa np. 25 to chyba takie przypadki sa ewenementami i nigdy czegos takiego nie widzialem (opisu). Kiedys artykul pokazny na ten temat czytalem w jakims fachowym pismie i owszem, neuroprzekazniki o ktorych mowisz sie rzeczywiscie wydzielaja. ALe to wszystko szybko wraca do homeostazy.
Idac twoim tokiem rozumowania, ludzie, ktorzy bzykaja sie np. kilka razy dziennie mieliby to samo.
:nuts:
Wiec albo sie opierasz na zrodlach inspirowanych skrytokoscielnie, albo przestarzalych.
znajdz sobie dupe jak tak lubisz orgazmy
na węch to cynk pomaga, a jak walisz to może go i troche ubywa
gynoid ma racje stępienie zmysółów jest w schizofrenii
może nie masz za mało dopaminy tylko za dużo (dopamina jest związana z uzależnieniami)
zacznij ćwiczyć
używaj ostrych przypraw, pij kawe, pieprz, sól, ruchaj, itp....
używki ubarwiają życie
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?
Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.