Amfetamina - Psychoza amfetaminowa

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1159 Strona 1 z 116

 

Rejestracja: 2006
  • 91 / 3 / 0


Miałem kiedyś podobnie jak się nafukałem:

Szedłem ulicą i pojawił się u mnie syndrom zwany "każdy wie". Nie było to tak groźne jak u Ciebie, ale miałem kilka paranoi - np. w nocy byłem pewien że co chwilę ktoś stoi za drzwiami albo pod oknem i słucha co robię. Niemiłe doświadczenie, na szczęście jednorazowe.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 25 / 2 / 0


thc -> z uśmiechem na twarzy czytałem Twój post :)

Potwierdzam wszystko co napisał powyżej kolega :) Dodam, że podobne schizy miałem po 7 dniowym ciągu bez snu :) Inspiracją do tego wyczynu było Las Vegas Parano ;)
Nie wytestować tych wszystkich chemicznych dobrodziejstw to zbrodnia :) Wliczając w to "szatański eter" :)

Ale post dotyczy efektów wywołanych określonym środkiem chemicznym także dodam coś od siebie:
1) słyszysz jak ktoś otwiera drzwi i obserwujesz bacznie klamke :D
2) urojenia wzrokowe - cienie, złudzenia
3) jeden ze skrajnych efektów -> helikopter, który Cie śledzi :D
4) siedzisz na sali wykładowej i WIESZ, że WSZYSCY wiedzą i się na Ciebie patrzą :D

Mimo przykrych konsekwencji trwających potem koło dwóch tygodni bardzo miło wspominam ten eksperyment :) To było siedem najbardziej nieodpowiedzialnych dni w moim życiu :)

Stworzył program badania mikrodawkowania psychodelików

Dr James Fadiman jest psychologiem, który od ponad pięćdziesięciu lat zajmuje się badaniem oddziaływania psychodelików na ludzki potencjał. Wywiad z uczonym, który prezentujemy pochodzi z książki "Czy psychodeliki uratują świat", Macieja Lorenca, wyd. Krytyka Polityczna

Najmocniejszy szczyt na świecie nazywa się Future #1 i ma ponad 37% THC!

Po serii szczytów testujących w okolicach 30% na czoło stawki wysunęła się odmiana Future #1 pochodząca z upraw 7 Points Oregon w Portland, której wysoki wynik wprawił w konsternację samych plantatorów.

 

Rejestracja: 2006
  • 57 / 3 / 0


Ja miałem 2 najbardziej nieodpowiedzialne lata w moim życiu :-p .
U mnie schizy nie pojawiały się po kilku dniach. Dopiero po kilku miesiącach ostrego ćpania miałem to co wy opisywaliście.
Najgorsze rzeczy działy się jednak przez ostatnie 3 miesiące mojego maratonu:
- w nocy, jeżeli udawało mi się zasnąć, budziłem się i wydawało mi się, że dzieje się ze mną coś okropnego. Kiedyś np. wydawało mi się, że mam okropne skurcze w nogach i zwijałem się z bólu... okazało się, że to był taki schiz 8-( ,
- wtedy jeszcze mieszkałem z rodzicami. jak w nocy sobie rysowałem jakieś coś to cały czas wydawało mi się, że ten długopis ocierając o kartkę tak głośno hałasuje, że zaraz wszystkich pobudzi i dowiedzą się, że jestem ćpunem,
- idąc ulicą co 2-3m odwracałem się za siebie, bo wydawało mi się, że śledzą mnie ludzie, którym wisze kasę(nie wisiałem nikomu żadnej kasy!!!), albo policja,
- jak widziałem grupkę ludzi stojących na chodniku to przechodziłem na drugą stronę, bo to byli "CI", którym wisiałem kasę(nie potrafiłem sobie wytłumaczyć, że nikomu nie jestem winien żadnych pieniędzy :-/ ),
- jak byłem w domu i ktoś dzwonił do drzwi to chowałem się w różne dziwne miejsca, żeby "ONI" mnie nie znaleźli,
- jak szedłem przez jakąś długą ulicę i oglądając się cały czas widziałem jakąś przypadkową osobę, która szła akurat w tą samą stronę, bywało tak, że zaczynałem uciekać, oglądając się czy ta osoba mnie nie goni,
- nie odbierałem telefonów od nikogo oprócz mojej dziewczyny, bo myślałem, że jest na podsłuchu,
Było tego jeszcze dużo, dużo więcej, ale już nie pamiętam(na szczęście).

 

Rejestracja: 2005
  • 32 / / 0


Ja mam tak ze jak gadam z kims i przychodza mi jakies zle mysli to wydaje mi sie ze wszyscy wiedza o tym i wszyscy znaja moje slabosci to troche schizuje ale nie jest az tak zle lecze sie sam pierdole jakies tabsy. W sumie to jak radzicie lepiej z tym zyc czy isc po cos do przepisania?

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 850 / 11 / 0


Jeśli nie spidujesz od dłuższego czasu, a masz schizy to idź lepiej do lekarza.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 29 / 1 / 0


he he jak przeczytałem ten tekst, to przypomniały mi się stare czasy :). Nie będe tu opisywał swoich schiz, bo nie chce powtarzać tego co napisaliście ;). Najdłuższe moje ciągi, trwały nawet po miesiąc, a ostra ćpanie tego syfu ciągnąłem przez około rok. Dobrze, że to piszecie, może inni pomyślą zanim zdecydują się fuknąć. Kiedy odstawiłem, schizy, paranoje i lęki trwały dobry miesiąc, bez przerwy! Przez kolejny rok nie mogłem się do końca pozbierać, nie poszedłem do lekarza (błąd),jakoś sobie z tym poradziłem. Od tamtej pory minęło już kilka lat i jest zajebiście, zapomniałem, że miałem z tym problem, choć na pewno ten biały syf, pozostawia jakiś ślad na psysze :).
Posty: 1159 Strona 1 z 116
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 83 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości