Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1457 • Strona 1 z 146
  • 91 / 16 / 0
Nieprzeczytany post autor: Anatol »
Miałem kiedyś podobnie jak się nafukałem:

Szedłem ulicą i pojawił się u mnie syndrom zwany "każdy wie". Nie było to tak groźne jak u Ciebie, ale miałem kilka paranoi - np. w nocy byłem pewien że co chwilę ktoś stoi za drzwiami albo pod oknem i słucha co robię. Niemiłe doświadczenie, na szczęście jednorazowe.
"Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji"
Jestem wytworem swojej wyobraźni, moje posty też.
  • 25 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Lexy »
thc -> z uśmiechem na twarzy czytałem Twój post :)

Potwierdzam wszystko co napisał powyżej kolega :) Dodam, że podobne schizy miałem po 7 dniowym ciągu bez snu :) Inspiracją do tego wyczynu było Las Vegas Parano ;)
Nie wytestować tych wszystkich chemicznych dobrodziejstw to zbrodnia :) Wliczając w to "szatański eter" :)

Ale post dotyczy efektów wywołanych określonym środkiem chemicznym także dodam coś od siebie:
1) słyszysz jak ktoś otwiera drzwi i obserwujesz bacznie klamke :D
2) urojenia wzrokowe - cienie, złudzenia
3) jeden ze skrajnych efektów -> helikopter, który Cie śledzi :D
4) siedzisz na sali wykładowej i WIESZ, że WSZYSCY wiedzą i się na Ciebie patrzą :D

Mimo przykrych konsekwencji trwających potem koło dwóch tygodni bardzo miło wspominam ten eksperyment :) To było siedem najbardziej nieodpowiedzialnych dni w moim życiu :)
Uwaga! Użytkownik Lexy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 57 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: normi »
Ja miałem 2 najbardziej nieodpowiedzialne lata w moim życiu :-p .
U mnie schizy nie pojawiały się po kilku dniach. Dopiero po kilku miesiącach ostrego ćpania miałem to co wy opisywaliście.
Najgorsze rzeczy działy się jednak przez ostatnie 3 miesiące mojego maratonu:
- w nocy, jeżeli udawało mi się zasnąć, budziłem się i wydawało mi się, że dzieje się ze mną coś okropnego. Kiedyś np. wydawało mi się, że mam okropne skurcze w nogach i zwijałem się z bólu... okazało się, że to był taki schiz 8-( ,
- wtedy jeszcze mieszkałem z rodzicami. jak w nocy sobie rysowałem jakieś coś to cały czas wydawało mi się, że ten długopis ocierając o kartkę tak głośno hałasuje, że zaraz wszystkich pobudzi i dowiedzą się, że jestem ćpunem,
- idąc ulicą co 2-3m odwracałem się za siebie, bo wydawało mi się, że śledzą mnie ludzie, którym wisze kasę(nie wisiałem nikomu żadnej kasy!!!), albo policja,
- jak widziałem grupkę ludzi stojących na chodniku to przechodziłem na drugą stronę, bo to byli "CI", którym wisiałem kasę(nie potrafiłem sobie wytłumaczyć, że nikomu nie jestem winien żadnych pieniędzy :-/ ),
- jak byłem w domu i ktoś dzwonił do drzwi to chowałem się w różne dziwne miejsca, żeby "ONI" mnie nie znaleźli,
- jak szedłem przez jakąś długą ulicę i oglądając się cały czas widziałem jakąś przypadkową osobę, która szła akurat w tą samą stronę, bywało tak, że zaczynałem uciekać, oglądając się czy ta osoba mnie nie goni,
- nie odbierałem telefonów od nikogo oprócz mojej dziewczyny, bo myślałem, że jest na podsłuchu,
Było tego jeszcze dużo, dużo więcej, ale już nie pamiętam(na szczęście).
  • 32 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: TonyHalik »
Ja mam tak ze jak gadam z kims i przychodza mi jakies zle mysli to wydaje mi sie ze wszyscy wiedza o tym i wszyscy znaja moje slabosci to troche schizuje ale nie jest az tak zle lecze sie sam pierdole jakies tabsy. W sumie to jak radzicie lepiej z tym zyc czy isc po cos do przepisania?
  • 849 / 45 / 0
Nieprzeczytany post autor: lucyper2 »
Jeśli nie spidujesz od dłuższego czasu, a masz schizy to idź lepiej do lekarza.
Uwaga! Użytkownik lucyper2 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 24 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: muczaczo »
he he jak przeczytałem ten tekst, to przypomniały mi się stare czasy :). Nie będe tu opisywał swoich schiz, bo nie chce powtarzać tego co napisaliście ;). Najdłuższe moje ciągi, trwały nawet po miesiąc, a ostra ćpanie tego syfu ciągnąłem przez około rok. Dobrze, że to piszecie, może inni pomyślą zanim zdecydują się fuknąć. Kiedy odstawiłem, schizy, paranoje i lęki trwały dobry miesiąc, bez przerwy! Przez kolejny rok nie mogłem się do końca pozbierać, nie poszedłem do lekarza (błąd),jakoś sobie z tym poradziłem. Od tamtej pory minęło już kilka lat i jest zajebiście, zapomniałem, że miałem z tym problem, choć na pewno ten biały syf, pozostawia jakiś ślad na psysze :).
Uwaga! Użytkownik muczaczo nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1457 • Strona 1 z 146
Artykuły
Newsy
[img]
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet

Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.