Amfetamina - Nauka

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 136 Strona 11 z 14
Rejestracja: 2013
Użytkownik nieaktywny
  • 5 / / 0


Witam. Dostałem w prezencie od ziomka połówkę towaru, podobno zajebistego. Sam nigdy nie wciągałem siupy, ale bywałem w towarzystwie korzystającym z jej usług więc do pewnego stopnia potrafię rozpoznać jakość prochu. Wszystko wygląda OK, znajomy grudkę kruszył na moich oczach, kolor śnieżnobiały, zapach odpowiedni :-p , smak intensywny, gorzki. Mówiąc szczerze, nigdy mnie do tego nie ciągnęło, ale jak już dostałem to mam plan spróbować. Tak jak warmaster chcę spróbować też w celach naukowych. Ile znacie przypadków, by ludziom to pomogło we wkuwaniu? Czy opłaca się przyjmować na pierwszy raz i próbować się uczyć czy lepiej po prostu poznać samą substancję w normalnych warunkach :-D ?
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 31 / / 0


Najlepiej nie poznawać jej wgl. A jak już mam odp. To myślę że nauka ci nie wyjdzie. Już raczej posprzątasz pokój niż będziesz się uczył.

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

W foteliku przewoził narkotyki i posiadał 4 zakazy prowadzenia pojazdów

Podczas sprawdzania dokumentów, funkcjonariusz zauważył leżące na foteliku zawiniątka...
Rejestracja: 2012
  • 8 / / 0


Witam!
Przeglądam forum od dłuższego czasu, ale to mój pierwszy post, więc wypada się przywitać.

Ja uwielbiam fete do nauki, ale moim zdaniem 2/3 dniowe ciągi, o których pisaliście są bez sensu, tylko was wyniszczą, a na egzaminie będziecie nie do życia...
Polecam zacząć noc przed egzaminem, ja zazwyczaj piję dość mocną kawę około 20, ciągnę do 24, wtedy idzie pierwsza kreska, przed wyjściem na uczelnie druga, a potem jak czuję, że muszę, albo chcę, kolejne.

Zaliczyłem w ten sposób niejeden egzamin :-D
(Studiuję fizykę)

Fajnie jest też słuchać, gdy jakiś znajomy tłumaczy, moim zdaniem jeszcze szybciej się wtedy chłonie wiedzę, w ten sposób w 4ry godziny nauczyłem się na koło z fizyki kwantowej, wystarczyło żeby kolega raz mi wszystko pokazał i po prostu zostało w pamięci.

Co do postów w stylu: prędzej posprzątasz pokój niż się nauczysz %-D

Każdy ma jakieś swoje obsesje na fecie, ja miałem to szczęście, że już mój pierwszy raz służył do nauki i zaprogramowało mnie tak, że nie wyobrażam sobie speeda bez nauki, niestety też nauki na egzaminy bez speeda :-/
Rejestracja: 2009
  • 289 / 3 / 0


Jedna noc -> tak
Więcej -> nie

Moim zdaniem im więcej nocy zarwiesz tym mniej się nauczysz, wciągniesz i skupisz się na robieniu wszystkiego innego oprócz uczenia się. Gwarantuję, że z tego nic nie wyniesiecie. Rzuciłem amph ze względu, że po pewnym czasie większe osiągi miałem na trzeźwo...
Rejestracja: 2012
  • 8 / / 0


Masz rację Valof, dlatego ucząc się w ten sposób trzeba przestrzegać swego rodzaju "bhp".

Ja pamiętam zawsze o tym, żeby obficie zjeść przed pierwszą kreską, bo wiadomo, że w trakcie nie bardzo do jedzenia ciągnie, do tego staram się wypić choć jeden shot witaminowy już w ciągu dnia. Witaminki są potrzebne, by jakoś się trzymać...

Poza tym sen>feta.
Zawsze.

Więc jeśli ma się np. dwa egzaminy, dzień po dniu, po powrocie z egzaminu najlepiej jak najszybciej pójść spać, by choć troszkę dać mózgowinie odpocząć... Wstajemy znów późnym wieczorkiem i zakuwamy na kolejny...

Ja osobiście najdłużej w ten sposób ciągnąłem chyba 4 doby, śpiąc może po 3 godziny każdej.
Wszystko udało się zaliczyć, ale byłem po tym strasznie wyniszczony i odsypiałem 17 godzin jednego dnia i 15 następnego.
Rejestracja: 2012
  • 93 / 10 / 0


i tylko z pewnego źródła, inaczej z nauki będzie wielkie gówno

teraz trafiłam na taki sort gdzie poprostu nie da się wstrzelić w ten punkt kiedy jeszcze nie jest się naćpanym ale już jest lekkie pobudzenie- nawet przy małych dawkach serce wali, wkurwia mnie wszystko, wydaje mi sie że cisne cały czas programowanie a tak naprawde sie opierdalam, nie ogarniam strasznie...

także jak sie nie wie na 100% że towar dobry to nie kupować na egzaminy- strata kasy

co do bhp polecam tak 4-5 zrobić przerwe na serial, potem sie umyć i na 6-7 siedzieć już nie w domu tylko w jakiejś kawiarni czy czymś, zmiana miejsca dobrze robi
Rejestracja: 2012
  • 275 / 10 / 0


Niedługo zbliża się matura, zostało 6 dni. Mam połówkę fety, czy sypiając normalnie i waląc progowe dawki rano z kawą i lecytyną poprawi to moją koncentrację? Mam sporo materiału z fizyki i języków. Nie zamierzam zarywać nocek, przed samą maturą odstawiam, chcę sypiać normalnie, wspomagać się witaminami.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 10 / / 0


Moze pomoc, ale ryzykujesz, nigdy nie uzywałas do nauki, nie wiesz jak się bedziesz czuła na 2 dzień. Ja osobiscie, nawet po przespanej nocy, na 2 dzien odczuwam osłabiona koncentracje, ale tragedii nie ma. Do tego na fecie, problemów matematycznych nie rozwiazuje mi sie jakoś dużo lepiej, za to przyswojenie duzej ilosci materialu jest znacznie łatwiejsze. Pozatym przez te 6 dni to juz cudów nie bedzie, jeśli sie wczesniej nie uczyłas to watpie, zeby to duzo pomoglo.
Rejestracja: 2013
  • 44 / / 0


Moim zdaniem nadaje sie, ale nie non stop. Podam swoj przyklad. W klasie maturalnej w piatki i soboty ostro balowalem razem z panią A i wódką. By być w stanie uczyć się dnia następnego poranna konterka była niezbedna. Nauka szła wtedy tak jakby nic nie pil, choć wykonywane ćw. były mechaniczne. Jeśli A wjezdzała rano, na wypoczety organizm, wyrabialem ponad norme, w szczegolnosci z teorii z biologii. Podczas zjazdu większość zapominalem, ale sen i regeneracja nueroprzekaznikow pozwala wiekszość, czego nauczyłem się pod wpływem, ponownie sobie odtworzyc. Sprawdzianow nigdy nie pisalem pod wplywem. 3 tyg przed matura zrobiłem okres 3 tyg abstynencji. Zdałem zajebiscie :-D . Z kolei ostatnio w weekend znowu zabalowalem ostro, w piatek wjechał chujowy mefedron, a w sobote groszki mitsubishi na fecie i wódka. W poniedziałek wejsciówka z anatomii. Wątpie bym bym w stanie ogarnąć to bez A. Nic nie spalem. Rano poszla kontra, niestety nie wystarczajaCA. Na zajeciach byłem trochę "niedojebany". Z pamięcią było w miare ok, ale pomyliłem jezyki jakimi mialem okreslic dane struktury. Na szczescie zaliczylem. To był pierwszy raz gdy zdawalem pod wplywem A. Z motywacja do nauki bez "suplementów" nie mam problemow. Pobiegam, pojde na silowanie i umysl jest gotów by chlonac wiedze. Własnie penta przyjalem, dlatego sie tak rozpisuje... %-D
Rejestracja: 2008
  • 49 / / 0


próbowałem raz, ucząc się na koło, a raczej powtarzając materiał. jedyne co, to bardziej chciało mi się siedzieć i robić zadania (wiadomo), wyniki też nie były oszałamiające. osobiście wolę piracetam, bo np. spanie i brak zjazdu
Posty: 136 Strona 11 z 14
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: fapikpdg i 3 gości