Amfetamina - jak bardzo organy dostają po dupie?

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 150 Strona 11 z 15
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 635 / 1 / 0


Myślę że to dobry temat, aby zadać to pytanie: czy są jakieś magiczne specyfiki, które choć trochę zmniejszają szkodliwy wpływ samej amfetaminy jak i jej metabolitów na organizm (a w szczególności psyche) ?
Rejestracja: 2009
  • 706 / 9 / 0


@up : Na pewno nie ma jednego skutecznego środka, jest natomiast szereg pewnych zasad, które przestrzegając można w znacznym stopniu zminimalizować negatywny wpływ amf na organizm.
A magiczny i jedyny sposób żeby ustrzec się przed zgubnym wpływem chemii na nasze ciało, to po prostu nie brać.
Myślę że po przeanalizowaniu tego tematu, jak również tematu "zmniejszanie zjazdu" można zrobić małe podsumowanie zebranych tu i tam informacji, które dadzą klarowną odpowiedź na zadane przez Ciebie pytanie.
Co wiemy?
Wiemy że amfetamina znacząco obciąża serce, oraz wypłukuje z organizmu witaminy oraz składniki mineralne. Oczywistym jest że trzeba w.w. uzupełniać, w postaci kapsułek, oraz pożywienia bogatego w składniki odżywcze (warzywa i owoce!). Wiem, niełatwo jest jeść będąc pod wpływem A., ale coś za coś ;-) Bardzo ważny jest magnez oraz wapń, jak również żelazo (dla serca). Witamina C pomaga przy usuwaniu ścierwa z krwiobiegu.
Wiadomo, żeby serce nie siadło nie można się przeciążać za bardzo, nie wykonywać gwałtownych ruchów (zwłaszcza podczas działania amf. - o tym niestety wielu zapomina będąc na amfetaminowym rauszu). Wątrobę można uchronić zażywając rekreacyjnie specyfiki wspomagające jej regenerację (np. hepatil). Nigdy nie wymyśliłem skutecznego sposobu na ochronę układu trawiennego czy nerek.
Jeśli chodzi o psychikę, to zauważyłem że psychozy są "znośne" jeśli regularnie sypiasz, chociaż nie eliminują ich całkowicie. Acz, żeby całkowicie nie zwariować trzeba robić chociaż 1-2 dni przerwy co kilka dni (chociaż to też jest kwestia sporna i względna, niektórzy mogą podjadać przez tydzień non stop i będą czuć się dobrze psychicznie, inny już pierwszego dnia będzie miał schizy nie do zniesienia).
Jeśli się mylę to niech mnie ktoś poprawi, ale psychozy amfetaminowe spowodowane są zwiększoną produkcją adrenaliny w organizmie, więc jeśli jest jakiś sposób na zbicie poziomu tegoż hormonu, to na logikę, będzie to również sposób na psychozy.
Ostatnio zmieniony 05 maja 2011 przez Bakoosiowy, łącznie zmieniany 1 raz.

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Młodzi palacze e-papierosów częściej sięgają po marihuanę

Bostońscy naukowcy przeprowadzili metaanalizę w celu oceny związku między spożywaniem elektronicznych papierosów a sięganiem po marihuanę.

BS

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 2775 / 14 / 0


NeverRewarded pisze:
Myślę że to dobry temat, aby zadać to pytanie: czy są jakieś magiczne specyfiki, które choć trochę zmniejszają szkodliwy wpływ samej amfetaminy jak i jej metabolitów na organizm (a w szczególności psyche)
neuroleptyki stosowane równolegle z amfetaminą, np promazyna ;]
Rejestracja: 2009
  • 706 / 9 / 0


to ja tu się rozpisuje jak naćpany a ty zawsze musisz to tak zwięźle ujmować... :-p

:wall:

BS

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 2775 / 14 / 0


Tylko, że te neuroleptyki przy okazji zniosą działanie amfetaminy %-D
To taki drobny haczyk ;-)

edit: magicznym specyfikiem jest rozsądek i spora dawka szczęścia.
Ostatnio zmieniony 05 maja 2011 przez BS, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 635 / 1 / 0


Bakoosiowy, dzięki za konkretną odpowiedź, nie będę musiał wertować całego działu ;-)
Choć głownie mi chodzi o uniknięcie neurotoksyczności, baniak chciałbym mieć zdrowy jeszcze długo. Podejrzewam że piracetam się tutaj nie sprawdzi, więc może coś innego ?

BS, wiedziałem ! :-D Ta emotka na końcu była zbyt podejrzana hehe.
Rozsądek to podstawa. Nie chcę jakoś strasznie szaleć. Myślę, aby zobaczyć jak się sprawdzi ten specyfik przy fizycznej pracy, w której głównie liczy się wytrzymałość i nie odczuwanie zmęczenia przez cały dzień. Nie muszę przenosić góry na jeden raz, mogę to zrobić po kawałku ;-) I chciałbym uniknąć sniffania, jakaś malutka bombka (powinno dłużej trzymać, racja ?) rano i druga gdzieś w południe, a wieczorem grzecznie iść spać - myślisz że ogarnęłoby ?

BS

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 2775 / 14 / 0


Najprostsza droga do wpierdolenia się w stymulanty to wprzęganie ich w życie codzienne. Jak nie chcesz odczuwać zmęczenia to popracuj miesiąc, dwa i przywykniesz. Codzienne napierdalanie amfetaminy nie będzie dla zdrowia obojętne czegokolwiek nie zażywałbyś dla uniknięcia negatywnych efektów.
Coś za coś. Poza tym wysiłek fizyczny po stymulantach to podwójne zagrożenie dla zdrowia, ale jak tam sobie chcesz
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 635 / 1 / 0


BrightestStar pisze:
Najprostsza droga do wpierdolenia się w stymulanty to wprzęganie ich w życie codzienne.
Wiem, ale mam jakoś zakodowane że feta=zło i ogólnie rzecz biorąc nie przepadam za stymulantami.
BrightestStar pisze:
Jak nie chcesz odczuwać zmęczenia to popracuj miesiąc, dwa i przywykniesz.
Myślałem aby wziąć dyszkę i skonsumować ją w ciągu miesiąca. Organizm by się trochę wyrobił i uodpornił na zmęczenie, w weekendy odpoczynek totalny i luz.
BrightestStar pisze:
Codzienne napierdalanie amfetaminy nie będzie dla zdrowia obojętne czegokolwiek nie zażywałbyś dla uniknięcia negatywnych efektów.
A możesz polecić jakiś inny stymulant/RC, które się nadaje do wyżej opisanej pracy i jest mniej szkodliwy ?
BrightestStar pisze:
Poza tym wysiłek fizyczny po stymulantach to podwójne zagrożenie dla zdrowia
Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, ale nie jestem jednym z tych kretynów co walą sztukę i idą na siłownie. Powtarzam: zmęczenie bierze się nie z powodu dużego wysiłku przez krótki czas, lecz lekkiego wysiłku przez czas długi. Więc ciśnienie/puls nie skakałyby tak w górę.

BS

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 2775 / 14 / 0


metylofenidat może pomógłby najlepiej przy zminimalizowanych skutkach ubocznych.
Przy nakurwianiu stimsów dzień w dzień łatwo o psychozy i ciężkie porycie
Ostatnio zmieniony 06 maja 2011 przez BS, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2010
  • 407 / 1 / 0


NeverRewarded: Może i dałbyś radę z funkcjonowaniem w trybie 5 dni na małych ilościach i w weekend odpoczynek. Może bo nikogo takiego nie znam. %-D Musiałbyś mieć coś o dużej czystości, względnie małej szkodliwości, nie powodujące znacznej stymulacji/euforii i konsekwentnie trzymać się dawek. Dlaczego ? Dlatego, że jeśli substancja wywołuje konkretną euforię to przy zejściu, nawet nie ciężkim i tak będziesz chciał dorzucić żeby dalej się fajnie pracowało, rozmawiało itd. Jeśli wystąpi konkretny zjazd to będziesz chciał go odsunąć następną dawką. Bardziej zanieczyszczone substancje to większy zjazd i koło się zamyka. No i niestety rośnie tolerancja, wyczerpują się zapasy neuroprzekaźników, obniża wrażliwość receptorów itd.

Jeśli kiedyś ktoś stworzy stymulant, który po zwiększeniu dawki ponad pewien poziom przestanie cokolwiek dawać i przejście między działaniem a trzeźwieniem nie będzie powodować zjazdu czy mocnego dysonansu pomiędzy naćpany/trzeźwy to ja dałbym mu Nobla. :finger: :-D

Dużo zależy też od podejścia osoby. Jak ktoś jest podatny to wjebie się w każdy możliwy stymulant. Kawę (no offence :-) ), metylofenidat, futro czy MDPV. Zjazd się skończy, najesz się, odzyskasz w miarę normalne samopoczucie to pojawią się myśli typu: no już jest ok, to przecież mogę, ale nie tyle co ostatnio, nie tak długo, 1 czy 2 dni max, ale nie więcej - no i masz kolejny ciąg.

Zawsze zastanawiałem się dlaczego tak lubię działanie właściwie każdego ze stymulantów ? Z czego wynika duża podatność na nadużywanie akurat substancji z tej grupy a nie innych ? Czy to kwestia osobowości czy niedoboru dopaminy w mózgu ? Dużo takich pytań. Jednak kiedyś trzeba się ogarnąć żeby nie zryć sobie łba do reszty. Na co dzień guarana, yerba a mocniejsze rzeczy staram się ograniczać.
Posty: 150 Strona 11 z 15
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości