Wątki traktujące o muchomorze czerwonym (Amanita muscaria).
ODPOWIEDZ
Posty: 3690 • Strona 250 z 369
  • 416 / 18 / 0
Odnośnie czasu gotowania. Wygotowano 3,5 świeżego kapelusza(szlak by trafił hajpa, przez te przesądy wasze zawsze biorę połówki).
Minęła godzina od wrzucenia i zero wpływu na żołądek, czyli 10 minut to za krótki okres gotowania. Może też troszkę mało wody nalano-teoretycznie im mniej tym lepiej, no ale tera to przesadził w drugą stronę.

Panowie(i Panie) czy jest jakaś konkretna wielkość od jakiej najlepiej zbierać amanity? Są jakieś dane kiedy w grzybie pojawiają się te substancje?
Bo były to kulki wielkości 5-7 złotych. Może nie miały jeszcze w sobie na tyle ibota.
Bo człowiek widzi to, co wie.
Mies van der Rohe
  • 1817 / 108 / 0
nierozumie co znaczy kulki 5-7 zlotych chyba myslales o centymetrach?nie ma znaczenia czy kulki czy kapelusze,kulki to mlode okazy a kapelusze to dorosle.Jedne i drugie sa psychoaktywne a mowia ze kulki nawet bardziej ale ja tam nie wiem.Mowie ci,jak niedzialaja to zmien miejsce i czas zbiorow i probuj az do skutku,bo najlatwiej sie zniechecic po 5 razach i powiedziec ze niedzialaly.zjedz 10 razy i wiecej i gwarantuje ze jak zadziala to sie posrasz w majty ze szczescia :D przesadzam z tym 10 razy ze tyle trzeba probowac ale ja sam probowalem chyba kilka razy zanim mnie siekly jak nalezy ;) wiec kazdy musi swoje przejsc i odczekac jak muchomor widzi ze jestes wytrwaly i ci zalezy,jak sie niepoddajesz,to w chwili w ktorej sie tego najmniej spodziewasz pokaze ci na co go stac naprawde i cie tak sieknie ze zobaczysz jka ten grzyba potrafi zadzialac i nebedziesz smecil ze nic niepoczules.Bo szczerze taka gadka ze muchomor niedzial mnie wkur...,przepraszam denerwuje.Muchomor dziala przepoteznie tylko trzeba trafic na dobre okazy i potrafic je przyrzadzic a chyba to tylko potrafi 7-10% userow muchomorowych a reszta pierdzieli bzdury ze niepoklapaly :D Jesli na ciebie niezadzialaly to po prostu niezadzialaly na ciebie a uwierz ze na niektorych podzialaly i to z moca godna...nie wiem czego :D ale z olbrzymia moca.
  • 281 / 26 / 0
Zjadłem raz 7 październikowych muchomorów plamistych, zadziałały jak 3 czerwone, a szczerze mówiąc myślałem że taka ilość starczy mi na rok... Dużo też zależy na pewno od stanu gleby i okolicznych drzew, przy sile muchomora. Oczywiście nie jadłem tych muchomorków bez sprawdzenia przedtem ich mocy w mniejszej dawce, to byłoby szaleństwo %-D.
  • 1817 / 108 / 0
Up@ a w jakiej postaci je zjadles,mam na mysli suszone/swieze ? :D
  • 281 / 26 / 0
Były naturalnie ususzone, czyli nie w piekarniku, więc raczej je nie przesuszyłem, co parę razy mi się z czerwonymi zdarzyło. Te rosły koło grabów, na dość jasnej ziemi w parku, muchomory ogólnie wolą mikoryzę z brzozami, oraz sosnami, pod grabami rzadko co rośnie z grzybów, czy to jadalnych czy trujących, stawiałbym że to przez to były tak cholernie słabe.
  • 851 / 289 / 0
Niektórzy ostrzegają, że połączenie amanity w białkiem krowim grozi zawałem wątroby? Co mówią na ten temat wasze doświadczenia i wiedza?

Jak często można jeść muchomory bez uszczerbku dla zdrowia psychicznego i funkcji poznawczych?
  • 209 / 11 / 0
Zjadłam wczoraj 4 muchomory, w tym 3 średnie i 1 duży. Nastawiłam się na działanie nasenne a tymczasem po około godzinie pojawił się stan dość dziwny. Zaburzenia obrazu jak po większej ilości gałki muszkatołowej, lekkie zaburzenia orientacji przestrzennej, właściwie brak zmienionego postrzegania upływu czasu. Świadomość zachowana a przynajmniej czułam się w pełni świadoma. Możliwe jednak że byłam w stanie zwiększonej podatności na sugestie i dobrze wkręcana zrobiłabym coś na co nie zdobyłabym się na trzeźwo ale to tylko przypuszczenie. Nastrój właściwie niezmieniony, chociaż raczej przytłumione emocje i lekka mechaniczność w zachowaniu. Szum i pulsowanie w głowie, kolorowe plamki przed oczami a jednocześnie dziwne pobudzenie. Pomyślałam, że prędzej niż przeniosę się w jakąś baśniową krainę w tym stanie zostanę berserkiem. Oprócz pobudzenia chyba byłam do pewnego stopnia znieczulona na ból. Spadł mi na nogę kawałek palącego się tytoniu - strząsnęłam bo tak nakazywał rozsądek ale bólu nie czułam. Nawet w pewnym momencie zaczęłam czuć że mam coś jakby pianę w ustach... Wspomnienia opowieści o Wikingach zjadających muchomora tuż przed porąbaniem kogoś toporkiem na kawałki chcąc nie chcąc zdominowały moje myśli... Na zewnątrz byłam całkowicie spokojna, wręcz apatyczna, w moim zachowaniu nie było żadnej agresji. Jednak gdzieś tam w niezbadanej warstwie (o tym niżej) świecił się na czerwono przełącznik, po naciśnięciu którego mogłyby dziać się dziwne rzeczy...
Chciałam usnąć, jednak nie było to możliwe przez około 1,5 - 2 godziny. Cała ta faza przedsenna miała dwie niepasujące do siebie, niemieszające się ze sobą ale jakby współistniejące ze sobą równolegle warstwy - dość miłe oszołomienie z kolorowymi plamkami przed oczami i jednocześnie pulsowanie w głowie i to męczące pobudzenie, wszystko przy właściwie całkowicie trzeźwym umyśle... Między tymi warstwami była jakaś cienka przestrzeń, która była największą tajemnicą, na razie postanowiłam, że pozostanie niezbadana. W końcu usnęłam, obudziłam się o zwykłej porze wczesnym rankiem, żadnych snów nie pamiętam. Nie wiem co tam we śnie zwiedzałam, mój ukochany towarzysz życia i innych pomniejszych tripów twierdzi, że po muchomorze zwiedzanie zaświatów we śnie jest obowiązkowe, można nie pamiętać ale na pewno się zwiedzało. Tak więc pewnie zwiedzałam jakąś krainę czarów albo inną walhallę, ale nie pamiętam nic. W dodatku trochę dziwne jest to, że on zjadł 8 muchomorków, ja 4 a z naszych rozmów wynikało, że czuliśmy prawie dokładnie to samo w zbliżonej intensywności i w tym samym czasie.
Zadanie: Alicja leciała do wonderlandu tunelem o średnicy 5m przez 12 minut a Dorotka pofrunęła do OZ z prędkością 300m/s. Pytanie: która miała lepszą fazę? W zasadniu nie uwzględniamy wilka, który coś czerwonego w lesie wpierniczył i padł.
  • 416 / 18 / 0
Czy ktoś wie jak ma się jedzenie amanity rozłożone w czasie? Bo jeśli łysych na raz nie wrzucimy to niby podziałają słabiej niż jednorazowa konsumpcja.
Na przestrzeni ostatnich 3godzin zjedzono 11,5 suszonych amanit wielkości piłeczki do tenisa stołowego, a kilka nawet jak ziemnego. Ale to nie od wielkości zależy ilość dobrodziejstwa, czyż nie? Jak na razie nic, ale teraz wiem, jak ogromne znaczenie ma suszenie. To od tego głównie zależy czy poklepie moi drodzy-nie bagatelizujcie tego ;-)
W piekarniku jest do doopy. Gotowane tez nie podziałało
Przeleżane 2 dni po zerwaniu w pomieszczeniu i późniejsze ich dosuszenie w piekarniku(nic z nich nie wypłynęło na blachę) też chyba nic nie daje(właśnie takie teraz poszły).
Najlepsze wyniki, podejrzewam, dają 2 dni na kaloryferze-najlepsza metoda suszenia imho-nie ma chuja we wsi, żeby nie działały :-D W trakcie takiego procesu, grzyb pozostaje w takim samy kształcie(przy piekarniku odkształca się itd) kolor pozostaje też ten sam, przy piekarniku troszkę żółcieje. Do tego ma idealną kruchość-lekkie dotkniecie i blaszki się sypią-perfecto. Po piekarniku jest o wiele twardszy i trudniej go pokruszyć.
Eliot tu dobrze prawił ;)
Były te badania na szczurach, że amanity powodują uszkodzenie mózgu; znana jest ilość tej substancji? Bo nie wiem, czy 2x w tygodniu to aby bezpieczne :rolleyes:

Jutro to zedytuje jak coś się przyśni.
Na razie odczuwa bardzo subtelny dysofeeling na ciele-zna too z mxe
Bo człowiek widzi to, co wie.
Mies van der Rohe
  • 2310 / 14 / 0
Odnośnie dużych ilości : wypiłem wywar z 58osmiu sztuk różnej wielkości na pół z Wawoj. Efekty marne, mdłości delikatne i krótkie, lekka stymulacja i ciepło na ciele. Muchomory widocznie słabe. Wawoj miała dużo mocniej: Bełkotała przez sen plus realistyczne sny. Wypicie później jej moczu nie dało pożądanego efektu poza sennością - snów nie pamiętam.
  • 122 / / 0
Ten mocz to tak serio czy jakiś skrót myślowy? %-D
Uwaga! Użytkownik Qertonek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 3690 • Strona 250 z 369
Newsy
[img]
Premie za alkohol w Biedronce. Związki zawodowe są oburzone

Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.

[img]
CBŚP rozbiło międzynarodową grupę produkującą marihuanę

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali pięciu obywateli Serbii i zlikwidowali dwie profesjonalne plantacje konopi innych niż włókniste. Zabezpieczono ponad pół tysiąca roślin oraz 55 kilogramów gotowego suszu. Sprawa ma charakter międzynarodowy.

[img]
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty

Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.