Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala
https://pl.wikipedia.org/wiki/Alliloeskalina
Nr CAS: 39201-75-7
Psychodeliczna fenetylamina odkryta przez A. Shulgin'a struturalnie zbliżona do meskaliny. Działanie utrzymuje się od 8 do 12'u godzin przy dawkowaniu 20-35mg, a efekty jakie wywołuje są najbardziej charakterystyczne dla empatogenów. Jej amfetaminowa siostra to 3C-AL.
Trip raport (24mg):
The onset was extremely gradual and graceful, with the first at that one could really sense at about 50 minutes. This was succeeded by a slow gentle climb to the peak at one hour and fifteen minutes. The experience itself left all of the sensory modalities functional; speech was cogent and rather fluid. In fact, there was an unusual ease of free association. All throughout the session, the talk was high in spirits and somehow indicative of an inner excitement. Affect was entirely pleasant, but not exalting nor conducive to insight or to problem solving. There were no requirements for withdrawal into the self. The material seemed wholly social in nature. No visual, auditory or olfactory sharpening was in evidence. The plateau for this material seemed unusually long. I was unable to sleep for several hours, and took 25 mg Librium before sleep arrived. The next day was a lethargic and slow one, with the inner feeling that the effects had not worn off until the middle of the day following ingestion.
Źródło: Shulgin A., Shulgin A.. "Phenetylamines I Have Known and Loved: A Chemical Love Story." (1991) Rozdział 2.: "AL" Dostępny online.
I was a distinct +1 in 35 minutes and a +2 by the end of the hour. My head congestion in no way cleared up, absolving the material from having that particular virtue. The entire experience was somewhat dissociated--I could not connect with my feelings. Although my mind remained clear, there was a hangover feeling at the end of the experiment.
Źródło: Shulgin A., Shulgin A.. "Phenetylamines I Have Known and Loved: A Chemical Love Story." (1991) Rozdział 2.: "AL" Dostępny online.
---------------------------------> PAJACYK.pl <----------------------------------------------------
ZERO TOLERANCJI DLA TOLERANCJI!
Just like that, one, two, three, four...
oral 30mg
+3h później 25mg oral
Fajna fenylka, spokojna jak na mój gust. Wizualnie podkolorowanie przedmiotów w charakterystyczny fenylkowy sposób. Mentalnie mocno spokojnie.
Chociaż noc była dość ciężka, całkiem dziwna, pełna OEV, ale raczej takich strukturalnych, o! i bólu głowy.
ale to mógł być alkohol.
Na pewno będę ją nie raz jeszcze testował, choć zbyt delikatna jak na moje ;))
Witaj w Krainie Dziwów, Alicjo.
Alli wydaje mi się bardziej podkolorowaniem niż pełnoprawnym psychodelikiem.
Ale być może to zbyt niskie dawki.
W kazdym razie z MIPTem bym na pewno nie mieszał - jak dla mnie szkoda psuć efekt tryptaminy.
Witaj w Krainie Dziwów, Alicjo.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
