Alfa-pirolidynoketony - Paranoje, halucynacje (wątek ogólny)

Stymulanty, w strukturze których występuje trzeciorzędowy atom azotu (w pierścieniu pirolidynowym).
Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 486 Strona 1 z 49
Rejestracja: 2012
  • 333 / 1 / 0


Opisujcie swoje najciekawsze paranoje i wkręty po alfie ;]
Ostatnio zmieniony 01 kwietnia 2017 przez Thirteen, łącznie zmieniany 3 razy.
Powód: Podwieszono.
Rejestracja: 2011
  • 1099 / 22 / 0


he he he temat ok, może kiedyś napiszę coś o wyczynach znajomego.

Ładni chłopcy, brzydkie zabawy - o kinie, które nie potrafi zerwać ze swoimi narkotykowymi nawykami

W tym tygodniu Timothée Chalamet rozsypuje krystaliczną metamfetaminę w charakterze przynęty na filmowe nagrody. W przyszłym Clint Eastwood będzie przemycał koks w ramach odważnego komentarza do bieżących problemów społecznych. Kiedy kino skończy z nadużywaniem narkotyków?

"The Cartel". Powstanie kolejny serial o wojnach narkotykowych! Wśród twórców jest Ridley Scott!

FX Networks nabyło prawa do ekranizacji bestsellerowych powieści Dona Winslowa - nowy serial opowie o rywalizacji ambitnego agenta DEA z potężnym meksykańskim kartelem narkotykowym.
Rejestracja: 2014
  • 845 / 57 / 0


Ja może zacznę, chociaż to chyba nic ciekawego, ale na dobry początek zawsze coś. Siedziałam u Mordki 3 dni i pod koniec drugiego (chyba, bo czas płynął bardzo dziwnym i nierównym tempem) apogeum psychozy, już wcześniej wszystko formowało mi się w żyjące kształty, ale tamtego dnia zaczęło to przechodzić ludzkie pojęcie. wszędzie jakieś głowy, jacyś ludzie, a my sami w mieszkaniu przecież. Ale schiza roku była taka: Mordka leży, siedzę na nim, całujemy się. Nagle patrzę na jego twarz i co widzę? Swoją twarz. Całuję się ze sobą, kurwa co jest %-D Dobrze, że się sobie podobam, bo bym się zerwała na równe nogi :D
Jako ciekawy bonus do historii dorzucam fakt, że nawet nie wiedziałam, że ćpam alfę. Po prostu jakiś czas później słyszę
- Ej, to ja się w sumie nie dziwię, że Ty tych ludzi wszędzie widziałaś, jak przecież alfe strzeliłaś
- Co, jaką alfę?
- No do tej pompy z benzo itd dałem też alfe
- AHA FAJNIE WIEDZIEĆ
- No mówiłem Ci przecież
Pewnie tak było, ale nie słuchałam. Dostałam pompkę do ręki, to strzeliłam. Ale nie miałam pojęcia, że tam alfa była. Myślałam, że EPH, albo co. Nigdy wcześniej nie brałam alfy iv to skąd mogłam wiedzieć, a przy takim przeryciu jeden strzał czegoś w tę, czy wew tę nie robi różnicy..
Rejestracja: 2013
Użytkownik nieaktywny
  • 791 / 12 / 0


Trololo, dobra opcja z całowaniem sie z samą soba. Chyba az nawet zazdroszczę. :D

Osobiście bardzo mocno podziałały na mnie wkręty na alfie, gdyz nigdy wczesniej, nawet w ciagach na innych stymulantach nie zdarzały mi sie jakiekolwiek paranoje czy psychozy. Wiec pewnej nocy, gdy około czwartej rano zaczęłam sie niemiłosiernie pocić i dosłownie mnie sparaliżowało, bo byłam swiecie przekonana,że stoi nade mna matka. Która była w pokoju od kilku godzin i tylko czeka na moment, az spojrze jej w twarz i powie mi, że wszystko wie.
Tak samo, jak bałam sie otworzyć drzwi, jak sie pozniej okazało listonoszowi, bo myslalam że to psy.
W sumie, z takich przyjemniejszych to wpatrywałam sie w drzewo za oknem, az nagle gałązki zaczęły sie do mnie zbliżać, przeplatać miedzy sobą i puszczać pąki kwiatów :3
Rejestracja: 2010
  • 204 / / 0


Wlasnie skonczylem pisac post w innym dziale a tu patrze temat paranormal to i ja cos wrzuce post pod linkiem:

http://hyperreal.info/talk/halucynacje- ... l#p1648576

Pozatym co opisalem wyzej "They know" pełna gębą ja cos mowie w myślach a ktos z zewnatrz odpowiada (okna pozamykane) i mozna prowadzic dialog z ktorego mozna sie smiac lub miec ochote zejsc na dol i temu "rozmowcy" wpierdolic. W pewnym momencie doszlem do wniosku ze to ja sam sobie to wszystko nakrecam i pomyślalem napewno caly swiat nie ma nic lepszego do roboty tylko sluchac wywodow cpuna i zaklocac mu spokoj i nagle caly ten szum wokolo ustal i moglem w spokoju dopalic ostatniego bucha alfy. Po tym ciagu tym bardziej upewnilem sie ze im bardziej chce cos zobaczyc lub uslyszec jest to tym bardziej prawdziwe a nie caly swiat cos knuje przeciwko mnie bo kurwa jaki by mial w tym cel :D Ale fakt ze na gały wjezdza nieziemsko i mozna sie poryc tymi wkretami jak ktos lub dmucha nam w prawe ucho xD pozdr
Rejestracja: 2011
  • 387 / 7 / 0


@ifau
Czytałem z wypiekami na twarzy. No ok, bez wypieków ale mentalnie zarumieniony. Spoko motyw, zgadzam się z mieszaną.

Ale nieświadomego strzała nie zazdroszczę :x
Rejestracja: 2014
  • 845 / 57 / 0


Ej naprawdę ciekawe doświadczenie, serio. Nie wiem, czy kiedykolwiek udałoby mi się jeszcze coś takiego nakręcić, pewnie tylko w LD, jak już. Albo nie znam możliwości alfy, ale jeśli tak, to też pewna nie jestem, czy chcę poznawać (a tak serio, to głupio się zastanawiam, przecież uwielbiam się przećpać %-D )
A z tym strzałem to mi się przypomniało, jak to dokładnie było. To było "ej, pozlewałem różne rzeczy do pompki, głównie benzo, chcesz zgadnąć co jeszcze?" - Coś w tym stylu. Poza tym, alfa zamiast etylofenidatu to zawsze lepiej, niż DOC zamiast alfy. A i taką pompkę dostałam, ale jak Morda huknał to pierwszy i poleciał do łazienki to już wiedziałam, że i z moją coś nie tak będzie i nie ruszałam. :D
Rejestracja: 2014
  • 42 / / 0


Po alfie widziałem przeróżne rzeczy. Kiedyś z ziomkiem przez okno pod moim domem widzieliśmy radiowóz i przy oknach tj z obu jego stron dwóch policjantów, jeden z nich zaczął celować w ziomka bronią i zobaczyłem na twarzy kumpla czerwony punkcik, nie wiem jak to się nazywa(laserowy celownik?) :nuts: Mój wierny kompan mało myśląc w obliczu śmierci klęknął na kolana i w geście poddania uniósł ręce ku górze.

Klęczał tak z 10 minut. :E też byłem zesrany i to nie źle ale znałem już alfe i uświadomiłem sobie że to wkręta. :) Z kumplem było już ciężej.














/
Rejestracja: 2012
  • 1708 / 126 / 0


::: Wyjeżdżam z miasta załatwić sprawy urżędowe. Cały dzień zajebany pente i alfą biegałem po polach, wpadłem w ciuchach do rzeki, taczałem się po pagórkach. Nocka niespana, czuję się jak szczur. Zryty, pogięty, w paranoicznym nastroju docieram na przystanek. O ile na początku wbity w siedzenie przy końcu autobusu staram się jakoś odpocząć i wyluzować, tak po jakimś czasie postanawiam przyjebać alfy, nie za dużo, ot tak dla wzmocnienia. Ukradkiem robię dziaba palcem w worze, wcieram w dziąsła... podróż trwa a ja powtarzam czynność, powoli pojawiają się dziwne skojarzenia, myśli na temat współpasażerów. W połowie drogi wsiada zajebista dupa, co jakiś czas odwracam łeb, wydaje mi się że daje mi znaki, ciekawa czy jestem chętny na przygodny seks, wysiada po jakimś kwadransie, dylemat - gonić za nią czy nie? Wkręta? Nadinterpretacja? Pogięło? Idzie przed siebie nie odwracając się, zastanawiam się czy zostając wybrałem właściwie, może nie wykorzystałem możliwości którą dostałem dzięki a-pvp. Oceniam swój stan, dlaczego paranoje dostaję w pakiecie z usunięciem inhibicji, walka racjonalnego umysłu z podświadomymi tendencjami? Jest już dziwnie, klimaty robią się już chorę trochę - może to tylko reakcje obronne ego? I tak rozkminiam, obserwuję, generalnie obdarzony zaburzeniami ksobnymi w takim trybie jadę dalej, a każdy z pasażerów to osobna historia i skojarzenia, każdy dźwięk, zdarzenie jest elementem konspiracji...
Przez ten rozjeb w baniaku przegapiłem właściwy przystanek. Wysiadam gdzie indziej ale na szczęście w mieście będącym celem podróży, co okazuje się gdy skonfudowany wypytuję przechodnia o drogę, całe szczęście bo niewiele już ogarniam, zaczynam gadać do siebie pod nosem, zdaje mi się że wyglądam wyjątkowo nikczemnie a przechodnie oglądają mnie z odrazą. Będąc u celu podrózy sporym wysiłkiem woli skupiam się na załatwieniu formalności, koncentrując uwagę na rozmowie, kontrolując zachowanie i wycinając jednocześnie pojawiające się w wewnętrznym dialogu paranoiczne spostrzeżenia. Jakoś poszło. Teraz powrót... oszczędzę szczegółów - było przypałowo, musiałem się przeciwlękowo odurzyć spirytusem, na pewno przyciągałem uwagę i mogłem dostać wpierdol albo dołek, jeszcze do tego robiąc wapo w miejscach publicznych. Koniec końców poryty ale bez szwanku zakończyłem eskapadę. :::
Heh sporo było takich akcji po alfie z takich mniej orwellowskich np. jakiś czas temu po paru gietach i paru dniach załapałem wkrętę by stestować nowe RoA: per incisio (zrobiłem sobie sznytę na nodze i wtarłem alfę) & per oto (wlałem roztwór alfy w ucho). Czy faktycznie klepie takie podanie to nie wiem bo zbyt zryty byłem żeby monitorować swój stan :)
Rejestracja: 2013
  • 169 / 2 / 0


nie miałem kontaktu z tym środkiem. Ale czytając Twój tekst choć odrobinę przeniosłem się do Twojego świata :D I wiem jedno ... o nie nie ... ja mam na co dzień paranoje i bez prochów więc pewnie bym miał duble combo :D


Chętnie poczytam o innych przypadkach
Posty: 486 Strona 1 z 49
Wróć do „Alfa-pirolidynoketony”
Na czacie siedzi 55 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości