Dział poświęcony przede wszystkim chorobom i nadzwyczajnym skutkom kombinacji tychże z substancjami psychoaktywnymi.
Regulamin forum
Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
ODPOWIEDZ
Posty: 178 • Strona 18 z 18
  • 172 / 37 / 0
27 lutego 2026VandalKittie pisze:

Chciałabym go brać, ale moja lekarka która przepisuje mi benzodiazepiny i buprenorfine i mam z nią plan schodzenia ustalony twierdzi, że to racjonalizacja i przemawia przeze mnie politoksykomania, co prawdą nie jest bo sama potrafię to ocenić, gdyż się o tym uczę na studiach dość sporo
Nie bez przyczyny zawodowi sportowcy mają za sobą nie tylko trenera, ale cały sztab ludzi. Najgorzej to być swoim własnym doradcą, lekarzem i trenerem. Nigdy nie ma się odpowiedniego dystansu i prawidłowego, zdrowego spojrzenia.

Posłuchaj lekarki, przejdźcie cały protokół schodzenia i dopiero wtedy (lecz wciąż nie od razu - najpierw niech się wszystko ustabilizuje i wyrówna) diagnozuj i lecz się dalej.

Inaczej to walka z własnymi projekcjami. Widzisz to, co chcesz widzieć.
  • 591 / 144 / 0
Jest jeden zasadniczy problem - za błędy w swojej ocenie można wziąć odpowiedzialność. A za lekarza kto weźmie?

Konsekwencje w przypadku błędu będą i tu i tu.
  • 172 / 37 / 0
Konsekwencją niezdiagnozowanego ADHD i braku odpowiedniego leczenia będzie tylko utrudnienie normalnego życia (i to max, bo przecież tak naprawdę w większości wypadków ADHD żadna farmakologia nie jest potrzebna tylko odpowiednia rutyna dnia i przyjęcie strategii działania odpowiednich dla adhdowców i tyle), ale nie niesie to ze sobą żadnych konkretnych skutków bezpośrednich.

Natomiast w przypadku błędnego zdiagnozowania ADHD i przepisania leku w sytuacji kiedy tak naprawdę mamy do czynienia z politoksykomanią to już ogromny błąd. I bardzo, bardzo poważne konsekwencje.

Także błąd błędowi nierówny.

Moim zdaniem dziewczyna jest po prostu w wyparciu. A jak bardzo potrzebuje czegokolwiek, to na chwilę obecną (póki nie przejdzie całego procesu schodzenia do zera jak się domyślam czyli max kilka miesięcy) wystarczy kofeina wsparta l-teaniną i tauryną.


ADHD to nie jest śmiertelna choroba, która uniemożliwia jakiekolwiek funkcjonowanie. Da się z tym żyć. Z uzależnieniem od kilku dragów - niby też, ale jakie to życie poza tym, że często nie za długie?
  • 591 / 144 / 0
Diagnozować to sobie może co chce, sama sobie recepty przecież nie wystawi. Biorąc pod uwagę że natrzaskala dobre kilkadziesiąt postów w 3 dni z paru kont, to albo coś jest na rzeczy albo jest dobrze nafurana. Wcześniejsza uwaga była natury ogólnej, co do zasady przecież masz rację nikt nie może (nie powinien) być sędzia we własnej sprawie. Natomiast zawsze da się znaleźć jakiś argument w drugą stronę :) Zwłaszcza że zasada ograniczonego zaufania w stosunku do lekarza się sprawdza. Do siebie też.

Jakie? Nudne, dużo czekania, męczące, ale czy na pewno gorsze?
Chyba nie... Każdy swój krzyż nosi.
  • 172 / 37 / 0
Nie no oczywiście, że masz rację, że recepty sobie sama nie wypisze. Ale chodzi mi o to, aby nie przerywała leczenia i nie poszła gdzie indziej manipulacją wyciągając receptę od kolejnego lekarza.

A ograniczone zaufanie jest zawsze w cenie.
  • 18 / 2 / 0
Po ostatniej wizycie u psychiatry i powiedzenie mu że MPH na mnie w ogóle nie działa tylko usypia, dostałem reckę na bupropion i Elvanse na spróbowanie. Wątpiłem w to że Elvanse mi pomoże jak MPH na mnie nie działa więc zacząłem od bupropion. Po około trzech tygodniach brania nadal burdel w głowę który jest nie do ogarnięcia, na niczym nie mogę się skupić, nic mi się nie chce, tylko prokrastynuje. Nie czułem żadnych pozytywnych efektów. Po tych trzech tygodniach spróbowałem Elvanse, no i po nim tak jak myślałem- zero efektów, jakbym placebo wziął. Nieważne czy wezmę 20mg czy 140mg (więcej nie probowałem bo i tak to jest 2x maksymalnej dawki). Pierdolca idzie dostać od tego burdelu w głowie i tak się nie da żyć, przez co uciekam do opiatów (a konkretnie do heroiny donosowo) po których mam nietypowe efekty, bo po 1) nie mam żadnej euforii, nodowania a tylko zajebisty focus i koncentrację na byle głupocie. Mogę na niej normalnie oglądać film czy zająć się czymś dłuższym, a nie jak normalnie filmik 5 minut obejrzeć ze skupieniem to dla mnie wyczyn, a po 2) zero zjazdu. Na początku mojej przygody z opiatami lekki skręt występował, ale teraz mogę przez tydzień robić ciągi, przez tydzień wciągnąć 2g browna, a po przestaniu nic się nie dzieje oprócz lekko obniżonego nastroju (który swoją drogą zwalam na burdel w głowie i prokrastynację przez ADHD, a nie skręt). Poza tym opiaty na mnie randomowo działają, w przypadku helupy raz się porobię jedną małą kreską, a innym razem wielkie fryty tego samego towaru nic mi nie robią i mam tylko uboki od przedawkowania takie jak wymioty.

Na następnej wizycie będę starał się o guanfacyne, mam nadzieje ze chociaż to pomoże bo obecnie to nie chce mi się tak żyć
  • 1 / / 0
Zdiagnozowano u mnie bardzo silne ADHD dopiero w wieku 27 lat, dostałem receptę na Medikinet i odkryłem, że normalne życie jest możliwe. Że można się uczyć, skupiać na danym zadaniu w pracy przez kilka godzin i wykonać je na 120%, przeczytać książkę bez odkładania jej co 3 minuty i scrollowania SM w telefonie. Większą koncentrację dostrzegam nawet przy czynnościach typu sprzątanie czy nastawianie prania.

Na początku brałem 10/20/30 mg dziennie po śniadaniu i nie czułem prawie nic, choć przyjaciel zauważył, że siedząc przestałem telepać bezwiednie nogami.

Lekarz zalecił większą dawkę, od 60 do 120 mg, bo lek nie wpływał na ciśnienie. Od tej pory biorę 60 mg w dwóch partiach w ciągu dnia, zacząłem osiągać absurdalne wyniki w pracy i bardziej systematycznie żyć - porządek w mieszkaniu, przygotowywanie sobie posiłków na kolejny dzień + normalne odpisywanie ludziom na wiadomości bez irracjonalnego strachu i wstydu.

Medikinet uważam za cud, działa jak stimy, ale stawia granice i daje spać. Gorzej, że kiedy wieczorem schodzi działanie, a do człowieka dociera, że od śniadania nic nie jadł, to jest tendencja do objadania się, której nigdy u siebie nie zauważyłem :))) Cholernie chce się też palić papierosy - do tej pory nie paliłem regularnie i nie poczułem nigdy "głodu" nikotynowego, a teraz zrozumiałem, co to znaczy i zacząłem wychodzić na regularne fajki w pracy.

Boję się uzależnienia, choć badania trąbią, że to lek nieszkodliwy i bez potencjału w tym kierunku. Czuję chyba co innego. Ktoś ma jakieś dłuższe, np. kilkuletnie doświadczenia ze stosowaniem medycznym?
  • 49 / 17 / 0
To co opisujesz z opio po części brzmi jak klasyczne „samoleczenie” rozjebanego układu nagrody i kontroli uwagi, a nie typowe ćpanie dla euforii. Znam kilka osób z ADHD, które po opio pierwszy raz w życiu miały ciszę w głowie i możliwość skupienia się na jednej rzeczy bez skakania po bodźcach co 10 sekund. Problem jest taki, że opio bardzo szybko zaczynają „pożyczać” funkcjonowanie z przyszłości i po czasie kończy się to dużo większym chaosem niż na starcie.

140 mg Elvanse bez efektu to też nie jest aż tak niezwykłe jak ludziom się wydaje. Są osoby oporne na stymulanty albo reagujące paradoksalnie. Do tego przy historii z opioidami, benzo czy innymi rzeczami ciężko czasem oddzielić ADHD od rozwalonej neuroadaptacji po substancjach. Mózg po dłuższym grzebaniu w receptorach potrafi miesiącami działać jak radio bez anteny.

Natomiast uważałbym z interpretowaniem „braku skręta” jako braku problemu. Wielu ludzi długo funkcjonuje na zasadzie: „przecież mogę odstawić kiedy chcę”, aż nagle okazuje się, że całe życie zaczęło się kręcić wokół jednej substancji.

Guanfacyna może być sensownym tropem, szczególnie jeśli masz bardziej gonitwę myśli, impulsywność i napięcie niż klasyczne „speedowe pobudzenie”. Czasem też lepiej działają kombinacje typu mała dawka stymulanta + coś uspokajającego układ adrenergiczny niż ładowanie samych stymów pod korek.

I serio — nie testuj więcej takich dawek Elvanse na własną rękę, bo brak efektu subiektywnego nie znaczy, że układ krążenia też ma wyjebane.
ODPOWIEDZ
Posty: 178 • Strona 18 z 18
Newsy
[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.