Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
27 lutego 2026VandalKittie pisze:
Chciałabym go brać, ale moja lekarka która przepisuje mi benzodiazepiny i buprenorfine i mam z nią plan schodzenia ustalony twierdzi, że to racjonalizacja i przemawia przeze mnie politoksykomania, co prawdą nie jest bo sama potrafię to ocenić, gdyż się o tym uczę na studiach dość sporo
Posłuchaj lekarki, przejdźcie cały protokół schodzenia i dopiero wtedy (lecz wciąż nie od razu - najpierw niech się wszystko ustabilizuje i wyrówna) diagnozuj i lecz się dalej.
Inaczej to walka z własnymi projekcjami. Widzisz to, co chcesz widzieć.
Konsekwencje w przypadku błędu będą i tu i tu.
Natomiast w przypadku błędnego zdiagnozowania ADHD i przepisania leku w sytuacji kiedy tak naprawdę mamy do czynienia z politoksykomanią to już ogromny błąd. I bardzo, bardzo poważne konsekwencje.
Także błąd błędowi nierówny.
Moim zdaniem dziewczyna jest po prostu w wyparciu. A jak bardzo potrzebuje czegokolwiek, to na chwilę obecną (póki nie przejdzie całego procesu schodzenia do zera jak się domyślam czyli max kilka miesięcy) wystarczy kofeina wsparta l-teaniną i tauryną.
ADHD to nie jest śmiertelna choroba, która uniemożliwia jakiekolwiek funkcjonowanie. Da się z tym żyć. Z uzależnieniem od kilku dragów - niby też, ale jakie to życie poza tym, że często nie za długie?
Jakie? Nudne, dużo czekania, męczące, ale czy na pewno gorsze?
Chyba nie... Każdy swój krzyż nosi.
A ograniczone zaufanie jest zawsze w cenie.
Na następnej wizycie będę starał się o guanfacyne, mam nadzieje ze chociaż to pomoże bo obecnie to nie chce mi się tak żyć
Na początku brałem 10/20/30 mg dziennie po śniadaniu i nie czułem prawie nic, choć przyjaciel zauważył, że siedząc przestałem telepać bezwiednie nogami.
Lekarz zalecił większą dawkę, od 60 do 120 mg, bo lek nie wpływał na ciśnienie. Od tej pory biorę 60 mg w dwóch partiach w ciągu dnia, zacząłem osiągać absurdalne wyniki w pracy i bardziej systematycznie żyć - porządek w mieszkaniu, przygotowywanie sobie posiłków na kolejny dzień + normalne odpisywanie ludziom na wiadomości bez irracjonalnego strachu i wstydu.
Medikinet uważam za cud, działa jak stimy, ale stawia granice i daje spać. Gorzej, że kiedy wieczorem schodzi działanie, a do człowieka dociera, że od śniadania nic nie jadł, to jest tendencja do objadania się, której nigdy u siebie nie zauważyłem :))) Cholernie chce się też palić papierosy - do tej pory nie paliłem regularnie i nie poczułem nigdy "głodu" nikotynowego, a teraz zrozumiałem, co to znaczy i zacząłem wychodzić na regularne fajki w pracy.
Boję się uzależnienia, choć badania trąbią, że to lek nieszkodliwy i bez potencjału w tym kierunku. Czuję chyba co innego. Ktoś ma jakieś dłuższe, np. kilkuletnie doświadczenia ze stosowaniem medycznym?
140 mg Elvanse bez efektu to też nie jest aż tak niezwykłe jak ludziom się wydaje. Są osoby oporne na stymulanty albo reagujące paradoksalnie. Do tego przy historii z opioidami, benzo czy innymi rzeczami ciężko czasem oddzielić ADHD od rozwalonej neuroadaptacji po substancjach. Mózg po dłuższym grzebaniu w receptorach potrafi miesiącami działać jak radio bez anteny.
Natomiast uważałbym z interpretowaniem „braku skręta” jako braku problemu. Wielu ludzi długo funkcjonuje na zasadzie: „przecież mogę odstawić kiedy chcę”, aż nagle okazuje się, że całe życie zaczęło się kręcić wokół jednej substancji.
Guanfacyna może być sensownym tropem, szczególnie jeśli masz bardziej gonitwę myśli, impulsywność i napięcie niż klasyczne „speedowe pobudzenie”. Czasem też lepiej działają kombinacje typu mała dawka stymulanta + coś uspokajającego układ adrenergiczny niż ładowanie samych stymów pod korek.
I serio — nie testuj więcej takich dawek Elvanse na własną rękę, bo brak efektu subiektywnego nie znaczy, że układ krążenia też ma wyjebane.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
