Heroina na wadze

Policjanci zatrzymali dealera, który posiadał ponad 500 porcji brązowej heroiny i przeszło 150 działek amfetaminy.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Odsłony

2302
Heroina na wadze

(WROCŁAW) Policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o handel narkotykami. W mieszkaniu na Starym Mieście znaleziono ponad 500 porcji brązowej heroiny i przeszło 150 działek amfetaminy. Kilka tygodni temu za kratki trafił ojciec 24-latka i jego kolega.
Nad rozpracowaniem grupy zajmującej się handlem środkami odurzającymi policjanci pracowali od kilku miesięcy. Wtedy dotarły do nich informacje, że w jednym z mieszkań na Starym Mieście są sprzedawane narkotyki. Aby zaopatrzyć się w brązową heroinę wystarczyło tylko zadzwonić na telefon komórkowy 24-letniego mężczyzny, lub jego ojca - właściciela mieszkania w staromiejskiej kamienicy. - Mężczyzna został tymczasowo aresztowany kilka tygodni temu - mówi oficer operacyjny komendy miejskiej. - Rozprowadzał narkotyki razem z synem. Po zatrzymaniu ojca, Maciej K. przeniósł się do mieszkania na Psim Polu. Tam również handlował środkami odurzającymi. Właściciel lokalu został w ostatnio zatrzymany. Wtedy młody dealer wrócił na Stare Miasto. Podczas minionego weekendu policjanci zatrzymali go w mieszkaniu. Najpierw jednak musieli wyważyć drzwi, gdyż handlarz narkotyków nie chciał wpuścić ich do środka. - Kiedy funkcjonariusze weszli do mieszkania, Maciej K. zajmował się akurat porcjowaniem narkotyków i ważeniem ich na wadze elektronicznej - mówi Artur Falkiewicz z biura prasowego komendy wojewódzkiej. - Policjanci znaleźli heroinę i amfetaminę. Maciej K. był już karany za handel narkotykami. Teraz może trafić za kratki nawet na 10 lat.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie optymistyczne, duża ekscytacja. Palenie zioła nastpiło w domu kumpla, mieliśmy spokój i nadzieję, na dobre przeżycie podróży w świat odmiennych stanów umysłu.

Tego dnia postanowiliśmy nie iść do szkoły z moim przyjacielem o podobnym zdaniu odnośnie do życia- wszystkiego trzeba w życiu spróbować oprócz seksu analnego.

Udaliśmy się do kolegi, który już miał załatwione pół grama. Wiem, mało, ale na pierwszy raz wystarczy ;)

Podnieceni jak przedszkolaki szliśmy ulicą, by w końcu trafić do tego domu, który już zawsze będzie mi się kojarzył tylko z jednym...

  • Amfetamina


Substancja : Amfetamina

Ilość : Cały worek

Doznania : Niezłeeee ;)



Mówiłem że opisze kiedyś nocną jazdę po fecie ... ;)



Niestety nie będzie to sprawozdanie z jakiejś imprezy czy coś ...



Było to dosyc niedawno, bo jakiś miech temu ... dostałem od znajomego Zdzisława ;) kilka worków jkiejś innej, bo palonej amfetaminy ... jak teraz dobrze pomyśle mogła to byś metamfetamina czy jakoś tak ... ale nieważne ... dostałem od niego towar z zapewnieniem że jest dobre.

  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Tak naprawdę to była moja pierwsza substancja psychoaktywna jaką w życiu zażyłem..Szczerze to nastawienie miałem na śmiechawę itp, a nie wiedziałem nawet ile ta substancja trzyma, jaki ma skład i co powoduje..

Bardzo długo się namyślałem czy opisać ten trip, a wydarzył się on bardzo bardzo dawno, widać po doświadczeniu... Dodam że mało z tego pamiętam, ale i tak zostanie to ze mną do końca życia.

Południe: Ja, kumpel B, kumpel M. Załatwiłem 13zł i chciałem skonsumować pierwszego dopalacza i mieć pierwszą porządną fazę... Kumpel M mówił, że poskładam się tym w uj bo przedtem paliłem tylko siejkę i w ogóle nie mam expa. Nie słuchałem go, ale on miał 18 lat, więc kupił nam owy dopalacz ,,konkret'' i dał radę, żebyśmy nie palili tego od razu na dwóch, bo źle może się stać..

  • LSD-25

Nie wiadomo jak długo jeszcze byśmy tam stali gdyby nie pan Kowalski. Przejeżdżał obok i zainteresował się nami. W końcu nic dziwnego , grupka młodych ludzi stojących obok zamkniętej centrali nasiennej. Hmm, pewnie nieźle był zdziwiony gdy do nas podjechał. Było nas pięcioro. Ja, trzech moich kumpli (dwóch Michałów i Paweł) i Agniecha. Agniecha nie jest dziewczyną żadnego z nas. Jest naszą najlepszą przyjacółką, jaką ktokolwiek mógł sobie tylko wyobrazić. W każdym bądź razie stoimy tam zajarani , a ja z Michem (tym młodszym) wzięliśmy jeszcze po całej kracie "shake your body".