Marihuana pomaga w leczeniu stwardnienia rozsianego

Informacja za Polska Agencja Prasowa

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

7194

Marihuana pomaga w leczeniu stwardnienia rozsianego - ogłosili brytyjscy naukowcy z Instytutu Neurologii w Londynie, którzy wykonali serie doświadczeń na myszach.

Lekarze wstrzykiwali chorym na SM myszom tetrahydrokanabinol (THC), który znajduje się także w marihuanie.

Alkaloidy, które występują w marihuanie osłabiają - charaktystyczne dla SM - niedowłady, postępującą niesprawność mięśni i drżenie kończyn. "Nasze badania wskazują, że marihuana może odgrywać kluczową rolę w kontrolowaniu powodowanych przez SM problemów neuro-mięśniowych" - oznajmił w czwartek w BBC dr David Baker z Instytutu Neurologii w Londynie.

Odkryto także, że substancje chemiczne, zawierające podobne związki jak marihuana, mają identyczne działanie. Dotychczas - utrzymują naukowcy - wielu pacjentów cierpiących na stwardnienie rozsiane sięgało po narkotyk bez wiedzy lekarzy.

"Nie jest to nowa sprawa. Próby łagodzenia marihuaną objawów stwardnienia rozsianego podejmowano już od wielu lat. Nie było jednak żadnego opracowania na ten temat" - powiedział PAP dr Jacek Zaborski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Dodał, że niektóre leki na stwardnienie rozsiane to dalekie pochodne amfetaminy.

Naukowcy, którzy dokonali odkrycia, podkreślają, że będzie miało ono decydujące znaczenie w leczeniu SM. "Rezultat był doprawdy zaskakujący i niemal natychmiastowy. Było drżenie kończyn - i nie ma" - mówił dr Baker. Współpracująca z nim dr Lorna Layward ze Stowarzyszenia SM, zwróciła uwagę, że po raz pierwszy potwierdzono naukowo terapeutyczne działanie kanabinoli w leczeniu stwardnienia rozsianego.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

usty dom, własny pokój, wielkie lóżko i słuchawki z mrocznym industrialem na uszach. Wspaniały nastrój po zdanym egzaminie.

T = godzina przyjęcia DXM

T+0
Łykam 5 tabletek co ok minutę, zapijając dużą ilością wody.
Gdy łykam ostatnia porcję, wybieram się na pocztę wysłaą paczkę.

T+0:30
Na poczcie mała kolejka, ale wreszcie udało mi się nadać paczkę i wracam do domu.
Mam głupie wrażenie, że ludzie się na mnie patrzą, a chodnik wydaje się być lekko wykręcony.
Jakby ktoś wykręcił go względem ziemii o 10-15 stopni.
Czuję lekkie swędzienie na głowie, które co raz przeskakuje na inne części ciała.

  • Inne

tym razem jadę na całego: ujawniam czas, miejsce, adresy i ilustracje:





w ostatni dzień 2002 zapadło mocne Postanowienie. troszkę dziś sobie obniżę ciśnienie i nie tylko wewnątrzgałkowe!!





11:00 set & setting




  • LSD-25
  • Pierwszy raz

ja i m. wieczór, nasze mieszkanie. za oknem zima. czas tripu 21:00. ciekawość

Siedzimy z M.  (moją ukochaną) w piątkowy wieczór w naszym domu. Z radia ospale sączy się muzyka. My na łóżku rozmawiamy o życiu, o przeszłości o ideałach i upadku moralności. W pewnym momencie proponuję, żebyśmy wzięli LSD które od dłuższego czasu zalega w lodówce. Rozpuszczamy po 2 krople w drinku. Zapalamy świece i w oczekiwaniu na efekt włączamy film. Nastrój mamy dobry a holiwoodzkiego obrazu filmu tylko poprawia ten stan. Po 40 minutach M. pyta czy dobrze się czuję. Odpowiadam lekko zawiedziony, że tak i że chyba nic z tego. M.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Na mieszkaniu, lato ( końcówka wakacji ) WIEK- 14 lat

Zacznijmy więc od tego że było to 3 lata temu więc pamiętam to jak przez mgłe, ale pamiętam.
Około 15 Sierpnia, ustaliliśmy z kolegą X i Z że spróbujemy tej całej hehehuany.
Załatwiłem gram z niedokońca sprawdzonego źródła, udaliśmy sie do lidla po jakąś pepsi i czipsy żeby nie było tak sucho.
( Niepamiętam dokładnie godzin więc będe pisał tak jak to pamiętam )