Nie warto umierać przez narkotyki.

Nowa akcja Kotańskiego - łańcuch czystych serc.

Anonim

Kategorie

Źródło

Radio ZET/PAP 14.01.2001

Odsłony

2788

To hasło wielkiej akcji młodzieży przeciw narkotykom, którą chce przeprowadzić Marek Kotański. 8 lutego w całej Polsce zorganizowany będzie "Gwiaździsty łańcuch czystych serc". 

"W ramach antynarkotykowego protestu młodzież, nauczyciele i wszyscy ludzie dobrej woli ustawią się na ośmiu trasach szybkiego ruchu i stworzą łańcuch, promieniujący na całą Polskę" - zapowiada szef Monaru. W Warszawie dodatkowy łańcuch ma otoczyć Pałac Kultury i Nauki. 

Kotański uważa, że nie pogawędki w szkołach, ale wielka akcja młodzieży może ustrzec młodych ludzi przed narkotykami. 

Tylko w ubiegłym roku policja zatrzymała prawie 7 tysięcy handlarzy narkotyków. Zlikwidowano 14 wytwórni. Funkcjonariusze przejęli środki odurzające o wartości około 50 milionów złotych, w tym 141 kilogramów amfetaminy (jest to 1 400 000 działek) i 55 kilogramów tabletek ecstasy. 

Ostatnio głośno jest o nowym narkotyku: UFO. Trzy osoby umarły w Polsce, bo go przedawkowały. Jest to pochodna ecstasy, amfetaminy i LSD. Działa mocniej i dłużej, ale jest bardzo niebezpieczny.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Parę dni temu miałem grzybowy debiut tego sezonu.

25 suszonych, przegryzione z jablkiem. metoda ujdzie - czuc jablko, a nie

smak grzybów. Choc to dziwne, bo za pierwszym razem nawet mi smakowaly same

w sobie, a teraz jak jem to aż się trzęsę.

Ale jazda byla srednia. Nie to ze jakis bad trip. Po prostu srednia. Tak

więc troche ku przestrodze:





  • LSD-25
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Piękny dzień, nastrój doskonały, nic dodać, nic ująć.

Ok. 17 wyjrzałem za okno, widząc piękny dzień postanowiłem zjeść wszystkie pozostałe w mojej szufladzie kartony, dokładnie pięć papierków z blotterka z klasycznym nadrukiem z hoffmanem rowerzystą, Słońcem i Księżycem po dwóch stronach. O 18:30 będąc w drodze na miejsce zjadam wszystkie papierki. Mam mało czasu, chcę zrobić ognisko, potrzebuje dużo drewna a wkrótce zmierzcha, pedałuje więc szybko. Moim celem jest podmiejski las w którym krążąc przez chwile znajduje miejsce i gorączkowo zaczynam zbierać drewno. Niepokój który czasami pojawia się przy wejściu jest tym razem silniejszy.

  • DOC
  • Etanol (alkohol)
  • Tripraport

Zimowy dzień, który dość szybko zamienił się w wieczór, a potem noc i w końcu ranek. Początek w lesie, później w mieszkaniu kumpla, parku i ostatecznie w knajpie. Kondycja i ogólny nastrój - tego konkretnego dnia w miarę nieźle, choć w szerszej perspektywie bez szału. W podróży towarzyszyli mi: P i S, z którymi tripowałem już kilka razy, oraz H i J, z którymi odbyłem jednego delikatnego tripa dwa miesiące wcześniej.

Wstęp: Trip był testem nowej substancji, dlatego też zaczynałem ostrożnie. W czasie zbierania informacji o DOCu, natknąłem się na informację, że 3mg to zalecana dawka. Wywnioskowałem, że 2mg też powinno dać jakieś efekty, zapewniając jednocześnie komfort, który dobrze mieć kiedy bierze się coś po raz pierwszy. Zwłaszcza zimą w lesie. Z nielicznych opisów wynikało, że DOC jest dosyć podobny do LSD. Moje oczekiwania były zatem wysokie. Opis jak zwykle po długim czasie (3 lata).

  • 2C-P
  • Pozytywne przeżycie

Dobry nastrój, miałem nadzieję na dobry, kolorowy trip. Wolny dom, brak obowiązków.

*Jakość tego 2C-P mogła nie być najlepsza. Mam zastrzeżenia co do jakości, w dodatku przechowywałem je jakieś 3 tygodnie w dosyć ciepłym miejscu.

Godziny rzecz jasna podane są w przybliżeniu. Godzina zero - 16:00.

+00:00: Wypijam 16mg 2C-P mieszając z Coca-Colą, żeby zagłuszyć okropny smak wódki i fenetylaminy.

+00:20: Zaczynają się mdłości i ból brzucha. Siadam przed komputerem i staram się nie zwracać na to uwagi.

+00:40: Substancja zaczyna działać. Zaczyna się robić dziwnie, bodyload zdaję się ustępować.