Dzieci zatruły się bieluniem

8 chłopaków poważnie zatruło się bieluniem dziędzierzawą.

Anonim

Kategorie

Odsłony

3645

Jak dowiedziało się Radio Katowice, w nocy z poniedziałku na wtorek do szpitala pediatrycznego w Zabrzu przewieziono 8 chłopców z poważnym zatruciem rośliną, zwaną bieluniem dziędzierzawą.

Dariusz Wesołowski z biura prasowego zabrzańskiej policji potwierdził tę informację. Dodał, że ofiarami spożycia owoców z przydrożnego drzewa są młodzi ludzie w wieku od 14 do 17 lat.

Ta trująca roślina może utrzymać człowieka w stanie głębokiej halucynacji nawet do trzech dni.

Istnieje prawdopodobieństwo, że poszkodowani chłopcy próbowali się bieluniem odurzyć, biorąc roślinę za narkotyk.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Jarek (niezweryfikowany)

i kij mogli nie probowac tylko kupic jakis pozadny srodek halocynogenny to by nie wyladowali w szpitalu bo jak brac dostepne srodki kazdy diler powie
HWDP_teamTHC (niezweryfikowany)

UWAŻAM ŻE TREŚ ZAMIESZCZONA NA TEJ STRONIE NA TEMAT THC I LECZENIU RAKA JEST BARDZO PRZEKONUJĄCA MARICHUAN LECZY TAKŻE ASTMEI INNE CHOROBY.
kamil (niezweryfikowany)

z 15 wrzesnia, BBC: <br>http://news.bbc.co.uk/2/hi/health/3655586.stm
Krajes (niezweryfikowany)

mogli zjesc grzyby HEHEHEHE
Krakus-bakus (niezweryfikowany)

Powinno sie to bardziej nagłasniać!!! Ja na własnej skórze przekonalem sie MARIHUANA LECZY!!! Przechodziłem kilka serii chemioterapii po których mdłości są poprostu nie do opisania (piekło na ziemi , z 10 kacy naraz , krotko mowiąc rzyganie mdłosci 24/h przez przykładowo tydzien podczas ktorego nic nie jesz mało co pijesz...) Te zofrany i inne podobne pastylki przeciwwymiotne zupełnie nie działaja za to jeden malutki buszek z fajki sprawia ze zamist rzygac zaczynasz sie objadac bo takie masz smaki na jedzonko:-). Ten fakt nie moze zostacz przeoczony gdyz ludzie chudną w oczach od tych chemii nie dosc ze walcza z rakiem to jeszcze ze skutkami leczenia ktore tez jest bardzo niebezpieczne(chemia to trucizna , trują nowotwór razem z pacjentem dlatego wypadają włosy ) Przypomnijcie sobie tego dziennikaża świetej pamięci jak w oczach wychudł tak ze go nie poznałem... Drugim aspektem jest samopoczucie psychiczne nawed nie bede próbował wam przyblizyc tego co sie dzieje w głowie młodej osoby ktora dowiaduje sie ze ma raka bedzie inwalidą i ma 60% szans na przezycie (miałem 18 lat kiedy sie dowiedzialem) W kazdym razie Ganja pomaga sie od tego oderwac chociarz na krotka chwile... Dzisiaj jestem zdrowy i nie żałuje żadnego Jointa ! Pomyslec ze mogli mnie wsadzic za to, to prawo jest chore!!! Zalegalizujecie!!!
anka (niezweryfikowany)

Wlasnie dotarlam do naukowych publikacji i stoi w nich, ze kanbinoidy przyspieszają wzrost komorek glejaka (nowotworu tkanki nerwowej)! Polecam PubMed!
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Tripraport

pokój w wynajmowanym ze współlokatorami mieszkaniu

Wiek około 20 lat waga 54 kg

Stan zdrowie – przeziębienie i źle przespana noc

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Tripraport

18 lat, 70 kg

Dawno niczego nie pisałem. No bo też dawno nie miałem o czym. Palenie na działce, czy ćpanie przed snem nie jest niczym na tyle porywającym, żeby ktoś naprawdę chciał o tym czytać. Nic się nie dzieje, połowy rzeczy nie pamiętam lub nie umiem nazwać.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, ciemność, własny pokój, słuchawki z ambientem i nie tylko. Nastawienie pozytywne, ciekawość po 4 latach przerwy, chęć sięgnięcia po III plateau.

Będąc jeszcze pod wrażeniem wczorajszej podróży postanowiłem przelać swoje wypociny na elektroniczną formę papieru - w końcu żyjemy w XXI w. - mimo, że dostałem jasną i czytelną informację ubiegłego wieczoru iż nie należy, albo może inaczej: nie powinno się tego robić, zdecydowałem się na małą formę rozprawki, dywagacji, aby dać wam "zarys" tego, czego opisać się po prostu nie da.

  • LSD-25
  • Użycie medyczne

Spożycie podczas śniadania

 

Kontynuacja spowiedzi z mojej terapii LSD. Po szerszy kontekst zapraszam do części pierwszej :)

Biorę głęboki oddech i czuję, jak mroźne powietrze zamraża mi smarki. Siedzę na zimnym moście i oglądam, jak tory wiją się w stronę horyzontu, migoczący szron zwraca na siebie uwagę i nawet czasem jakiś brudny pociąg leniwie śmignie mi pod butami. Żegnam słońce, które znika mi z oczu, obserwuję ostatnie rysy pomarańczowego błysku by w końcu ostatni raz olśniło złote wstęgi torów.