Kilogram narkotyków w gliwickim mieszkaniu

Kilogram narkotyków o czarnorynkowej wartości ponad 22 tysięcy złotych znaleźli policjanci w jednym z mieszkań w Gliwicach - Trynku

Anonim

Kategorie

Źródło

IAR

Odsłony

2277

Kilogram narkotyków o czarnorynkowej wartości ponad 22 tysięcy złotych znaleźli policjanci w jednym z mieszkań w Gliwicach - Trynku. Mieszkanie wynajmowała 21-letnia kobieta i jej 21-letni przyjaciel.

Młodzi dilerzy nie byli wcześniej karani ani notowani przez policję jako osoby związane z narkotykowym biznesem.

Przestępczy interes prowadzili od maja tego roku. Narkotyki sprzedawali najczęściej w umówionych miejscach w centrum miasta, ale także w wynajmowanym mieszkaniu. Sprzedawali zarówno pojedyncze działki jak i hurtowe ilości haszyszu, amfetaminy oraz tabletek extasy. Dilerzy zostali zatrzymani przez policję.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

O mnie - 16 lat (reszta zalogi 19-25), 180-pare cm, waga ok 80kg


Substancja - Extasy, 2,5 Rózowej Gwiazdki, MJ


Doswiadczenie - Alcohol, MJ, Amfa, Benzydamina (6x, ale wiecej nigdy, niszczy mózg, SERIO!), Tussipect, Galka


Set & Settings - Na poczatku zjebanie bo mialem nie jechac, ale sie diametralnie poprawilo :)


Zmiany w zyciu - Duze, inne spostrzeganie na swiat, szacunek do muzyki. Niewatpliwie powtórze doswiadczenie (niedlugo)

  • 1P-LSD
  • Tripraport

Dupy nie urywa

Zawsze wykazywałem cholerną tolerancje na wszelakie substancje (oprócz dopalaczy o których wkrótce opowiem) lecz dawka 1mg dawała mi sporo do myślenia. Po długich zastanowieniach postanowiłem jednak tego dokonać. Mój poprzedni rekord to było 500ug gdzie jako tako kontaktowałem, ba jeździłem na rowerze!

  • Heimia salicifolia
  • Inne
  • Lactuca virosa
  • Leonotis leonurus (wild dagga)
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pozytywne przeżycie

Skoro nie miałem bada, odpowiednie.

Podtytułek Pierwszy:

  • 1P-LSD
  • Bad trip

Nienajlepszy stan psychiczny, pusty dom, późna jesień

Mając w pamięci swoją psychodeliczną inicjację (jakby ktoś był ciekaw, ostatni TR opowiada o tamtej nocy), jej zbawienne skutki oraz naprawdę gładkie wejście, tym razem postanowiłem popływać w "nieco" głębszej wodzie. O ja naiwny, o ja niecierpliwy, biada mi i biada tym, którzy myślą jak ja wtedy. Naczytałem się kilku opowieści o wysokich dawkach LSD i myślałem, że jestem już wręcz psychodelicznym wybrańcem, którego nie ruszy nic. Przyszedł dzień próby, o czym postaram się opowiedzieć najciekawiej, jak tylko się da (i na ile pamięć pozwoli, bowiem miało to miejsce 5 lat temu).