TR przeniesiony z forum hyperreal.info
A działo się to wszystko w pewien lipcowy słoneczny dzień roku pańskiego 2006...
Sex appeal jest bardzo ważny, ale walory fizyczne nie są tak istotne jak osobowość człowieka, który przemyca kokainę...
Onuma Chumsri, 24-letnia Tajlandka oczekująca na orzeczenie wyroku za handel narkotykami w peruwiańskim więzieniu dla kobiet w Santa Monica, zdobyła tytuł Miss Wiosny. Laureatka trafiła do więzienia w kwietniu 2004 r.
Przygotowania do konkursu rozpoczęły się dwa miesiące temu. Wybory najpiękniejszej są jedną z form terapii więziennej, obok warsztatów kosmetycznych czy zajęć z rysunku.
Sex appeal jest bardzo ważny, ale walory fizyczne nie są tak istotne jak osobowość człowieka - powiedziała Maria Jaen, dyrektor więzienia. Więźniarki osobiście wybrały reprezentację swoich pawilonów. Z 28 półfinalistek do finału zakwalifikowało się tylko 11 kobiet, w tym więźniarki z Tajlandii, Belgii, Boliwii i Meksyku.
Kobiety trafiły do więzienia w "tradycyjny" sposób - skuszone obietnicą zarobienia szybkich pieniędzy przybyły do Peru, drugiego po Kolumbii światowego producenta kokainy, skąd miały przemycić narkotyki, głównie do Stanów Zjednoczonych i Europy, i zostały złapane na lotnisku Jorge Chavez w Limie.
W Peru odbywa karę 32 397 więźniów, z których ponad 700 to obcokrajowcy, którzy próbowali przemycić kokainę, ukrywając ją w bagażu lub na własnym ciele. Przemytnikami są głównie mężczyźni, aczkolwiek na liście zatrzymanych jest 125 kobiet, które trafiają właśnie do Santa Monica.
Peruwiańska policja tylko w tym roku na lotnisku w Limie skonfiskowała 533 kg kokainy.
poczucie bezpieczeństwa i swojskości związane ze fajnymi znanymi miejscami-własny pokój,dom mojej Babci,w końcu mieszkanie dziewczyny, ciekawość i pewne nadzieje wiązane z działaniem nasion
TR przeniesiony z forum hyperreal.info
A działo się to wszystko w pewien lipcowy słoneczny dzień roku pańskiego 2006...
Totalny spontan, nieodpowiedzialność i szczypta głupoty.. Raz się żyje. Duży bałagan w głowie, wiele niewiadomych.. Ale mimo wszystko ogromne zaufanie do samego siebie, dosyć dobrze ograniam temat medytacji, doświadczeń mistycznych i psychodelików.
Z góry uprzedzam, że miejsca i ludzie obecni w mojej historii pozostaną anonimowe. Większe miasto, w którym byłem, będę nazywać Dużą i przechyloną literą "M", a tę drugą pomniejszą miejscowość oznaczę analogicznie jej mniejszym odpowiednikiem - "m".
Doświadczenie : medytacja , łysiczki
Do spożycia ayahuascy przygotowywałem się kilka tygodni , chociaż jak teraz na to patrzę to pierwsze kroki przygotowań zrobiłem juz 3 lata temu . Rytuał zaplanowałem na pierwszego listopada w święto zmarłych i postanowiłem , że zrobię to w nocy w lesie - tak jak robią to szamani w dżungli .
A wiec, moja ''przygoda'' z kodeiną zaczeła sie od czystej ciekawośći. Gdy miałem zobaczyć dlaczego zmarł Lil Peep (amerykański raper), przeszedłem do raportu o fentanylu itd, aż do artykułu o Kodeinie. Gdy dowiedziałem się że można legalnie kupić opakowanie w aptece, zainteresowało mnie to, aż do takiego stopnia, że musiałem następnego dnia udać sie do pobliskiej apteki.
Komentarze