Policjanci w akademikach, studenci protestują

To ograniczenie naszych praw - tak studenci oceniają porozumienie władz uczelni z policją. Pozwala ono policjantom bez zgody rektora (i studentów) wkroczyć do uczelni i akademików.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Lubuska

Odsłony

3990

Dotychczas policjanci mogli interweniować na terenie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej po uzyskaniu zgody rektora. Zasada eksterytorialności przyjęta jest na wszystkich wyższych uczelniach, ale rektor PWSZ prof. dr hab. Zenon Głodek, podobnie jak władze innych szkół, zgodził się na wyjątki.

Od 17 marca bez pytania o zgodę rektora policjanci mają prawo wejść do budynków PWSZ, w tym domów studenta, gdy zagrożone jest życie ludzkie i zdobędą informacje o popełnieniu przestępstwa lub w celu zdobycia dowodu przestępstwa i ujęcia sprawcy w sprawach dotyczących narkotyków i substancji odurzających. Mogą także przeszukiwać pokoje w akademikach, choć muszą poinformować o tym kierownika domu studenckiego.

Studenci są zaskoczeni porozumieniem uczelni z policją. Powiedzieli Gazecie Lubuskiej, że nikt z władz szkoły nie pytał ich o zdanie ani nie poinformował, że policja ma teraz w uczelni nowe prawa.

Takie umowy podpisujemy z uczelniami w całym kraju. Po to, żeby ominąć formalności, które mogą sprawić, że podejrzany ucieknie lub zniszczy dowody przestępstwa - tłumaczy Agata Sałatka, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Według prorektora PWSZ dr Beaty Orłowskiej uczelnia, razem z policją i ośrodkiem Szansa, prowadzi wśród studentów program profilaktyki unikania narkotyków i uzależnień.

Umowa z policją to część tego programu - wyjaśnia. - W sprawach, których porozumienie nie obejmuje, policja może wkroczyć do uczelni dopiero po uzyskaniu zgody rektora.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

djdx (niezweryfikowany)

Prawdziwy student chla na umór, a nie bawi się w jakieś dziecinne dragi.
Adam Małysz (niezweryfikowany)

Prawdziwy student chla na umór, a nie bawi się w jakieś dziecinne dragi.
tyr (niezweryfikowany)

czy student który mieszka w akademiku jest w rozumieniu prawa najemcą? bo jeśli tak, to ma chyba prawo nie wpuścić policji do wynajmowanego mu lokalu, np. jeśli jest zbyt późno (cisza nocna) lub jeśli się boi (że to przebierańcy, a jest taki zestresowany nauką, żę ma lekką paranoję). prawda? to tak jakby prezes spółdzielni mieszkaniowej miał coś do powiedzenia czy policja może chodzić ludziom po domach. powiedzieć sobie może, a i owszem, ale to czy policji ktoś otworzy drzwi czy nie to już sprawa mieszkańców. <br> <br>nie otwierać drzwi, niech wyłamują, a jeśli się pomylą wtedy niech szanowny rektor rozmawia w sprawie uszkodzeń. <br> <br> <br>
FidoDido (niezweryfikowany)

.. a jak wpadli do pewnego akademika z antynarkotycznej to tylko dilpaki leciały z okien... potem portier mógł sobie wyjść i pozbierać... pewnie kanalizacja też była w użytku... <br> <br>...znany jest przypadek, że w Poznaniu pewien portier tak długo naprzykszał się policji, że dostał numer do brygady antyterrorystycznej... kolesie wpadli w kominarkach, uzbrojeni po zęby i zdemolowali pokój wyprowadzając znajdujących się tam w kajdankach <br> <br>wcale sie nie można dziwić, że studenci używają... jak założą rodziny, firmy, pójdą do pracy to przecież większość nie będzie miała czasu... chyba, że ma urlopie, ale tylko jak dzieci wyjadą na obozy wakacyjne
anandamid (niezweryfikowany)

czy student który mieszka w akademiku jest w rozumieniu prawa najemcą? bo jeśli tak, to ma chyba prawo nie wpuścić policji do wynajmowanego mu lokalu, np. jeśli jest zbyt późno (cisza nocna) lub jeśli się boi (że to przebierańcy, a jest taki zestresowany nauką, żę ma lekką paranoję). prawda? to tak jakby prezes spółdzielni mieszkaniowej miał coś do powiedzenia czy policja może chodzić ludziom po domach. powiedzieć sobie może, a i owszem, ale to czy policji ktoś otworzy drzwi czy nie to już sprawa mieszkańców. <br> <br>nie otwierać drzwi, niech wyłamują, a jeśli się pomylą wtedy niech szanowny rektor rozmawia w sprawie uszkodzeń. <br> <br> <br>
nique la police (niezweryfikowany)

szok.................CHAWUDEPE!!!!!!!!!!!! <br>szok.................CHAWUDEPE!!!!!!!!!!!! <br>szok.................CHAWUDEPE!!!!!!!!!!!! <br>szok.................CHAWUDEPE!!!!!!!!!!!! <br>szok.................CHAWUDEPE!!!!!!!!!!!! <br>szok.................CHAWUDEPE!!!!!!!!!!!! <br>szok.................CHAWUDEPE!!!!!!!!!!!! <br>szok.................CHAWUDEPE!!!!!!!!!!!! <br>szok.................CHAWUDEPE!!!!!!!!!!!! <br>szok.................CHAWUDEPE!!!!!!!!!!!! <br>szok.................CHAWUDEPE!!!!!!!!!!!!
Krzysztof (niezweryfikowany)

Całe szczęście, że już nie chodze na politechnike, ale nie wiem z czego oni robią takie sceny. <br>Jak mnie pamięć nie myli to nikt z mojej grupy nie zażywał narkotyków, przynajmniej nie na uczelni. <br>A policja i inni &quot;oświeceni &quot; robią takie chece, jakby na każdej uczelni szła pełną parą wytwórnia <br>amfetaminy. <br>
Anonim (niezweryfikowany)

chodzi tu o dzialalnosc polityczna, rzekome narkotyki czy materialy o charakterze pedofilskim mozna bardzo latwo kazdemu podrzucic
:( (niezweryfikowany)

Ja proponuję podpisanie umowy ze spółdzielniami mieszkaniowymi dzięki czemu policja będzie mogła przeszukać każde mieszkanie bez zbędnych formalności (jak np. uzyskanie nakazu sądowego), które przecież tylko utrudniają sprawę ;)...
jaram bo potrze... (niezweryfikowany)

HWDP na cały świat!!! <br>Nie róbcie tu drugich Niemiec!!! <br>na zawsze HWDP <br>i być stróżem prawa to jest pomysł dur.. ,pierd... wszyscy razem policyjne kur.. <br>co lepsi se dopowiedzą hehe <br>!!!ZALEGALIZOWAĆ!!!
Anonim (niezweryfikowany)

przynajmniej w zachodnich landach za sztukę Ci nikt nie będzie ceregieli robił...
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie na nowe doświadczenie. Oszołomiony ciekawością działania grzybków. Las okalający wioskę w której spędziłem sporą część dzieciństwa. Starannie dobrane miejsce. Zagajnik otoczony mokradłami. Śpiew ptaków, szum drzew.

Godzina mniej więcej 14:50, bardziej mniej niż więcej.
Wyciągam odmierzoną porcję pieczarek. Waga wskazywała 1,5 grama. Odrzucam kilka egzemplarzy, nie wyglądają apetycznie. Finalnie wyszło pewnie z 1,2-1,3 grama. Z niechęcią rozgryzam suche kapelusze i łodygi, popijam sokiem pomarańczowym...

  • Grzyby halucynogenne

Otoz jakies cztery miesiace wczesniej czesto zagladalem na ta strone aby sie dowiedziec o psyloscybkach w celach oczywistych;] uparlem sie bardzo i znalazlem te male diabelki bylo ich z pietnascie cieszylem sie nie ziemsko ze je mam pelen w uczuciu szcescia i radosci zjadlem je ok 22 w domu. gdzies tak pol godziny po tym przyszla matka i zaczela mowic jaki ze mnie len ze ze szkola do dupy i takie pierdoly - jak to matka;].

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.

       Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).

  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

Samotnie na gralni. Wielka chęć kolejnej sesji z DMT w roli głównej.

   Witajcie wszystkie duszyczki. Pragnę podzielić się z wami kolejnym doświadczeniem. Tym razem czystego surrealizmu (a może lepiej - nadrealizmu). Postaram się jak najdokładniej opisać to, czego nie da się nawet wyobrazić, a co dopiero uchwycić w ramy słowne. Zyskując choć na (wieczny) moment dostęp do kronik Akashy, hiperprzestrzeni - widziałem.