Terapia wstrząsowa dla uzależnionych uczniów

"Dziennik Polski": Lekcje w Izbie Wytrzeźwień, grupy wsparcia i psy tropiące narkotyki - w krakowskich szkołach nie brakuje odważnych pomysłów na walkę z nałogami.

Anonim

Kategorie

Odsłony

5187

Dyrektor XXIX LO w Krakowie, aby zniechęcić uczniów do sięgania po narkotyki, urządził w szkole policyjne naloty z psem. Owczarek szukał narkotyków w tornistrach i kieszeniach licealistów. W krakowskim Gimnazjum nr 3 dyrekcja i pedagog przekonali rodziców, aby utworzyć w szkole grupę wsparcia dla dzieci, które już zetknęły się z narkotykami. Pomysł się przyjął. Raz w tygodniu grupka młodych odbywa terapię z psychologiem.

Niektóre szkoły zakupują testery do wykrywania narkotyków, inne współpracują z policją. Walka z nałogami jest ciężka. Musimy być czujni: sprawdzać, gdzie uczniowie palą i co palą. Gdy wyczujemy marihuanę, wzywamy od razu grupę specjalną - mówi dziennikowi Piotr Igar-Makowski, dyrektor XXXI LO w Krakowie.

Czy uczniów można przekonać także, aby nie sięgali po wódkę? Pracownicy krakowskiej Izby Wytrzeźwień twierdzą, że tak. Zapraszają młodych na lekcję do Izby, aby pokazać im, gdzie mogą trafiać ofiary nałogu. W warsztatach wzięły już udział dwa gimnazja, liceum i szkoła zawodowa.

Traktujemy to jako terapię wstrząsową. Dzieci mogą przekonać się na własne oczy, jak groźny jest nałóg. Profilaktyczne pogadanki są dla nich za nudne - twierdzi Alicja Kostecka, dyrektorka Gimnazjum nr 9 w Krakowie, którego uczniowie biorą udział w warsztatach. Młodzi uczestnicy programu edukacyjnego mogą podczas zajęć dmuchnąć w alkomat, przeliczyć promile po wypitym alkoholu, obejrzeć sale, do których kieruje się pijanych - pisze Dziennik Polski.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Muhamad (niezweryfikowany)

&quot;Musimy być czujni: sprawdzać, gdzie uczniowie palą i co palą. Gdy wyczujemy marihuanę, wzywamy od razu grupę specjalną &quot; <br> <br> <br>Kurwa Mać !
FidoDido (niezweryfikowany)

Znacie ich? To ci zataczający się, brudni i bełkoczący coś pod cieknącym nosem. Jedni z najgorszych rodzajów ćpunów. Zabijający się codziennie C2H5OH. Skąd biorą narkotyk? To najprostsza rzecz pod słońcem. Wystarczy parę złotych i wizyta w najbliższym sklepie. Nasze megaopiekuńcze państwo tylko zaciera rączki. Gdyby nie oni, budżet rozpieprzyłby się na kawałeczki. Zapraszamy 24h wy głupki...
Laondoq (niezweryfikowany)

STRACH!!!
scr (niezweryfikowany)

oni sami sobie powinni zafundować terapię wstrząsową. proponuję 1200ug.<br>
El Igorro (niezweryfikowany)

oni sami sobie powinni zafundować terapię wstrząsową. proponuję 1200ug.<br>
NiViX (niezweryfikowany)

Do mnie do szkoly rowniez chca sprowadzic psy, testy tez im sie marza.
El Igorro (niezweryfikowany)

Do mnie do szkoly rowniez chca sprowadzic psy, testy tez im sie marza.
Dr Pajchiwo (niezweryfikowany)

Wstydze się tego że żyje w tym pojebanym, zjebanym, popierdolonym, tępym, zacofanym, despotycznym, idiotycznym, prostackim, debilnym, itp... kraju . Qrwa parodia. Brak mi słów, z każdym artykułem łapie mnie większa załamka.
El Igorro (niezweryfikowany)

O tak! Pokażmy dzieciom jak bardzo je kochamy i im ufamy. Świetną metodą jest wjazd panów w maskach z owczarkami w kagańcach do klasy. Proponuję całą tę podejrzaną młodzież przydusić kolanem do ziemi, przystawić do głowy lufę i drzeć ryja: &quot;Gdzie masz narkotyki ty k...!!! &quot;. Jak który będzie się stawiał to kopa w żołądek. Muszą wiedzieć kto tu rządzi. Liżcie buty policji wy małe france! Skończył się dzień dziecka. Supermoralne chłopaki wiedzą lepiej od was co trzeba zrobić żeby świat był lepszy! Zaczynam się bać życia w tym pojechanym kraju.
El Igorro (niezweryfikowany)

Znacie ich? To ci zataczający się, brudni i bełkoczący coś pod cieknącym nosem. Jedni z najgorszych rodzajów ćpunów. Zabijający się codziennie C2H5OH. Skąd biorą narkotyk? To najprostsza rzecz pod słońcem. Wystarczy parę złotych i wizyta w najbliższym sklepie. Nasze megaopiekuńcze państwo tylko zaciera rączki. Gdyby nie oni, budżet rozpieprzyłby się na kawałeczki. Zapraszamy 24h wy głupki...
zatroskany (niezweryfikowany)

Wstydze się tego że żyje w tym pojebanym, zjebanym, popierdolonym, tępym, zacofanym, despotycznym, idiotycznym, prostackim, debilnym, itp... kraju . Qrwa parodia. Brak mi słów, z każdym artykułem łapie mnie większa załamka.
NiViXK (niezweryfikowany)

Do mnie do szkoly rowniez chca sprowadzic psy, testy tez im sie marza.
Lisan al Gaib (niezweryfikowany)

Tak jest! Trzeba łapać i piętnować prawdziwych przestępców! Małe gnojki myślą, że mogą bezkarnie popełniać takie nieludzkie zbrodnie??? Trzeba karać publicznymi torturami, a jak to nie pomoże to EGZEKUCJA! Drżyjcie straszliwie żli i wystepni narkomani kochający wielki brat czuwa! A tak serio... ręce opadają :( <br> Hail Eris Kallixti Dyskordia
Grappe FNORD (niezweryfikowany)

nic tylko z pieprzem zapierdalac codzien do budy ;)
Olej (niezweryfikowany)

Do mnie do szkoly rowniez chca sprowadzic psy, testy tez im sie marza.
Paetz (niezweryfikowany)

&quot;Młodzi uczestnicy programu edukacyjnego mogą podczas zajęć dmuchnąć w alkomat... &quot; <br>Yeah ale atrakcja!!:D <br> <br>A tak na serio to 16 ton powinno spaść na Pana Dyrektora... i Izbę Wytrzeźwień [czyli sejm].
heh (niezweryfikowany)

STRACH!!!
wisnia (niezweryfikowany)

STRACH!!!
Prezes (niezweryfikowany)

Był u mnie w szkole taki jeden, wielki inkwizytor pier******. Na &quot;pogadance &quot;. Z wielką radością się chwalił jakiego to oni przeszkolonego pieska mają. &quot;Żebyśmy się kiedyś nie zdziwili jak do szkoły przyjdziemy &quot;. Że jak piesek coś wyczuje to hoho! Przej****. A w ogóle to dowiedziałem się przy okazji, że w Polsce społeczeństwo jest inwigilowane ( &quot;Tylko wstukuję w komuterze i wiem, z kim się spotyka, że utrzymuje kontakty ze światem przestępczym itd.) Tylko grozić potrafią. Mam wrażenie, że skuwy**** czują wielką satysfakcję gdy złapią &quot;śmiertelnie groźnego palacza marihuany &quot;.
Wniosek z tego ... (niezweryfikowany)

... albo bielunia, albo galke muszkatolowa, albo aviomarin, albo Tantum Rosa, albo kirac Butapren tudziez gaz do zapalniczek. No bo to jest legalne i takie bezpieczne, prawda Panowie Policjanci? Nie to co ta szatanska marihuana! Szkoda slow...
DziQ (niezweryfikowany)

&quot;Gdy wyczujemy marihuanę, wzywamy od razu grupę specjalną &quot; <br> <br>grupę specjalną? fuck, może tych karków w kominiarkach ze strzelbami gładkdolufowymi i mp5, tamci przyjezdzaja, skradaja sie do szkolnego kibla jak w splinter cellu, &quot;bandytów &quot; na glebę, z buta, jak któryś spróbuje - o zgrozo - dmuchnąć dymem na funkcjonariusza to już mu ze śrutówki w bebechy, za stanowienie zagrożenia dla życia policjanta na służbie <br> <br>jebana paranoja, a nie lepiej powiedzieć o zagrożeniach związanych z narkotykami - legalanymi i nie - ale w sposób prawdziwy a nie z takimi złotymy myślami jak: &quot;marihuana jest wytwarzana z liści konopi &quot;, &quot;długotrwałe jej używanie powoduje halucynacje &quot;.
:D (niezweryfikowany)

&quot;Gdy wyczujemy marihuanę, wzywamy od razu grupę specjalną &quot; <br> <br>grupę specjalną? fuck, może tych karków w kominiarkach ze strzelbami gładkdolufowymi i mp5, tamci przyjezdzaja, skradaja sie do szkolnego kibla jak w splinter cellu, &quot;bandytów &quot; na glebę, z buta, jak któryś spróbuje - o zgrozo - dmuchnąć dymem na funkcjonariusza to już mu ze śrutówki w bebechy, za stanowienie zagrożenia dla życia policjanta na służbie <br> <br>jebana paranoja, a nie lepiej powiedzieć o zagrożeniach związanych z narkotykami - legalanymi i nie - ale w sposób prawdziwy a nie z takimi złotymy myślami jak: &quot;marihuana jest wytwarzana z liści konopi &quot;, &quot;długotrwałe jej używanie powoduje halucynacje &quot;.
k3k (niezweryfikowany)

ahaha mnie to zawsze zastanawialo jak to pies umie wyszkolic psa, tak ze jeden idzie na dwoch lapach a drugi szuka dragow hahha ahahaha skubani...
hm (niezweryfikowany)

nic tylko z pieprzem zapierdalac codzien do budy ;)
mr.X (niezweryfikowany)

ale pojeby fajnie walczy się z wiatrakami a ta grupa to ekstra pomysł <br>gratulacyje ?!?!?!?!?
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Ekscytacja możliwością odbycia swojego drugiego tripa, tym razem na zewnątrz, w pełnej krasie uroków wiosny. Nadzieja na kolejne mistyczne doświadczenia i to, że psychodelik coś mi pokaże. Pragnienie przesłuchania niektórych albumów psytransowych w czwartym wymiarze. Akurat wtedy miałam kilka dni wolnych z powodu matur. Trip planowałam już jakiś czas wstecz. Nastrój podwyższony. Byłam sama, dopiero pod koniec poszłam do koleżanki. Miejsca, w których przebywałam, wymieniłam w samym raporcie, aczkolwiek nadmienię, że przez większość czasu przebywałam blisko natury, w miejscach takich jak las, pola, pobliże strumienia.

 

Tego raporta miałam wrzucac zaraz po odbyciu poniższego tripa, lecz nie wiem dlaczego sprawa przeciągnęła się aż 2 lata. Także nadrabiam zaległości i udostępniam teraz.

23.04.2013

  • MDMA
  • Pierwszy raz

Nastrój bardzo dobry, brak zmartwień, otwartość na nowe doświadczenie, chęć poznania. Okoliczności również bardzo dobre, wolna chata u kumpla, wakacje, brak obowiązków, zaufane osoby.

 

Tekst opisuje sytuację, która mogłaby wydarzyć się (oczywiście nie doszło do niej) pół roku temu, dlatego nie zrobię raportu sensu stricte, gdyż szczegółowego przebiegu zdarzeń nie odtworzę. Będzie to przywołanie najbardziej znaczących wspomnień.

DZIEŃ 1

Było nas czterech. Ja, Jacek, Placek i Mariola. Początkowo tylko ja z Jackiem mieliśmy podróżować. Placek miał zioło, jednak przyłączył się do nas w trakcie. Mariola tylko piła, potem się zmyła. Miała robotę na drugi dzień.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Miks
  • Ruta stepowa

Szeroka plaża nad jeziorem w dość wietrzny, raczej pochmurny i niezbyt ciepły wrześniowy dzień (ok. 17-18st. ), las (przelotowo) oraz rozległy obszar łąkowy, otoczony z 3 stron lasem, bez widoku na ślady cywilizacji. Nastawienie: wyluzowane podejście do nadchodzącego tripa.

To, co opisze w trip raporcie, to nie są jakieś szczególnie odkrywcze spostrzeżenia, ale inaczej jest to wiedzieć normalnie a inaczej czuć. Jest różnica pomiędzy świadomością  smaku czekolady, zimnego piwa lub ostrej papryki a jedzeniem ich, jest różnica pomiędzy znajomością tego, jak grzeje wschodzące słońce po chłodnej nocy, a odczuwaniem tego. Jeszcze większa jest różnica pomiędzy znajomością tego, jak to jest być zakochanym, a odczuwaniem tego.

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Świeżo po przeprowadzce na drugi koniec kraju. W trakcie nieco trudnej aklimatyzacji do nowego miejsca, w obcym mieście, z dala od praktycznie wszystkich bliskich mi osób. Po trzech tygodniach nieskutecznych prób zapoznania się z ludźmi z nowych studiów, nareszcie koleżanka z roku zorganizowała dużą domówkę, w trakcie której miał miejsce cały trip. To, że znalazłem się na imprezie będąc na grzybowej fazie, było spontaniczne i niezaplanowane. Tego samego dnia z Bieszczad wracał kumpel - D, z którym wcześniej miałem okazję jeść grzyby. Chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (spotkać się z D a jednocześnie nie ominąć imprezy) zgarnąłem go na domówkę do niejakiej M. Z D był również jego kolega, którego znałem z widzenia - W. Pod wpływem namowy D, zjedliśmy grzyby, które w założeniu miały nas puścić zanim pójdziemy do M. Stało się jednak inaczej.

Wprowadzenie: Niniejszy raport jest retrospekcją sięgającą ok. 3 lat wstecz. Po złotym okresie z psychodelikami trwającym dobrze ponad pół roku, podczas którego zaliczałem praktycznie same bardzo udane i zapadające w pamięć tripy, przyszedł czas na serię nieco gorszych podróży. TR opisuje pierwszy z serii już-nie-złotych psychodelicznych wypraw. Żadna z nich nie skończyła się bad tripem. Nie wspominam ich jako złych. Zwyczajnie nie były one najlepsze (w nie-eufemistycznym znaczeniu tego słowa).